26 august 2014

prose

Michał Wodecki
Michał Wodecki

Zatoka

Przypadkowy punkt na skali czasu. Ojciec i syn odkrywają dziewiczą zatokę. Woda ciepła – podgrzewana przez podziemne ognisko. Kąpiące się bezwstydnie słońce zaprasza, aby mu towarzyszyć.
Najpierw chłopiec. Zanurza swe nagie ciało podczas,  gdy ojciec patrzy zafascynowany na gładką taflę wody, w której  odbija się zarys drapieżnika. Świat opada jak pikujący stwór – wprost na jasną czuprynę syna. Wpierw mokrą od włosów, potem od krwi.
Ojciec biegnie rozpruwając fale. Wyrzucił wszystkie myśli podporządkowując swe ciało zadaniu: dopłynąć;  przegnać pierzastego węża , który miast porwać zdobycz  w niebiosa, zgiętymi szponami wpycha ofiarę w bezkresną toń. Ojciec odgania ptaka – nurkuje szukając chłopca;  woda się obraca. Nie wiadomo gdzie słońce, gdzie jego odbicie, gdzie utopione cienie. Znajduje syna! Roześmianego w towarzystwie wesoło tańczących ryb i morskich koników. Naprzeciw płynie w orszaku syren (są też syreny z męskimi cechami)  Pani Zatoki. Ściska miłośnie wpierw męża potem zaginionego syna.
Władają zatoką. Czasami dla zabawy, ojciec i syn, polują na morskie potwory. Zabijają je krzykiem i wyrzucają  na kamienisty brzeg.
Umarli nie żywią się martwymi.

Ananke
26 august 2014 at 11:27

podoba mi się, choć puenty nie rozumiem, nie pasuje mi do reszty, ale to tylko moje subiektywne odczucie :)

report

jeśli tylko
26 august 2014 at 11:32

a nie-umarli?

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
26 august 2014 at 13:11

"Umarli nie żywią się martwymi." - msz oni obaj w tej toni zginęli i teraz będąc w innej rzeczywistości polują na morskie potwory, zabijają je krzykiem, ale jako martwi nie zjadają innych martwych. wielowymiarowy ten tekst, nacechowany dużą wyobraźnią i daje do myślenia, pozdrawiam :)

report

jeśli tylko
26 august 2014 at 13:25

a może i wcześniej, tacy przyszli..

report

Michał Wodecki
27 august 2014 at 08:24

przede wszystkim dziękuję za czytanie. Kasia ładnie broni tego tekstu tak własnie chciałem go zakręcić końcówką ale proszę tego nie brać za ambitne pisanie po prostu zacząłem pisać bo sprawia mi to przyjemniość

report

Ania Ostrowska
30 august 2014 at 11:25

w zdaniu "Najpierw chłopiec. Zanurza swe nagie ciało podczas, gdy ojciec patrzy...itd" oraz w zdaniu "Wyrzucił wszystkie myśli podporządkowując swe ciało zadaniu: dopłynąć;... itd" - zrezygnowałabym ze "swe". Również 'zgięte szpony" wydają mi się nadmiarowe, a pierzasty wąż to jednak nie ptak - może stwór? Puenta super :)

report

Michał Wodecki
30 august 2014 at 12:53

przemyślę Aniu dziękuję za uwagi:) dziś nie mam czasu:(

report

zuzanna809
6 september 2014 at 00:32

:):):)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register