25 september 2014

poetry

Michał Wodecki
Michał Wodecki

sen dziewczynki

mroczny kaptur nocy
wiwisekcja  dnia
za lustrem postaci bez skóry
żart Boscha kanciasty śmiech
 
koszmar nie znak
retrospekcja  cudzego życia
jak mogła dojrzeć?
opowiada ze łzami w oczach
 
przestraszone dziecko w oparach snu
delikatne jak miśnieńska porcelana
odwraca poparzoną majakami twarz
 
nie płacz
wypolerujemy lustro
i tamten świat  zniknie
 
tato patrz
dotykam lustra
gładkie jak sierść konia
 

Senne koszmarki dzieciństwa zostawiają w głowie ślady lęku.

report

Michał Wodecki
25 september 2014 at 20:29

chyba że tatuś je rozproszy :)

report

Chyba nie ten z kolejnego wiersza?

report

Michał Wodecki
25 september 2014 at 22:12

:)))))

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
3 october 2014 at 09:58

jak Isabelle Caro, może daleko idące skojarzenie, ale dziewczynkom, to się "wydarza", dojrzewają, dorastają i nagle brakuje kokonu... i te zazdrosne matki...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register