25 february 2019

poetry

RENATA
RENATA

szambo

potwory czające się 
w jej głowie obudziły 
brutalne szaleństwa lwa

w strugach deszczu błądzili
tacy młodzi piękni aż
biła z nich intensywność 
uczepili się pracy i samych siebie
roześmiani w marzeniach

pod parasolem szczęścia 
założyli sobie obrączkia jednak
w słowie jedność wyżłobiła się
bruzda i eliksir życia spływał 
do szamba przyznała się do zdrady
płaczem żebrząć o wybaczenie
pozwolił jej być z sobą lecz 
rana w sercu się nie zagoiła

prawdziwa nienawiść zapięta
po samą szyję uwolniła się przy
wieczornym grilu niebo spływało
potokiem krwi i krzykiem martwych 
steków urokiem osobliwości szaleństwa
była zabawna walka bogów
grali w pikuty 

zamiast jednego ciastka 
została zjedzona cała paczka

alt art
25 february 2019 at 13:36

perfumeria..

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
26 february 2019 at 08:53

Parasol szczęścia” może utkwić w gardzieli :) Pozdrawiam!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register