19 november 2018

poetry

RENATA
RENATA

ciepłe mroki jesieni

karmiłeś mnie chlebem ja ciebie wierszem
lecz soli razem nie będziemy jeść z jednej beczki
coraz głębiej przychodzi ochota na od razu cieplej 
na dłużej nie ma szans więc zakryję się po szyję grudniem

między nami był przypadek jesteśmy z innych bajek 
twarze zarosły kurzem wspomnień toczymy się dalej
przyrośnięci do lodu każdy w swojej stronie świata 
utrwalony obraz i dotyk rozmył sie w fali niestałości

alt art
20 november 2018 at 13:15

trwała choć rozmyta..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register