Grzegorz Kociuba
ALL WORKS Poetry (33) Prose (9)
About me Friends (8)

2 january 2013

poetry

Grzegorz Kociuba
Grzegorz Kociuba

Przebywania

przynależeć a jednak wciąż trafiać na dziury
po miejscach miały oczy i twarze wygięty łuk pleców
dłonie czerpiące wodę usta haust powietrza
a jednak pochwyciła je pod wieczór mgła
która wszędzie zastawia niewidzialne wnyki
 
jakby ktoś szedł ulicą i wpadł do wykopu
albo wędrując zboczem osunął się w przepaść
roztargnione powietrze chwilę się szamocze
poszukuje ciężaru który je wypełniał
ale szybko zabliźnia ranę nieistnienia
 
czasem w powietrzu coś jakby znak wodny
wyblakła pieczęć skrawek palimpsestu
coś prześwituje świta prawie świeci
otwiera przesmyk gdy mocarna ręka
odwala delikatnie kamień widzialnego
 
                                   17.12.2012
 
 
 
 

Pan Bin Szu
2 january 2013 at 23:31

wiersz jest pelen jakichs obrazow, powiewow, smakow, z ktorymi nie wiadomo co zrobic, przynajmniej ja nie wiem. pisanie dla samego pisania.

report

Laura Calvados
3 january 2013 at 22:12

trzeci część - moja.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register