jeszcze mury są gorące od prześwitów
- krew z krwi (tej najgłębszej, obecnie zaschniętej)
błyszczy na ścianie (cudne malowidło!)
da się ją słyszeć, niczym piosenkę
w popękanych żyłach płynie obłęd,
jakże słodki - rota zawinięta
w zeschłe liście (nie marihuany,
to uczucie najpiękniej celebruje się na trzeźwo)
kochamy patos owej piosenki,
jej podniosłość będącą tylko dla nas
śpiewaj hymn, kochanie
podczas wznoszenia barykad
Florian Konrad i Ewa Kosim
dziękuję, że wstawiłaś naszą koprodukcję, pracę wspólną, organiczną, że opublikowałaś nasz DWOJGOKUMPELSKI wiersz. pięknie nam wyszedł
report
Mój Mentor - Dziękuję
report
oburącz na "tak"
report
Niezły z Was duet :) pozdrawiam :)
report
Dzięki:)
report