30 march 2018

poetry

zingara
zingara

małpy w klatce




mówił: jesteś piękna,
gdy zdejmowałam majtki w ciemnej ulicy 
tworzył się scenariusz - nie odwracał wzroku.
błogosławił ukojenie

karmiąc siebie słonym królestwem.
wchodził głęboko i sklejał rozsypany tynk 
tworząc mapę a zarazem tajemnicę 
w której bezpieczeństwo wyrosło 
z zamroczenia i z resztek śliny

dogasły świece. pękały gromnice 
a my stawaliśmy się dziećmi bez nóg 
i rąk błądząc poza granicami świadomości

bezpańskiego światła.


alt art
31 march 2018 at 11:25

no mówiłem, że w bramie na żelaznej ktoś napisał kredą na ścianie fejkniusa..

report

zingara
2 april 2018 at 09:51

coś w tym jest ...pozdrawiam świątecznie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register