3 february 2018

poetry

zingara
zingara

ewopeja

nie chcę wchodzić do twojego świata
na oślep, bazgrać czerwienią po ścianach
gdy witam solą i chlebem każdy prześwit
 
ustawiam stoły. dwanaście talerzy bez dna,
wychodzą z nich twarze. spojrzenia
z których wypełza lęk (zmarłych dusz)
pochłania przecinając żyły
 
a ja nieśmiało uśmiecham się do grzechu,
do pokuty - dziesięciu przykazań,
szukam resztek tatuaży na twoim ciele
i wznoszę toast za zgorzel w ustach. płonie
 
nie ma szans na zmartwychwstanie

Ania Ostrowska
3 february 2018 at 14:01

super

report

zingara
3 february 2018 at 14:18

dziękuję Aniu, miło mi :)

report

Ania Ostrowska
3 february 2018 at 14:20

:) będzie więcej wierszy?

report

zingara
3 february 2018 at 14:27

Oczywiście Aniu :) Tylko muszę się rozgościć :)

report

alt art
3 february 2018 at 15:59

jeżeli chodzi o szanse na zmartwychwstanie, to nie przesądzałbym tej jesieni..

report

zingara
3 february 2018 at 18:27

Po co cierpieć i zadawać ból ... dziękuję :)

report

zingara
3 february 2018 at 20:40

dziękuję, miło mi

report

Krzysztof Konrad Kurc
12 february 2018 at 10:37

Tekst pasuje, myślę że po pewnym liftingu można wyciągnąć z niego jeszcze więcej. Pozdrawiam

report

zingara
12 february 2018 at 14:02

dziękuję, pomyślę jeszcze.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register