Z porcelany
Jestem ciszą.
Między pustką
A
Natchnieniem.
Wygasła
Niczym wulkan.
Tak.
Kiedyś nim byłam.
Lecz jeden dzień
Wystarczył
By zapanowała cisza
Martwa cisza
We mnie
Jestem
Niczym
Szklana
Krucha
Filigranowa
Laleczka
Lecz może
Nie tak piękna
Niemy
Krzyk
Lecz może właśnie tak
Powstała we mnie
Prawdziwa muzyka?
Tak
Połamana
I
Przezroczysta
Tonę…
Wśród piękna
Melodii samotności
Rany
Jawią się tylko
Zapisane
W głębi spojrzeń
Lecz
Wciąż
Duszę
Przeraźliwy
Samotny
Niemy
Krzyk
Lecz może właśnie tak
Powstała we mnie
Prawdziwa muzyka?
Światło Życie
... płyń, płyń....
report
chyba nie umiem juz..
report
plus za tekst :)
report