...

...

http://www.youtube.com/watch?v=cQJlS6QpcxI&list=FLh76nCeaegh4Zuut0p67ypw

alt art
2 july 2013 at 14:47

niepokój znajduję w muzyce hiszpanii..

report

Jaga
2 july 2013 at 16:39

czuję go...

report

"Nocna" Nocny Gość
4 july 2013 at 20:18

ale powiem ci ze tak mialam ochote to zatytulowac, "nie pokoj"

report

"Nocna" Nocny Gość
4 july 2013 at 20:20

oczywiscie ja sie zgadzam z toba w pelni co do twojego komentarza;-)

report

"Nocna" Nocny Gość
4 july 2013 at 20:21

ale nie jestem dobra w nadawaniu tytulow

report

"Nocna" Nocny Gość
4 july 2013 at 20:26

ma ktos propozycje?

report

Darek i Mania
4 july 2013 at 20:31

pora na duchy ;)

report

issa
23 august 2013 at 13:06

Okej. Dziś najwyraźniej czas na piętnastą bajkę.

report

issa
23 august 2013 at 13:09

Zanim jednak się zacznie, chcę powiedzieć Ci, więc teraz mówię:-), Mocna, że z dnia na dzień dziwię się i cieszę coraz bardziej, kiedy coraz ostrzej widzę, jak niezwykłą, a przecież nieoczekiwaną przygodę otworzyło dla mnie Twoje zaproszenie na Nocne Drogi. Bardzo Ci dziękuję. Ani mi zaświtało, kiedy pisałam pierwszą z dzisiaj już kilkunastu opowieści, ile skarbów da mi Twoje zaufanie.

report

issa
23 august 2013 at 13:11

heh, zrobiłam literówkę. no, ale nie będę jej poprawiać, może to nie przypadek zrobił akurat tu i teraz Mocną z Nocnej :-)

report

issa
23 august 2013 at 13:11

Dobrze, to chodźmy, skoro iść mamy.

report

issa
23 august 2013 at 13:15

Było, czy nie było, ale się zdarzyło, że dawno temu, wczoraj lub jutro, domu nie było, a Najludzie wytrzeszczali oczy tak, że można było nie wierzyć, że go nie ma, i śpiewali szantę: "Każdy Sam", której pierwsza zwrotka brzmi tak:

report

issa
23 august 2013 at 13:16

Weź się w garść, się ściśnij, / aż stracisz oddech, / aż ci się przyśni, / jak wypić wodę.

report

issa
23 august 2013 at 13:17

Zawodzili tak chórem, bo dom zsuwał się na wodę, gdzie dali nura domownicy; w bezdni przepadły też sprzęty.

report

issa
23 august 2013 at 13:19

A refren szanty, jak gdzieniegdzie już widać, a gdzieniegdzie dopiero będzie widać, brzmiał tak:

report

issa
23 august 2013 at 13:19

Katastrof nie ma / bo Każdy Sam / układa sobie / swój własny kram.

report

issa
23 august 2013 at 13:21

Podłoga-pokład huśtała się, gdy gramolił się do wyjścia z domu ostatni mieszkaniec, i wtedy Najludzie spostrzegli, że przecież trzeba powtórzyć refren:

report

issa
23 august 2013 at 13:21

Katastrof nie ma / bo Każdy Sam / układa sobie / swój własny kram.

report

issa
23 august 2013 at 13:24

A ponieważ bajka lubiła światy alternatywne, postanowiła przełączyć się na trochę do innego świata, zanim spróbuje podejść do drzwi razem z Ostatnim Mieszkańcem. A zatem, chodźmy teraz odpocząć.

report

issa
23 august 2013 at 13:25

Do innego dobrego później, Nocna. http://www.youtube.com/watch?v=Ae2wX5a5IXA

report

issa
26 august 2013 at 09:38

Czas nam w dalszą drogę iść, Nocna. I, jako i zwykle, rzecz jasna, możemy iść razem, i możesz poczekać, jeśli tak wolisz :-)

report

issa
26 august 2013 at 09:39

Pośród butwiejących drzazg-olbrzymów, tak rozrośniętych w półmroku, że Najludzie upierali się, że to nie drzazgi, a kije – jeden Najczłowiek nawet głośno poświadczył, że miały po dwa końce, podczas gdy drzazgi mają po jednym – i wśród pokręconych korzeni, pełzło po pokładzie Ono.

report

issa
26 august 2013 at 09:41

Najludzie gapili się i powiadali, że Ono było lalką ze szmatek. Kiedy lalka czołgała się do wyjścia, Najludzie kłócili się o to, kto ją zrobił i co ma w środku:

report

issa
26 august 2013 at 09:43

niejeden dałby sobie rękę uciąć, jakby na czyjeś oczy widział, że lalka wypchała się i pozszywała sama, ale niejeden mówił, że to bzdura, ponieważ, jak wiadomo, więc trzeba zaśpiewać, że

report

issa
26 august 2013 at 09:44

Katastrof nie ma / bo Każdy Sam / układa sobie / swój własny kram.

report

.
26 august 2013 at 09:44

isso czy nie mogłabyś tak w jedynym komentarzy robisz się rozwlekła :)

report

issa
26 august 2013 at 09:46

gdybym mogła, toby był jeden, Marcel. zatem, najwidoczniej, nie mogę

report

.
26 august 2013 at 09:48

ale wiesz to by było składnie i mnie bardziej czytać a tak co chwile dopisujesz i już się gubię do tego wygada jakbyś sama ze sobą rozmawiała a chyba nie rozmawiasz?

report

issa
26 august 2013 at 09:51

to możliwe, Marcel. a wiesz może, jak się opowiada bajkę, kiedy ktoś co rusz uznaje za stosowne przerwać, żeby zapewnić sobie i tylko sobie wygody, jakich oczekuje dla siebie, zamiast pójść i poszukać miejsca, gdzie będzie się czuł bardziej komfortowo?

report

.
26 august 2013 at 09:54

chwileczkę to znaczy ze dopisujesz tylko by bardziej ale i tak to co piszesz jest dobre

report

issa
26 august 2013 at 09:45

Wśród Najludzi były też stronnictwa wnętrz: a to trocin, a to gąbki, a to gałganków środkowych w odróżnieniu od gałganków obrzeżowych, zwanych dalej granicznymi, ale do jutra dawno, dawno temu jeszcze nie ustalono faktów z pewnością.

report

issa
26 august 2013 at 09:47

Pokład ciemniał i kołysał się, a z nim Ono. Drzwi poskrzypywały, burty falowały: wybrzuszały się to do środka, to na zewnątrz, a ściana tuż przy wyjściu rozjaśniała się przy każdym wątłym ruchu lalki, która najciszej, jak potrafiła, wołała na pomoc Nocnego Gościa.

report

issa
26 august 2013 at 09:49

Jednak tym razem Nocny był chyba gdzieś daleko i jej nie usłyszał. W pobliżu siedzieli jedynie Najludzie i na czyjeś oczy widzieli, że na pokład zaczęła się sączyć woda. Dlatego mieli ochotę coś zrobić, a skoro tak, zaintonowali znowu pierwszą zwrotkę szanty, ponieważ drugiej jeszcze nie wymyślili:

report

issa
26 august 2013 at 09:52

Weź się w garść, się ściśnij, / aż stracisz oddech, / aż ci się przyśni, / jak wypić wodę.

report

issa
26 august 2013 at 09:54

Gałganki poczuły, że drzwi są tak daleko, że Ono nie dowlecze się do nich nigdy. Były coraz bardziej mokre, przeto i coraz cięższe. Najludzie zaczęli więc zakładać się, czy i kiedy Ono dosięgnie drzwi; stawki w zakładach tym wyżej rosły, im więcej przybywało wody na pokładzie.

report

issa
26 august 2013 at 09:55

Jeden z Najludzi krzyknął więc do lalki: Pośpiesz się! Czas nas goni!

report

issa
26 august 2013 at 09:56

A inny Najczłowiek zaszczebiotał: Uśmiechnij się! Uśmiech to lekarstwo. A grupa jeszcze innych Najludzi skandowała: Ruszaj się! Szybciej! Szybko! Szybciej! Więcej ruchu! Ruch to zdrowie! Ruch to zdrowie! Ruch to zdrowie!

report

issa
26 august 2013 at 09:57

A ktoś jeszcze inny zażyczył sobie od bajki składniejszego opowiadania, bo lubił, kiedy lalki pełzną w większym dla niego komforcie, bez zbędnych przerw.

report

issa
26 august 2013 at 09:58

Bajka poczuła, że woda podchodzi jej do gardła i zakrztusiła się. – Nocny Gościu! – zawołała, kiedy tylko odzyskała oddech. – Nocny Gościu.

report

issa
26 august 2013 at 09:59

I wtedy Nocny Gość wziął lalkę za rękę, Najludzie znikli, Drzazgi-Olbrzymy i korzenie pozbierały się i ułożyły w meble, szanta i okrzyki ucichły, woda opadła, a dom przestał się chybotać.

report

issa
26 august 2013 at 09:59

I drzwi się wtedy zamknęły, ale jedynie na trochę koniec, trochę nie.

report

issa
26 august 2013 at 10:01

Pozdrowienie Agnieszki, Nocna :-) I zostawiam po raz drugi piosenkę, którą kiedyś jednej z Twoich grafik podarował Bazyliszek

report

issa
26 august 2013 at 10:01

http://www.youtube.com/watch?v=_KA2jLGf7GM

report

issa
26 august 2013 at 10:20

p.s. kiedy to teraz opowiadałam, przypomniało mi się zdjęcie, które ze dwa lata temu zrobiłam w jednym z polskich miast przy wschodniej granicy, przy bardzo maleńkim oczku wodnym w parku. spróbuję je testowo dołączyć, i zobaczyć, jak wygląda na Trumlu, bo jakość techniczna jest nieszczególna

report

"Nocna" Nocny Gość
2 september 2013 at 20:47

polaczenie idealne twoje opowiesci i moje grafiki uwielbiam w odpowiednim mi czasie zaglebiac sie w twoje wizje. pozdrawiam ps. nadrabiam zaleglosci nie bylo mnie dlugo reszte przeczytam jutro;-)

report

issa
2 september 2013 at 21:55

o, wydaje się, że odpowiedni czas jest w sam raz dla nich :-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register