12 december 2010

rysowałam po ścianach

w wir ludzkich spojrzeń
wrzucono mnie
i tak przez całe życie
kiedy odszedłeś nie pamiętam

napiętnowana
rysowałam po ścianach
na kolejnych wizytach u terapeutki
...
osiemnastoletni
zaplątani w pieluszki
krzyk pośród nocy
przybrudzona szarość dnia

po kolejnej awanturze
rzucił dzieckiem o ścianę
-nie dokończyło rysunku
...
teraz
siedzisz pod murem kościoła
brudny
i nie patrzysz już
ile kto wrzuca

ojcze


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 5 | rating: 0/10 | report | add to favorite

Comments:

Paganini,  

Zgadzam się z Krzymo, szarość i rzeczywistość. Podoba mi się.

report |

q,  

nastręcza smutek i zadumę nad tym chorym i ponurym światem i to dla mnie istota tego wiersza-prawdziwa refleksja będę czytał Cię dalej więc nie zaniżaj przypadkiem lotów ;

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

ciekawie zapleciona pajeczyna mysli, trzy zdjecia na jednej kliszy...

report |

Darek i Mania,  

wiersz ładny -obraz realny i niestety smutny

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register