25 may 2010

poetry

sabathini
sabathini

zza okna

Miastu mojemu, 14.05.2010r.

wezbrany ferment dnia
przeciekał przez palce
dławił gorzkim oddechem
mokre noce majowe

grynszpanem
znaczone ulice
tak zawsze pod górę lub
w dół
nie patrz wzrok się zachwyci
jak tych co skaczą z wiaduktu
zbyt wielu

bez etymologii symboli
jesteś
coraz bardziej
ciemną chmurą przeczuć
zataczam kręgi
modlitwy niedokończone
na palcach odciśniętym różańcem

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register