22 january 2011

never never land

przejść przez korytarz jak przez ciepły wciąż oddech


dotrzeć do schodów
gdzie stoją mamroczący odstępcy
co od łóżek
obłoków najbielszych odstąpili


występnie z nogi na nogę przestępują
co rusz na głowie coś poprawiają
jakby kapelusz modlą się do okien
i na obiad wołać ich trzeba 
jak dzieci z podwórka
Alicjo Alu!
Piotrusiu



do kogo mówisz Alu
Alicjo rozwiązana sznurówko
zmarszczko szklista
daj rączkę chodź
zobaczysz


pięknie dziś zgaśniesz


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 6 | rating: 0/3 | report | add to favorite

Comments:

Wanda Szczypiorska,  

Bardzo piękny wiersz. Widać że przeżycia szpitalne(chyba sie nie mylę?) dają wiele energii twórczej. Muszę poszperać w Pana spisie publikacji, bo chyba przeoczyłam sporo perełek.

report |

guccilittlepiggy,  

broń boże, za życia mnie tam nie zaciągną proszę szperać do woli, chociaż z perełkami będzie ciężko. dziękuję za czas i czytanie

report |

Oksana,  

Przejmujący, dotkliwy, aż dreszcz... Ośmielam się wydrukować, żeby częściej wracać.

report |

guccilittlepiggy,  

a nie szkoda papieru? ;) dziękuję

report |

Laura Calvados,  

dobre. dobre.... podoba

report |

Laura Calvados,  

jak gdyby donnie darko był alicją

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register