oto jak jest: gorąco. pierwotnie i nago.
puchnie ciało - tak psuje się ożywcza woda.
a ty nie podobasz się słońcu.
a ty nie podobasz się nikomu.
i nikt istotny nie umarł ostatnio. jakoś polubiliśmy
odchodzić z nadchodzącym mrozem.
trochę znaczących narodzin: świat
znów stał się chłopczykiem. ostatecznie będzie z tego
wiersz, bo z wszystkiego są wiersze. z pracy, z nudy, z kobiet,
ze spacerów, z nienawiści (z miłości
nie - miłość tak polega na wyjątkach, jak ty polegasz na niej),
z wierszy; z naszego mieszkania, w którym nie mówię,
że ją kocham; z widoku na skrzyżowanie,
które powinno nazywać się ukrzyżowaniem,
ale najwyraźniej giną na nim wyłącznie samochody
(zero kwiatów, zero zniczy, kolego).
oto co jest: mantry i wyliczanki. leniwie gasnące światło.
siedmiu aniołów na siedmiu skuterach dominos pizza
pędzących przez skrzyżowanie.
zwiastowanie.
zmieniłabym zapis, bo fajne to jest
zgłoś
jest , jest:)z przyjemnością:)
zgłoś
sacrum traffic/:)
zgłoś
dobre!
zgłoś
ze wszystkiego. widzę to jako szkic czegoś ciekawego ale na razie tylko szkic. autor(ka) musi nad tym teraz jakoś zapanować :)
zgłoś
mało prawdopodobne. lubię wewnętrzne sprzeczności, ale "uporządkowana" notatka to gruba przesada ;)
zgłoś
heh :) niepokorni górą. jest ok
zgłoś
Fajne pisanie, pewien rozgardiasz ma swój klimat.
zgłoś
Rozgardiasz czy też nie, jest ciekawie :)
zgłoś
Ciekawie, chociaż czasami trudno się skupić na sensie, oderwanie jest.
zgłoś
notuj, notuj. w takiej wersyfikacji i stylistyce. nic nie mówię, bo i tak wiesz lepiej :D :P
zgłoś
aaaa a mnie się podoba:P
zgłoś