
Róża, 18 sierpnia 2010
Naciskam guzik od windy i przez pochlapaną srebrną farbą szybę, którą ktoś, kiedyś pomalował jej drzwi, zaglądam w głąb szybu.
Dotykam czołem szkła i widzę migającą czerwoną diodę zbliżającą się do mnie powolnym ruchem.
Wsiadam do środka i wciskam przycisk oznaczony literą (... więcej)
Natalia Prill, 15 sierpnia 2010
Widzę Paryż, z lotu ptaka, osnuty mgłą papierosów. Kłęby dymu zacierają kontury budynków. Słońce już zaszło, posyłając cień pożegnań, ale niebo wciąż odbija blask wschodzących światów. Jest przygaszone i mętne, jakby ruchome. Mgła unosi się i krąży, nie przekraczając granic (... więcej)
Nesca, 15 sierpnia 2010
Została sama w pokoju.
Podeszła do okna. Przyłożyła do niego dłoń.
Zamarła. Zdjęła z dłoni pierścionek, przyłożyła do piersi; po czym cisnęła nim o ścianę.
„Nigdy więcej! - krzyczała- Nigdy więcej!”
Po czym na ugiętych kolanach opadła na podłogę. Nie zdołała (... więcej)
Paweł P., 12 sierpnia 2010
Vincenzo Suarez zginał patrząc na czternaście milionów dolarów w gotówce. Jego pozbawione lewej nogi zwłoki odnaleziono przy
autostradzie w Zachodnim Meksyku. Przyczyną zgonu okazał się zawał serca, nie zaś jak wcześniej podano w mediach- wykrwawienie. Suarez umarł naprzeciw otwartej walizki (... więcej)
Wanda Szczypiorska, 12 sierpnia 2010
Nagranie opowiadania, które przez pomyłkę i ku rozpaczy (własnej - komentarze) skasowałam. Było na piśmie będzie w nagraniu. Kto chce, niech słucha, kto nie - to nie.
http://www.supershare.pl/?d=24AA86CD2
Wanda Szczypiorska, 11 sierpnia 2010
Pracę na czas wakacji w Prezydium Powiatowej Rady dostałam po znajomości.
Wydział Zdrowia mieścił się w budynku B Powiatowej Rady. Weszłam do pokoju zastawionego ciasno biurkami, a tam wskazano mi drugi, mniejszy, gdzie siedział mój przyszły szef – doktor P.. P.wstając na powitanie (... więcej)
Barton, 11 sierpnia 2010
Dowodów nie było, a przynajmniej nie powinno być. Trzy puste
butelki po piwie nie wydawały się wystarczającym dowodem. Nie dla Dowbora
(kapitana policji w Nieistniejącym Mieście). Dowbor znalazł jeszcze paczkę
papierosów i cztery zapałki, zużyte. Wypaloną świeczkę pod stołem (... więcej)
czterygramy., 10 sierpnia 2010
ta.
no nie mów.
jaki kit.
wyglądasz.
którym dziury by zapchać.
no i przyszłam, słuchaj, wchodzę i się patrzę na niego, tak z oczami w dół, rozumiesz, złowrogo. i mówię do niego, wiesz, totalnie spokojnie, cała się trzęsłam: czy ja wyglądam przypadkiem jak kit, którym można (... więcej)
czterygramy., 10 sierpnia 2010
cześć.
jest naprawdę świetnie. wieczorami grywam w brydża
z przyjaciółmi, a o poranku spotykamy się na, jak wypada, porannej kawce.
rozmawiamy o życiu, o w nim przeżyciu i o weekendowej śmierci od piątku do
niedzieli. kochamy dygresje i małe wsparcia ze strony najbliższych. powiedzą (... więcej)
Dorota, 8 sierpnia 2010
W ciężkich czasach , gdzieś w starej podrzędnej restauracji żyła mała nic nie znacząca mysz. Nigdy nie było dane jej znaleźć kawałek świeżego żółtego sera, zawsze znajdowała tylko spleśniałe odłamki przeoczone przez sprzątającą służbę. Brak spełnionego marzenia sprawiło iż (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
27 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
27 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
26 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
26 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
26 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
26 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
25 marca 2026
wiesiek
24 marca 2026
sam53
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka