
Edmund Muscar Czynszak, 8 sierpnia 2010
Sobotni sierpniowy poranek skąpany był rosą, świeży powiew wiatru zachęcał do spaceru. Maki na skraju pozłacanych słońcem zbóż, wyglądały dostojnie, świerszcze w przydrożnych rowach grały koncert. Wyprawa jaką rozpoczynaliśmy, zapowiadała się ciekawie. I tylko Tomasz jak zawsze niezadowolony, (... więcej)
mhc, 7 sierpnia 2010
Kiedy w mroku nocy
zastanawiasz się nad tym
co poszło nie tak
i zdajesz sobie sprawę
że oszukałaś przeznaczenie
wiedz o tym
że ja też o tym myślę.
Nie odwrócimy nieodwracalnego
nie cofniemy czasu
nie zaufamy sobie już nigdy
lecz zdając sobie z tego sprawę
jesteśmy bliżej (... więcej)
Sandra Biel, 7 sierpnia 2010
Twoje usta mają taki specyficzny smak.
Jaki?
Dziwny do opisania
Ale jaki? Słodki, gorzki, kwaśny?
Słodki, ale nie do końca. To taki cukier bez cukru. Do czego to porównać...
hmmm... niech pomyslę... smakujesz... jak... melon.
Jak melon??!!
Dziwne, że porównujesz mój smak do (... więcej)
Mirka Szychowiak, 4 sierpnia 2010
Błogosławione królestwo śmieci. Dzielnice pudeł, osiedla tekturowych walizek, mroczne szafy, jak teatry ogłaszające plajtę. I szuflady, niby suknie, blisko ciała - rozpinane czule. Patrzę na nią i czekam, żeby sobie przypomniała, wskrzesiła i wymodliła już niewidzialne, a jeszcze wyczuwane; (... więcej)
A.S., 3 sierpnia 2010
Spokojnie siedząca sobie Rzecz, jasno połyskuje nawet przy bladym świetle. Czasem przyjaźnie mrugnie do ciebie, ślepo się w nią wpatrującego. Kiedy indziej tylko lekko popatrzy, ze swej wysokości, na twoją rumianą i zdumioną twarz. Niekiedy wzbudzi w tobie dziki zachwyt, dzięki swojej idealności (... więcej)
Robert Greloff, 1 sierpnia 2010
Lato jak nagrzany piec chlebowy ostygło
i nie wiedzieć czemu Pani Jesień wpadła do nas na chwilkę
schłodziła noce wrześniowym powiewem i dni ostudziła z zapału
Dni tych chłodnych parę wystarczyło by gapowicze, co to
jeszcze Babiego lata wyglądają kaszlem swym koniec lata obwieściło,
(... więcej)
Marx, 30 lipca 2010
Ello! Chciałem opowiedzieć Wam moi drodzy o kilku życiowych potyczkach, nie zawsze było fajnie. Sami wiecie, jak to jest, uroku osobistego się nie wybiera... Mistkowe życie było mało poukładane od samego początku. Urodzony gdzieś na węgierskich stepach, czułem się jakby trochę odizolowany (... więcej)
Łukasz Wołczyk, 27 lipca 2010
-Nie chciałbym wszak ulec przeczuciu, że tak naprawdę nie wrócimy do rzeczywistości wykreowanej przez świadomość tych miliardów, które płyną leniwie rzeką życia przysparzając sobie problemów i tracąc coraz to więcej energii.
-Jeśli tylko skupisz się na moment nie ulegniesz temu przeczuciu, (... więcej)
Łukasz Wołczyk, 27 lipca 2010
Zabrali nas wszystkich w jedno puste i klaustrofobiczne miejsce. Naprawdę nie miałem pojęcia co powinienem był zrobić. Uciec? Ale jak? Przecież nie było możliwości choćby wyjrzenia przez okno. Bo okien nie było. Były tylko białe drzwi. I korytarz, i schody prowadzące w dół, do następnego (... więcej)
Wanda Szczypiorska, 27 lipca 2010
Z pracy wracałam pekaesem, ale nie zawsze pierwszym, jaki się właśnie trafił, czasem zajrzawszy do środka rezygnowałam, żeby poczekać na następny. Kierowcą następnego mógł być ten mały brunet z czarnym wąsikiem i o to mi chodziło - widziałam, jak na mnie zerka. To nic, że czarnym (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
27 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
27 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
26 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
26 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
26 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
26 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
25 marca 2026
wiesiek
24 marca 2026
sam53
24 marca 2026
marka
24 marca 2026
marka