Isabel przy wtórze bębnów i gitary krzyżuje dłonie na sercu

Isabel przy wtórze bębnów, oboju i gitary
krzyżuje dłonie na sercu, potem wysuwa stopę
i ręce układa jak ptak, który wolno szybuje,
a jedno skrzydło ku niebu, a drugie blisko ziemi.


Smolisty warkocz na plecach, gruby i nieruchomy.
Jak derwisz sennie leniwy zamknęła ciemne oczy
i jednostajnie się zwraca ku czterem stronom świata.


I moje dłonie na sercu. Także wysuwam stopy
na przemian przed siebie w tańcu. Rytm jest odbiciem życia.
Lecz nie odfrunę do nieba i nie uśmierzę myśli,


bo spod przymkniętych wciąż powiek na Isabel spoglądam.
Może jesteśmy tym samym, łączy nas ruch i światło,
a jednak skóra jej gładka i usta bardzo różowe.
Jak ona też kiedyś byłam. Wiosenna jak Isabel.

alt art
11 lutego 2017 o 12:09

wszystkie niewypowiedziane pytania nabierają ciała; śnią się nam sezonowe korzenie; krzyczy szeptem niepokój..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się