jesteś
jak mgnienie, jak przebłysk
w dzień chmurny na niebie słońca,
jesteś
początkiem końca.
ech, co ja z tobą mam - raz wzloty,
to znowu upadki,
śmiech przez łzy
widokiem nierzadkim.
i chociaż jesteś przebłyskiem,
mgnieniem,
na inne cię nie zamienię.
to nic, że wobec wieczności
jesteś takie tycie.
nie chcę innego,
bo ty jesteś moje,
życie.
i to jest piękne Kamyczku:) umiłowanie życia...
zgłoś
Umiłowanie życia - pięknie to ujęłaś, Haniu. Dzięki. Pozdrawiam.
zgłoś
wezmę ten wiersz na sen:) I ja pozdrawiam Kamyczku...
zgłoś
:)
zgłoś
będę to sobie powtarzać :)
zgłoś
Ja też, szczególnie jak jest ciężko, to sobie powtarzam... Serdecznie.
zgłoś
trzeba się czegoś trzymać :0 i jakoś :)
zgłoś
No trzeba. Uśmiechy posyłam.
zgłoś
Bardzo optymistycznie, lirycznie;)) Buziaczki:)))
zgłoś
Bogno, jestem urodzoną optymistką, buziaki.
zgłoś
Ja ostatnio jakby mniej , stąd mnie poruszył ten wiersz muszę go(optymizm) tą, afirmację życia odnaleźć :)))
zgłoś
Przytulam, jak mogę najmocniej. Trzymaj się, Daluniu.
zgłoś
mimo wszystko zostawiłabym w ostatniej samo życie
zgłoś
Przekonałaś mnie, LadyC, zmienię. (zostawię, tak jak radzisz "życie", a "kocham cię" dopowiem sobie po cichu). Dzięki za sugestię. Serdeczności.
zgłoś
i ja tak też:)))- pozdrawiam kamyczku:)
zgłoś
Wieśniaku M, poprawione. Odpozdrawiam optymistycznie.
zgłoś
pomimo wszystko, też Kamyczku:), choć czasem daje w kość.
zgłoś
Oj, daje i to mocno. Ale kocham, tak jak Ty, Małgosiu, pomimo. Buziaki dla Ciebie i ukłony dla Twojego Taty.
zgłoś
Dzięki Kamyczku i dla Ciebie też buziaczki:)
zgłoś
:)
zgłoś
....boś iskrą, oceanem, ręcznikiem miękkim a czasem szorstkim po kąpieli, zagubionym gumiakiem gdy deszcz, tęczą nad parasolem, śniadaniem samotnym, kanapką w tłumie, świszczącym wiatrem w kapturze, Muminkiem i Małą Mi na chmurze....życie ;))
zgłoś
Piękny ciąg dalszy dopisałaś, Dorotko, dzięki. :)
zgłoś
i jeszcze skurczybyki oddali skradzioną godzinkę, do malusiego życia ...sraza większe heheh
zgłoś
Pewnie nie mieli wyboru... A co sobie poleżeliśmy godzinkę dłużej, to nasze... heheh
zgłoś
Jestem, pozdrawiam.
zgłoś
Bo życie co jest jak mngnienie to właśnie sztuka :) ładnie bardzo ładnie
zgłoś
dziekuję :)
zgłoś
szczere wyznanie
zgłoś
oj tak. Miło Cię widzieć pod strofkami, Jerzy.
zgłoś
...też je kocham, bo moje...:)
zgłoś
:) PoZdrówka
zgłoś
Witaj kamyczku. Brakuje mi Twojego optymizmu, więc ukradnę odrobinkę z tego wiersza :) Miłego dzionka!
zgłoś
A bierz sobie, Bosonóżko, ile tylko chcesz. Miłego również.
zgłoś
jak najwięcej takich refleksji, płyną :))
zgłoś
Listopadowa aura sprzyja takim refleksjom. Miło Cię widzieć, doremi. Pozdrawiam.
zgłoś
epifanie
zgłoś
no może nie aż tak wyjątkowo... ot, zwykła refleksja. Miło, że zajrzałaś, isso.
zgłoś
:) epifanie mogą chować się zdrowo i z dala od trąb, cokołów i murów. bywają jak zajączki z lusterek: myk! myk! myk! i wiesz, że były zwierzątka bez skóry, ale to, że bez niej były, może nie bolało? bywają też, jak odchylenie zazdrostki na mgnienie, może przez wiatr, a może przez niewidzialne ręce, i nagle, w tej szczelinie między zazdrostką a nie wiadomo czym, pokazuje się przechodzień, codziennie widziany sąsiad spod ósemki. tyle że przez to jedno drgnienie zasłony, która zaraz wróci na miejsce - staje się bliższy. bliski. jedyny? ;)
zgłoś
pięknie to napisałaś, isso.
zgłoś
najwyraźniej to Twój wiersz potrafił mnie do tego właśnie, a nie czegoś innego, przyprowadzić, kamyczku
zgłoś
to się cieszę, isso :)
zgłoś
i ja też :)
zgłoś
... " uparcie i skrycie, eh kocham cię, kocham cię nad życie"...")
zgłoś
... bo w kochaniu siła... :)
zgłoś
wyglądałem kamyczkowego wiersza na forum. Mam i czytam! :)
zgłoś
Miło mi, Damianie.
zgłoś
prosto i ładnie bez powikłań - pozdrawiam :)
zgłoś
Darku, :)
zgłoś
Dodajesz otuchy :)
zgłoś
Piórko, dzięki. Pozdrawiam serdecznie.
zgłoś
o i coś pięknego:)
zgłoś