Refleksyjnie

jesteś
jak mgnienie, jak przebłysk
w dzień chmurny na niebie słońca,
jesteś
początkiem końca.

ech, co ja z tobą mam - raz wzloty,
to znowu upadki,
śmiech przez łzy
widokiem nierzadkim.
 
i chociaż jesteś przebłyskiem,
mgnieniem,
na inne cię nie zamienię.

to nic, że wobec wieczności
jesteś takie tycie.
nie chcę innego,
bo ty jesteś moje,
życie.

Hania
27 october 2013 at 21:17

i to jest piękne Kamyczku:) umiłowanie życia...

report

kamyczek (Chinita)
27 october 2013 at 21:22

Umiłowanie życia - pięknie to ujęłaś, Haniu. Dzięki. Pozdrawiam.

report

Hania
27 october 2013 at 21:23

wezmę ten wiersz na sen:) I ja pozdrawiam Kamyczku...

report

kamyczek (Chinita)
27 october 2013 at 21:39

:)

report

jeśli tylko
27 october 2013 at 21:17

będę to sobie powtarzać :)

report

kamyczek (Chinita)
27 october 2013 at 21:24

Ja też, szczególnie jak jest ciężko, to sobie powtarzam... Serdecznie.

report

jeśli tylko
30 october 2013 at 19:05

trzeba się czegoś trzymać :0 i jakoś :)

report

kamyczek (Chinita)
30 october 2013 at 19:10

No trzeba. Uśmiechy posyłam.

report

Bogna Kurpiel
27 october 2013 at 21:17

Bardzo optymistycznie, lirycznie;)) Buziaczki:)))

report

kamyczek (Chinita)
27 october 2013 at 21:27

Bogno, jestem urodzoną optymistką, buziaki.

report

Bogna Kurpiel
27 october 2013 at 22:23

Ja ostatnio jakby mniej , stąd mnie poruszył ten wiersz muszę go(optymizm) tą, afirmację życia odnaleźć :)))

report

kamyczek (Chinita)
27 october 2013 at 22:30

Przytulam, jak mogę najmocniej. Trzymaj się, Daluniu.

report

LadyC
27 october 2013 at 21:23

mimo wszystko zostawiłabym w ostatniej samo życie

report

kamyczek (Chinita)
27 october 2013 at 21:32

Przekonałaś mnie, LadyC, zmienię. (zostawię, tak jak radzisz "życie", a "kocham cię" dopowiem sobie po cichu). Dzięki za sugestię. Serdeczności.

report

Wieśniak M
27 october 2013 at 21:26

i ja tak też:)))- pozdrawiam kamyczku:)

report

kamyczek (Chinita)
27 october 2013 at 21:34

Wieśniaku M, poprawione. Odpozdrawiam optymistycznie.

report

pomimo wszystko, też Kamyczku:), choć czasem daje w kość.

report

kamyczek (Chinita)
27 october 2013 at 21:37

Oj, daje i to mocno. Ale kocham, tak jak Ty, Małgosiu, pomimo. Buziaki dla Ciebie i ukłony dla Twojego Taty.

report

Dzięki Kamyczku i dla Ciebie też buziaczki:)

report

kamyczek (Chinita)
27 october 2013 at 21:40

:)

report

deRuda
27 october 2013 at 22:38

....boś iskrą, oceanem, ręcznikiem miękkim a czasem szorstkim po kąpieli, zagubionym gumiakiem gdy deszcz, tęczą nad parasolem, śniadaniem samotnym, kanapką w tłumie, świszczącym wiatrem w kapturze, Muminkiem i Małą Mi na chmurze....życie ;))

report

kamyczek (Chinita)
27 october 2013 at 22:50

Piękny ciąg dalszy dopisałaś, Dorotko, dzięki. :)

report

mua
27 october 2013 at 22:40

i jeszcze skurczybyki oddali skradzioną godzinkę, do malusiego życia ...sraza większe heheh

report

kamyczek (Chinita)
27 october 2013 at 22:53

Pewnie nie mieli wyboru... A co sobie poleżeliśmy godzinkę dłużej, to nasze... heheh

report

kamyczek (Chinita)
27 october 2013 at 22:54

Jestem, pozdrawiam.

report

.
28 october 2013 at 13:40

Bo życie co jest jak mngnienie to właśnie sztuka :) ładnie bardzo ładnie

report

kamyczek (Chinita)
28 october 2013 at 13:42

dziekuję :)

report

Jerzy Woliński
28 october 2013 at 20:31

szczere wyznanie

report

kamyczek (Chinita)
29 october 2013 at 15:24

oj tak. Miło Cię widzieć pod strofkami, Jerzy.

report

Veronica chamaedrys L
3 november 2013 at 01:00

...też je kocham, bo moje...:)

report

kamyczek (Chinita)
6 november 2013 at 21:15

:) PoZdrówka

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
7 november 2013 at 09:22

Witaj kamyczku. Brakuje mi Twojego optymizmu, więc ukradnę odrobinkę z tego wiersza :) Miłego dzionka!

report

kamyczek (Chinita)
7 november 2013 at 17:54

A bierz sobie, Bosonóżko, ile tylko chcesz. Miłego również.

report

doremi
7 november 2013 at 17:58

jak najwięcej takich refleksji, płyną :))

report

kamyczek (Chinita)
7 november 2013 at 18:26

Listopadowa aura sprzyja takim refleksjom. Miło Cię widzieć, doremi. Pozdrawiam.

report

issa
7 november 2013 at 18:30

epifanie

report

kamyczek (Chinita)
7 november 2013 at 18:38

no może nie aż tak wyjątkowo... ot, zwykła refleksja. Miło, że zajrzałaś, isso.

report

issa
7 november 2013 at 18:45

:) epifanie mogą chować się zdrowo i z dala od trąb, cokołów i murów. bywają jak zajączki z lusterek: myk! myk! myk! i wiesz, że były zwierzątka bez skóry, ale to, że bez niej były, może nie bolało? bywają też, jak odchylenie zazdrostki na mgnienie, może przez wiatr, a może przez niewidzialne ręce, i nagle, w tej szczelinie między zazdrostką a nie wiadomo czym, pokazuje się przechodzień, codziennie widziany sąsiad spod ósemki. tyle że przez to jedno drgnienie zasłony, która zaraz wróci na miejsce - staje się bliższy. bliski. jedyny? ;)

report

kamyczek (Chinita)
7 november 2013 at 18:51

pięknie to napisałaś, isso.

report

issa
7 november 2013 at 19:02

najwyraźniej to Twój wiersz potrafił mnie do tego właśnie, a nie czegoś innego, przyprowadzić, kamyczku

report

kamyczek (Chinita)
10 november 2013 at 11:11

to się cieszę, isso :)

report

issa
12 november 2013 at 06:11

i ja też :)

report

zuzanna809
23 november 2013 at 22:50

... " uparcie i skrycie, eh kocham cię, kocham cię nad życie"...")

report

kamyczek (Chinita)
23 november 2013 at 23:40

... bo w kochaniu siła... :)

report

Damian Paradoks
23 november 2013 at 23:07

wyglądałem kamyczkowego wiersza na forum. Mam i czytam! :)

report

kamyczek (Chinita)
23 november 2013 at 23:41

Miło mi, Damianie.

report

Darek i Mania
23 november 2013 at 23:14

prosto i ładnie bez powikłań - pozdrawiam :)

report

kamyczek (Chinita)
23 november 2013 at 23:42

Darku, :)

report

piórko
3 december 2013 at 07:08

Dodajesz otuchy :)

report

kamyczek (Chinita)
20 december 2013 at 15:02

Piórko, dzięki. Pozdrawiam serdecznie.

report

Aśćka
21 march 2014 at 19:28

o i coś pięknego:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register