20 marca 2013

20 marca 2013, środa ( polemika z obrońcami bezdechu, czyli głos na puszczy )

To już nudne, bo poruszałem temat wielokrotnie. Portal aż ugina się od trywialnych treści, zwykłego poklepywania po ramieniu. Na głównej wciąż tkwi motto, które brzmi coraz bardziej absurdalnie. A przecież nie trzeba wiele, wystarczy zwykła umiejętność czytania ze zrozumieniem.

Śmieszne, ile energii wkładacie w pierdółki o niczym, jaką burze potrafi wywołać jeden głos sprzeciwu.

Banał goni banał. Z portalu, którego misją jest kultura, który daje unikalną szansę na dynamiczne kontakty twórcze, możliwość realnej oceny, zrobiliście wazeliniarskie kółko wzajemnej adoracji. Przez fałszywe rozumienie zasad dobrego wychowania, kneblujecie wszelkie głosy krytyki. Mówimy tylko dobrze albo wcale - oto nowe motto Trumla.
Jednocześnie cwaniakom, takim jak Marcel, którzy bezczelnie rżną cudze teksty i doskonale opanowali działanie przycisku "ignoruj" nie dzieje się żadna krzywda. Wręcz przeciwnie. Wpadną Hanie, Manie Stasie i dopieszczą: "achż, jakżeż cudnież o Ty tworzysz".

Czy tak powinno być? Rozumiem, że większość publikujących jest w piaskownicy (sam w niej zaczynałem), ale tego, że nie mają zamiaru z niej wyleźć, już nie. Merytorycznych dyskusji o tekstach jest jak na lekarstwo. Portalem rządzi zwyczajna niedoróbka, banał i ciążenie ku urodzinom ciotuni. Rozmowy o niczym, które maskują zwykłą niewiedzę, niechęć, starach przed obnażeniem własnej indolencji i potrzebę by dopieszczono tuptusia jednego z drugim.

To stąd, sisey wychodzi na chama, a Truml przypomina ogródek jordanowski, w którym emeryci umysłowi dla niepoznaki pozakładali śpioszki.
- Wieśniaku, czy zdarzyło ci się, wrzuci jakiegoś niusa z kultury?
- Arti, zrecenzowałeś może jakąś książkę?
- An, poleciłaś jakiś spektakl, film?
- Marcelku, cwaniaczku - felieton krytyczny? Nie?
- Ananke, analiza krytyczna chociaż jednego wiersza?
[...] mógłbym tak jeszcze długo.

Czy ktoś z Państwa, moich krytyków, zrobił cokolwiek, co wychodzi poza codzienny rytuał uśmieszków? Czy kultura kojarzy się już wam wyłącznie z odginaniem paluszka przy unoszeniu szklanki herbaty (oczywiście z sokiem malinowym i naleweczką)? Kto tu się pomylił? Kto jest w niewłaściwej roli i miejscu? Coście zrobili z Trumlem? Kolejny portal, który padnie pod naporem grafomanów? Najwyraźniej tak.

Jestem już zmęczony, przedzieraniem się przez masywną tandetę, jaka się rozpleniła. Lista autorów, którzy mieli coś do napisania, a odeszli jest coraz dłuższa. Zniknie jeszcze kilkoro i pewnie po sprawie. Zostaną "rąk drżenia, dusze, łzawiące oczy, oddechy, oceany tęsknoty". Do mdłości.
Po jakim czasie sepy się zwiedzą, że dobrze piszą na portalu XY. I zacznie się wyłażenie rakiem, by znów się podwiesić, podbudować nadszarpnięte dobre samopoczucie, wkleić honorowo w nowym miejscu "tomik wiekopomnych dzieł wydany własnym sumptem" by znów mówić: my artyści, my elita, kulturalna forpoczta, widzimy bardziej, czujemy więcej, nas na chłam nie weźmiecie, my zawsze szczerze... kochamy komplementy.

Dixi.

Ps. Jeżeli ktoś poczuł się urażony, to nie mój problem. Nie piszę dla ludzi o słabych nerwach.


liczba komentarzy: 206 | punkty: 14 |  więcej 

Wieśniak M,  

:))-łałłł- no, włożyłeś w tekst emocje. Powinienem pewnie zrecenzować tekst jako newsa z kultury i byłoby po sprawie. Masz rację jednak, nie zdarzyło mi się wrzucić, z prostej przyczyny- nie jestem recenzentem i nie mam ciśnienia stać w pierwszym szeregu przecierając drogę innym w triumfalnym marszu w nieznanym kierunku sztuki. Moja, zresztą dosć powierzchowna ocena tego co się dzieje we współczesnej kulturze nie sprzyja chęci uczestnictwa w tym projekcie. Nie mam ochoty uczestniczyć w czym czego nie rozumiem, czego estetycznie nie pochwalam i nie wyznaję. Jeśli więc giganci współczesnej kultury idą w przeciwnym do mojego kierunku to niech sobie idą beze mnie, i bez ludzi jak rozumiem. Historia uczy że jeżeli mają rację, zostaną docenieni przez moje dzieci. Mój więc wkład ( trójka) jest całkiem spory w przyszłość kultury. Nie mam pojęcia skąd przyszło Ci do głowy że Cię krytykuję?.zaznaczam swoją obecność tam gdzie uznaję że mam coś do powiedzenia.Odbieranie tego jako krytykę jest nieco kuriozalne w kontekście meritum Twojego tekstu. Pozdrawiam z uśmiechem, bo wierz mi, uśmiecham się życzliwie:))

zgłoś |

Ania Ostrowska,  

no i herbatka u An zniknęła przed czasem. Byłam tam wczoraj deklarując swój udział - nie z powodu ustawiania się w pozycji lojalki czy kontrlojalki, ale dlatego, że lubię An; widząc sympatyczne zaproszenie w paskudny zimowy wieczór zareagowałam spontanicznie i nawet po późniejszym przeczytaniu dyskusji, - nie, nie dyskusji, to za duże słowo, raczej wypowiedzi po Twojej uwadze - pod wierszem An, nie wycofałabym się. I nie czuję się zmanipulowana. Nie tym razem. Zadajesz w tekście ważne pytania, warte odniesienia się do nich z powagą, ale przyznam, że nie wierzę, aby poruszyły sumienia na tyle, by coś się trwale zmieniło. Pamiętam kilka miesięcy temu podobne argumenty i podobne głosy pod wierszem Zuzanny809 o jesieni (przepraszam, nie pamiętam tytułu) wywołane krytyczną oceną Pana Kazubka w ramach jego chwalebnej akcji-reakcji na okręty flagowe Trumla, czy wcześniejszą przepychankę pod "Fasolką" Istar po Twoim komentarzu. Póki jakieś nędzne resztki złudzeń, że warto się szarpać, jeszcze się we mnie kołaczą, odzywam się w komentarzach, kiedy polegną - po prostu zamilknę. P.S. Właśnie spóźniam się do pracy :( cześć, trzymaj się, mam nadzieję, że wieczorem jak wrócę, wpis jeszcze będzie? pozdrawiam :)

zgłoś |

Waldemar Kazubek,  

O tak! Był taki wątek. Człowiek urobił się po pachy, ale jak wnoszę z niniejszej awantury (nie dałem rady całości wątku, przeczytać, ogarnąć, tym bardziej, że rozgałęzia się i pleni bujnie, nawiązując do dyskusji z innych miejsc) nic się tu od jesieni nie zmieniło?

zgłoś |

sisey,  

jak widać. Chińczyki trzymają się mocno.

zgłoś |

.,  

"Jednoczesnie cwaniakom, takim jak Marcel, którzy bezczelnie rżną cudze teksty i doskonale opanowali działanie przycisku "ignoruj" nie dzieje się żadna krzywda. Wręcz przeciwnie. Wpadną Hanie, Manie Stasie i dopieszczą: "achż, jakżeż cudnież o Ty tworzysz" ' NIE OBRAŻAJ MNIE CZŁOWIEKU- ROZUMIESZ - ISSA ma prawo domagać się sprawiedliwości na równi ze mną - poprosiłem ja by napisała do admina jako osoby najbardziej kompetentnej jako ze ktoś kto prowadzi ten portal wiem coś na temat zapożyczeń czy plagiatu - a jednak issa nie odwołała się tylko napusiła swoich przyjaciół - napisałem pod wierszem ze jaeli admi lub osoba kompetentną uzna to ze jest to zapożyczenie - autorkę przeproszę a fraze zmienie - a TWOJE WYPOWIEDZI ZABLOKOWAŁEM BO NIE POSIADASZ ODPOWIEDNIEJ WIEDZY i żadam bezwzględnego oddawania tej sprawy do admina -rozumiesz

zgłoś |

issa,  

Napisałam w nocy do admina. Chociaż wcześniej nie miałam zamiaru tego robić. I nigdy, jak jestem ponad dziesięć lat na necie, żadnego admina nie prosiłam o interwencję. Ponieważ zakładam, że ludzie cywilizowani odwołują się w rozwiązywaniu sporów do instytucji dopiero wtedy, gdy wyczerpali wszelkie cywilizowane środki komunikacji. I mnie żenuje taki sposób załatwiania spraw wśród dorosłych. Jednak, kiedy widzę, jak reagujesz, i kiedy obserwuję, jak kolejny raz na Trumlu ekspresowo twórcze blokady stają się sposobem rozwiązywania konfliktu /hossie też dałeś blokadę? czy ja się mylę?/, to tracę cierpliwość i się śmieję, widząc na stronie głównej, że Truml "odrzuca zdegradowany, konsumpcyjny i uproszczony język, dając Ci szansę bycia kreatywnym". To, co tu się ostatnio dzieje, to atrapa otwarcia na kreatywność.

zgłoś |

.,  

I bardzo mnie to cieszy ze napisałaś w takich przypadkach nie istniej czyjeś mniemanie tylko PRAWO które jest wykładnią i każdy ma się do niego dostawać i każdy ma prawo z niego czerpać dla swoich korzyć - bo możesz się mylić co do swojej własności - tego nie uwzględniłaś w swojej wypowiedzi tylko arogancko mnie zaatakowałaś - twierdząc odgórnie ze to Twoje frazy i Ty mówisz o zaufaniu ? - nie dziw się więc ze odwołuje się do admina do tego jestem więcej niz pewny że gdyby poszuka w Twoich wierszach prawdopodobnie mnożna by odnaleźć wiele zapożyczeń - Nie rozumie jak można o kim tak pisać - gdy spraw nie został wyjaśniona jak to zrobił sisey - Bo publiczne obrażanie nawet pisane jako dziennik to sprawa już bliska wykroczenia i przestępstwa a ja tego tak nie zostawię

zgłoś |

issa,  

Nie mam ochoty z Tobą dyskutować. I zabawnie absurdalne wydają mi się Twoje koturnowe próby rozmawiania tutaj ze mną: blokada to knebel. Proszę więc łaskawie nie oczekiwać, że ktoś będzie Cię raczył uprzejmościami i uczynnością, kiedy został przez Ciebie zakneblowany. I że z tym korkiem w buzi, założonym własnoręcznie przez Ciebie, będzie spełniał Twoje życzenia jak złota rybka. Nawet uprzejmość ma swoje granice :D

zgłoś |

.,  

/ Jak dyskusja - gdzie Ci do głowy przyszło ze chęć z Tobą dyskutować - masz takie wielkie mniemanie o sobie - to musisz się z tym liczyć ze nie każdy chce z Tobą rozmawiać i nie wszędzie jesteś miło widziana - do tego wiedz ze mam PRAWO BLOKOWAĆ KOGO CHCE I KIEDY CHCE - BO TAKIE PRAWO DAŁ MI ADMIN -nie Ty ani syslej i z niego korzystam kiedy chcę i jak uznaje za stosowne i nie pozwolę sobą manipulować - co zasiałaś pozbierałaś- koniec rozmowy - pisze w tej sprawie do admina i jemu powierzam dalsze działanie

zgłoś |

issa,  

Nie podoba mi się styl Twojego wpisu, sisey. Własny bunt sformułowałabym zapewne inaczej. Jednak co do sedna się zgadzam. I, ostatecznie, gdybym miała z nożem na gardle wybierać, gdzie chcę być, to zdecydowanie wybieram Twoją gburowatą i rzeźwiącą nadzieję, że twórczość może być czymś innym niż upublicznianie wszystkiego, co tam tylko pod palce podleci i to najlepiej w limitach po dwadzieścia dziennie albo najlepiej bez limitu. I że może być też twórczość czymś innym niż kurczowe trzymanie się zasady "albo dobrze, albo wcale", jakby się było gościem na wiecznej stypie.

zgłoś |

issa,  

ghost, ja się od dłuższego czasu staram omijać większość publikacji, do których mi daleko. Ale chyba rzeczywiście nie nadaję się do środowiska, w którym z dnia na dzień przybywa sprzymierzeńców zasady wyłożonej przez An w komentarzach/ rozmowie ze mną pod wierszem "chwile na bezdechu". An powiedziała tam: "jeżeli coś mi nie pasuje, po prostu omijam - nie potrafię ranić". Kiedy przełożę tę pozornie cudowną strategię na realia poza ekranami, robi mi się raczej duszno. Sorry, nawet niedziałanie Gandhiego (który przecież uosabiał - od końców włosów po pięty i końce palców - pragnienie, by nie ranić) jednak nie polegało na "omijaniu tego, co nie pasuje". I chyba, ufam, wyczerpałam już moje źródła tutaj. Pozdrawiam przyjaźnie, ghost :)

zgłoś |

issa,  

(P.s. I raz jeszcze dziękuję, że chciało Ci się pójść do damiana :)

zgłoś |

Ananke,  

Sisey - skoro już wezwałeś mnie do tablicy. Nie bardzo rozumiem Twój zarzut wobec mnie, zatem zanim się ustosunkuję, chce go sprecyzować, by uniknąć nieporozumień. Chodzi Ci o to, że gdzieś rzekomo Cię skrytykowałam? Czy raczej o to, że ja unikam krytyki pod wierszami innych?

zgłoś |

Eva T.,  

Siseyu, wroce tutaj jeszcze :)

zgłoś |

.,  

PLAGIATOREM JESTEŚ Sisley - przejrzałem Twoje wiersze - i odnalazłem wiele fraz zapożyczonych innych poetów jak Stachura - wędrowne ptaki - co do iSsy zdarzyłem sprawdzić jej jeden wiersz bo czym mnie zblokowała - pewnie coś ukrywa - NO NO SISLEY PLAGIATOREM

zgłoś |

.,  

Nie tylko - jak to ktoś powiedział "szukaj a znajdziecie"

zgłoś |

issa,  

Jesteś w moim netowym życiu pierwszym w ogóle loginem, na którym będę testować dobrodziejstwa blokady, Marcel. Ba, pierwszym w ogóle człowiekiem w życiu, przy którym ja (maniaczka otwarć, dialogowości, połączeń, wiary, że zawsze lepiej rozmawiać niż się zablokować) zamiast otwarcia wybrałam zamknięcie. Więc zawdzięczam Ci, rzekłabym przełomowy moment w mojej historii :) Nigdy, jak żyję, nie zdarzyła mi się taka ostateczna decyzja. Ale najwyraźniej, z jakichś mi jeszcze nieznanych przyczyn, ma być dla mnie dobroczynna. I to chyba tyle. Nie chce mi się, mam nadzieję ;D, więcej gadać.

zgłoś |

.,  

przecież nie rozmawiasz ze mną? i nie masz takiego zamiaru - co już zmieniłaś zdanie bo masz taka potrzebę - koro mówisz ze nie rozmawiasz to trzymaj się tego a nie chodź za mną bo tracę wiarę ze jesteś słowną osobą

zgłoś |

.,  

padme,- wyjaśnijmy najpierw co można uznać za zapożyczenie i kiedy ono występuję bo przytaczając cytat "Na dodatek z wielu zapożyczeń nie zdajemy sobie sprawy, a plagiat jest zamierzeniem celowym. Trudno więc mówić o plagiacie niezamierzonym. Plagiatem będzie jedynie nieinformowanie o istotnych zapożyczeniach. Nie rozwiązuje to trudności, jedynie pozwala ją wskazać, bowiem kłopotliwe i nieostre może być konsekwentne rozróżnianie zapożyczeń istotnych i nieistotnych". http://pl.wikipedia.org/wiki/Plagiat wszyscy jesteśmy plagiatorami

zgłoś |

issa,  

"co do iSsy zdarzyłem sprawdzić jej jeden wiersz bo czym mnie zblokowała - pewnie coś ukrywa". No, ba:D Wyznaję, zdemaskowana, więc i skruszona ;d: Jestem szpiegiem z krainy deszczowców. Rozpracowałeś mnie do ostatniego włókienka. Wiesz, Marcel, ja byłabym nieco ostrożniejsza w wyborze słów. Jeżeli takie jak zacytowane, jest Twoje rozumienie motywacji blokady w ogóle, to raczej kiepsko przedstawia się fakt, że ją zastosowałeś wobec mnie. Ech, no dobra, dość tych słodyczy z lotów niskoolejowych. Idę wziąć prysznic. Do widzenia czy tam do niewidzenia, jak kto woli, obecnym i nieobecnym

zgłoś |

.,  

ha ha- no zobacz miałaś nie rozwiać tylko że Ci nie powala nadmiar emocji - nieprawdaż - mówisz niskich lotów a to co zrobił sisle nie jest niskich lotów - sam zawyrokował bo mu powiedziałem ze jest osobą niekompetentną trzeba było się odgryźć - to wasze metody - ja tylko Udowodniłem wam że w każdym wierszu można odnaleźć zapożyczenia czy to w Twoim czy innych a co więcej można stwierdzić nawet plagiat ale o Tym wiedza tylko osoby mądre a nie krzykacze bo ten kto krzyczy ma najwięcej grzechów - wiec jak można w wami skoro macie nie tylko tak małą wiedzę ale i chęci dochodzenia do kompromisu a za to dużo w temacie mogło widzimisię - admin ustalił warunki i kształt forum wiec każdy może pisać i wstawić - nie tylko to co wam się podoba

zgłoś |

blue eye,  

Sisey, mogłabym powiedzieć, że popieram i nawet zgadzam, ale jest jednak coś, co mnie drażni, mówisz: "Merytorycznych dyskusji o tekstach jest jak na lekarstwo" - owszem, ale Ty wchodząc do An wyraziłeś się - "Czas przewietrzyć ten ranking banałów i towarzyskich herbatek. To chyba jedyny powód dla którego tak błahe treści okupują szczyt" - powiedz mi, gdzie tu merytoryczna dyskusja. Wycieczki osobiste uznaję poniżej poziomu, ale rozumiem Twój głos, możliwe, że bunt. Podobało mi się bardzo, to co zrobiłeś z wierszem Felixa i za takie coś masz wielkiego plusa. To jest merytoryczna dyskusja na temat wierszy.

zgłoś |

Ania Ostrowska,  

zgadzam się z opinią blue eye. Sądzę, że merytoryczna dyskusja nad poziomem tekstów i współpracy/braku współpracy użytkowników w celu podniesienia tego poziomu aczkolwiek potrzebna, jest bardzo trudna, kiedy na pierwszy plan pchają się emocje wywołane urazami. Nie sądzę, żeby przytoczone wyżej przez blue eye, słowa w których zwróciłeś się do An były przypadkowe i nieprzemyślane. Taki wybrałeś styl komunikacji - OK, można to zrozumieć, ale nie można nie liczyć się z konsekwencjami - a te są takie, że poczytany za atakującego sam zostałeś zaatakowany i zamiast poważnej rozmowy masz pyskówkę. Przeczytałam wszystkie komentarze do godz. 19.20 i większością z nich jestem zdegustowana. Przykro mi, ze tak to się potoczyło.

zgłoś |

sisey,  

Aniu, przepraszam, do tego trzeba mieć gruba skórę. Niestety, tak jest gdy włożysz kij w mrowisko. Komunikaty z mej strony były bardzo różne. Jakimś cudem widać tylko ten jeden. Nie rozumiem, czemu nie zrobiłaś mi awantury za groszka w blaszanej balii. A właściwie rozumiem, ale pewnie jako jeden z nielicznych. Smutne.

zgłoś |

Ania Ostrowska,  

że ja o tym pamiętam to nie dziwne, ale Ty?

zgłoś |

sisey,  

wiesz chodzę z żółwicą :D

zgłoś |

deRuda,  

Będąc na Trumlu bardzo późno zorientowałam się, że istnieje coś takiego jak ranking i tak mi już pozostało. Jeśli podoba mi się pięć prac (bo przecież nie chodzi tutaj tylko o wiersze) to każdej daje kciuka, nie mam możliwości zaakcentowania, że czwarta według mnie jest najlepsza, trzecia jakiś tam itd. stąd wnioskuję, że ranking nie odzwierciedla stanu, że dana praca jest najlepsza, może jedynie stanowić licznik odwiedzin. Tym bardziej, że są ludzie, którzy świadomie i samodzielnie zrezygnowali z punktacji. Zawsze jestem za tym, żeby zostawiać merytoryczne uwagi, bez osobistych wycieczek. Komentarze negatywne (a zwłaszcza one) po prostu uczą, a przecież o to chodzi. Mimo, że jeszcze nie minął rok mojej obecności na Trumlu, to mogę powiedzieć, ze bardzo, bardzo się cieszę, że tu jestem. Poznałam nowych ludzi - poprzez ich twórczość i wypowiedzi. Wiem, że się rozwinęłam i nawiązałam znakomite kontakty. Jak w każdej społeczności tu też będą spory i to ostre - to nieuniknione. Oczywiście dobrze, by było, by odbywały się na jakimś poziomie, i nie chodzi o uprzejmości, czy omijanie by nie ranić, ale o to by dyskutować i krytykować rzeczywiście wytwór a nie człowieka. I mam nadzieję, że każda "burza" wzmacnia i Truml da radę :)) pozdrawiam wszystkich z dużą dozą serdeczności.

zgłoś |

deRuda,  

a bardzo proszę :) jasne, że ponoszą nas emocje, nie jesteśmy robotami, ale przecież można powiedzieć "przepraszam, zagalopowałam się" itd. oczywiście masz rację, negatywne komentarze też sprawdzają nas samych, czy potrafimy je przyjąć jako krytykę czegoś, a nie do nas bezpośrednio. Jednak czasami, pojawiają się takie, co do których nie ma wątpliwości, że "tykają" a nie uczą.

zgłoś |

deRuda,  

na pewno mocno przemyślę wszystko... postaram się racjonalnie i dokładnie (zauważyłam, że zaistniała jakaś sytuacja między issą i Marcelem - nie potrafię jej skomentować, bo nie przeczytałam komentarzy wcześniej, a rozumiem, że zniknęły), nie potrafię robić rzetelnej krytyki wierszy czy prozy, mogę jedynie napisać że mi się podoba lub nie, więcej mogę się jedynie wypowiedzieć o rysowaniu czy malowaniu...

zgłoś |

sisey,  

I gut Doroto. znasz "branżę" lepiej niż wielu innych. Twoje uwagi mogą być bezcenne. Pamiętasz jak cię goniłem od wierszy? No przecież nie z zawiści. Wiesz z jaką radochą czytam Hossę? Nareszcie znalazła swoje miejsce i jest w tym świetna, a za grafiki swoje nieraz zebrał ode mnie po uszach Tak to działa.

zgłoś |

deRuda,  

nie wiem czy tak to działa, ta wiedza jeszcze przede mną :) będę rysować, pisać, fotografować, nie będę dążyć do doskonałości, ale do rozwoju ( bo dla mnie te dwa określenia nie do końca się pokrywają) będę też punktować to co mnie zaciekawiło, to co mi się spodobało. Może administrator lub ktoś inny znajdzie jakieś rozsądne rozwiązanie dla rankingu, a może nie, czas pokaże jak to będzie wyglądało.

zgłoś |

hossa,  

Sis to nie będzie do Ciebie wpis, jeno do Marcela ( ale mogłeś napisać ten wpis jakoś bardziej literacko;d) . Otóż, Marcelu, zablokowałeś mnie i nie pozwoliłeś mi dokończyć tego co chciałam powiedzieć. Nie lubię awantur, bardzo nie lubię. Ale ile razy można patrzeć na te same zachowania różnych nicków bez odruchu wymiotnego? Nudzą mnie faceci, którzy rozmowę sprowadzają do zamknięcia ust kobiecie. Na dodatek podskakują jak wieloryb na agrafce, ślinią się mlaskają, ślimaczą. Brakuje im tak jak Tobie dystansu do świata , do wolności wypowiedzi. A przede wszystkim do siebie. Mężczyzna , który nie potrafi śmiać się z siebie, prędzej czy później marnie skończy. Taki dzisiaj świat, że żyjecie krócej no chociażby takie zawały? Po co, jeśli można inaczej? Issa rozmawia z ludźmi na miliony sposobów, szukając ścieżki porozumienia. Nawet jeśli się pomyliła, to potrafi przyznać się pomyłki, widziałam to wiele razy w ciągu (heh, ile to już lat:) lat . Nie sądzę jednak, aby się pomyliła. Ma doskonałe wyczucie. A nawet jeśli zdarzyłoby się, że pozostalibyście przy jednak różnych zdaniach na temat Twojego wypożyczenia tych wersów , czy jak to tam nazywasz, to czy ta różnica, koniecznie musiała powodować zablokowanie ust? Nie słyszałeś o negocjacjach i mediacjach , czy co? Jeżuniu....

zgłoś |

hossa,  

Czy nie wydaje Ci się ( to jest do Hani, gdyby tak tu zaglądnęła przypadkiem) Haniu, że i mnie mogło zrobić się przykro, kiedy Marcel zablokował mi konto? Powiedział w ten sposób: nie gadam z Tobą głupia babo. Otóż Haniu, bywam głupia. Uwielbiam być głupia. Głupcy nie widzą głupoty, są cholernie przez to szczęśliwi:)

zgłoś |

hossa,  

Uważaj padme bo to kusząca propozycja, dają jeść za darmo, można oglądać telewizję, można pisać, jak również mogłabym się w końcu tam nauczyć rysować, może mają park? Hm...Podejrzewam jednak, że po pewnym czasie, by mi się tam znudziło, ograniczona przestrzeń nie pozwala na podróże na przykład do ciepłych krajów. Boże, kiedy przyjdzie ta wiosna ?

zgłoś |

issa,  

"Powiedział w ten sposób: nie gadam z Tobą głupia babo". O, rany, hoss, gdybym znała szczegóły, zareagowałąbym mniej lajtowo. sisey mi tylko powiedział, że widział, jak Cię zablokowano.

zgłoś |

hossa,  

iss:) to parafraza zablokowania konta, jeno:) nic się takiego, aż nie stało, żeby Twoje reakcje potrzebowały być jakoś szczególne, toż duża dziewczynka jestem:) ale Hania spłoszyła się i tak bardzo zdziwiła, że chciałam jej jakoś wytłumaczyć, bo ona może nie rozumieć jak to jest kiedy komuś się zatka usta. No wiesz:) Może mniej papla albo na inne tematy:)

zgłoś |

issa,  

aha. to sorry. rzeczywiście mnie poniosło jak wiedźmę na miotle. ale przynajmniej to mi daje jasne pojęcie, jak czuję się już otruta miejscowymi klimatami, gdzie należy obowiązkowo obściskiwać Każdego, z wyjątkiem tego Każdego, który nie ma ochoty obściskiwać Każdego. Nie wiedziałam, że aż tak bardzo. Przepraszam najserdeczniej wszystkich urażonych moim wybuchem. I idę. Z nadzieją, że gryzienie się w palce bez względu na to, co tu jeszcze zobaczę, stanie się najmilszą mi z umiejętności.

zgłoś |

hossa,  

heh:) Iss, no ja się nie ugryzłam i kurcze, już widzę jak oblatujesz okoliczne miasta i wsie, a te kudły Ci tak furkotają napowietrznie:d A miotła ma silnik F16;d Nie przejmuj się iss, a wiesz, zauważyłam ostatnio, że coraz szybciej piszę na klawiaturze:) I strasznie jestem z tego dumna. heh:) No nic, zmykam gotować.

zgłoś |

milena,  

sisey, mam bardzo słabe nerwy i dlatego podpisuję się pod Twoim tekstem; żałuję że nie miałam odwagi (siły ?) napisać czegoś takiego. tyle. pozdrawiam wszystkich

zgłoś |

sisey,  

nie żałuj. miej odwagę. nie ma innej drogi, ale zaleje nas potok herbatki.

zgłoś |

hossa,  

Dziwny jest świat, Marcelu, Marcelu, Marcelu. ( ładnie brzmi ten Twój nick, tak z francuska) Masz tygrysa w awatarku, a boisz się rozmawiać z niedźwiedziem i z koniem. :D Dlaczego?

zgłoś |

.,  

jesteś odblokowana i ufam ze wykorzystasz to w dobrej sprawie - miłego dnia :)

zgłoś |

hossa,  

:D dziękuję, zaskoczyłeś mnie i nie ukrywam rozbawiłeś. Ale wiesz, że może się okazać, że różnimy się tym co i dla kogo znaczy : dobra sprawa:) i co wtedy będzie? Zresztą zobaczymy, może nie zablokujesz mnie, a może zablokujesz znowu. i Tobie miłego dnia:)

zgłoś |

.,  

Rożnie w poglądach - będę się trzymać swoich a jeśli Cie zablokuje to nie płacz i nie odwołuj się do wszystkich świętych będziesz się musiała z Tym pogodzić :)

zgłoś |

hossa,  

pozory Marcel:) nie oceniaj ludzi po pozorach, i po własnych wyobrażeniach kim i jacy są twoi rozmówcy. Masz na necie tylko literki, nie będę płakać, net to skrawek, malutki skrawek życia, gdybym w realu płakała za każdym razem, gdy ktoś wyrządzi mi przykrość to już bym nie żyła:) A lubię żyć:) Jeśli mnie znowu zablokujesz, to pomyślę, że mam do czynienia z mięczakiem a nie z tygrysem:) No wiesz, jakoś tak wciąż mam nadzieję, że tygrysy nie wyginą/nie wyginęły. A później będę sobie wyobrażać, że zablokowałeś wszystkich ludzi, którzy do Ciebie mówili, a z poglądami, których nie zgadzałeś się, siedzisz w ciemnej klatce i umierasz tam sobie cichutko. I wtedy naprawdę będzie mi przykro:) Bo taki półzdechnięty tygrysek to marny tygrysek, a gumisie tego nie lubią:)

zgłoś |

.,  

jednego nie rozumie czemu Ty się tak boisz zablokowania ?

zgłoś |

hossa,  

A widzisz, może tego nie zrozumiesz w tym momencie, ale ja nie boje się o siebie, tylko o Ciebie:) Bo jeśli nie zrozumiesz teraz, czym może być zanik mowy, a kiedyś Ci się na przykład takie coś może wydarzyć, czego serdecznie nie życzę, bo w życiu bywa, że zapomina się języka w gębie , niekoniecznie na trumlu, tylko na przykład w realu, to będziesz ogromnie nieszczęśliwy. Chociaż z drugiej strony wiem, że jak kto uparty;d to i tak nie zrozumie, dopóki nie dotknie sam:)

zgłoś |

jeśli tylko,  

o rany, dopiero teraz zaczynam rozumieć te odpryski, które tu ostatnio czytałam.

zgłoś |

.,  

hossa- oakażanie kogoś o zapożyczenia i plagiat to bardzo delikatna sprawa brak wiedzy w tym temacie czasem źle się kończy dla oskarżyciela - odwoływałem się do admina jako osoby najbardziej bezstronnej i kompetentnej- JEDNOCZEŚNIE ZAZNACZAJĄC ZE JEŚLI ZROBIŁEM COŚ NIE TAK to NA PEWNO NIE BYŁEM TEGO ŚWIADOMY to autorkę przeproszę i frazę zmienię ale moje stanowisko nie zostało przyjęte - co mnie nie dziwi bo podważyłem kilka tu mniemanych autorytetów za co mnie spotkało to co spotkało -ja też potrafi się przyznać się do błędu i go naprawić ale sprawiedliwości dla obu stron i gdyby ktoś moja frazę wykorzystał w wierszu byłbym uszczęśliwiony bo na tym polega pisanie po części ze nasze frazy rozwijaj innych i wiele razy wykorzystywano moje frazy - nawet się nie domagałem autorstwa ani nie uważałem ich za własność - ale to co dziś zrobił sisle względem mojej osoby to już jest zniesławieni publiczne zniesławienie moje osoby - czy tak się robi sama mówiąc o pojednaniu czy kompromisie - czy w tym dzienniku w tych jego słowach jest coś Takiego - chyba ze ja jestem ślepy bo nie widzę - odwałem sprawę do admina i czekam na jego kroki a teraz wybacz czas pogania :)

zgłoś |

jeśli tylko,  

uważam ten tekst za bardzo potrzebne miejsce zastanowienia się nad Trumlem i swoim uczestnictwem w nim. Nie, nie piszę recenzji, krytyk ani manifestów, bo po prostu nie umiem, i nie mam zamiaru udawać, ze umiem. Ale rzeczywiście mi tego brakuje.

zgłoś |

.,  

padme- nick jest częścią autor i ma takie same prawa jak sam autor - gdyby tak nie było każdy wiersz musiałby być podpisany z imienia i nazwiska

zgłoś |

byłem...,  

Jako w pewnym sensie "winny',pochylam głowę Sisey i pozdrawiam....

zgłoś |

.,  

Sisley mam dla Cibie propozycje załóż sobie swój portal - to dobre wyjście - bo jako obrońca prawdziwej poezji za jakiego się masz i dręczyciel grafomanów którzy tak bardzo Ci przeszkadzają odnajdzie swoje miejsce - i myślę ze wiele osób będzie tym uszczęśliwionych - przemyśl sobie to to dobra propozycja - nie musisz odchodzić w ciń z powodu Twojej bezradności

zgłoś |

issa,  

To beznadziejne. Każdy otwarty portal na necie, niezależnie od tego, z czym go zakładać, przybierze nieuchronnie Twoją postać, Tygrysku :D Z tego punktu widzenia masz same powody do radości, której nic ani nikt Ci nie odbierze: nie ma na świecie takiej mocy, która osłabi w jakikolwiek sposób Twoje znakomite samopoczucie i Twoją zdolność do mistrzowskiego opanowywania siedlisk. Tak uczy wieloletnie doświadczenie. I chyba dłużej nie ma co z nim negocjować.

zgłoś |

.,  

i tu się mylisz isso nie tylko jestem za tym aby każdy się rozwijał ale nie zwalczam grafomani bo wiem doskonale że to zbyteczne ( znowu za mną chodzisz :) rozwijamy się poprzez kontrast dobrze jest gdy na forum jest grupa słabiej piszących czyli Grafomanów i lepiej piszących tylko taka wymian zaowocuje tylko ze zamiast walczyć z tym - poprzez różne manipulacje czy to świadome czy nie - można samemu dać przykład a nie chodzić i krzyczeć to mi się nie podoba albo tamto -

zgłoś |

.,  

issa- no widzisz a ja znalazłem mu pomysł - wtedy on sam nie będzie rozgorączkowany swoja bezradnością i wiele osób skorzysta skonczą się tez walki, utarczki i kłótnie- każdy będzie pisać co chce i jak chce -dożo jest też poradników w internecie jak pisać wiersze można skorzystać jeśli ktoś będzie chciał - bo tak naprawdę tylko wtedy się czegoś nauczymy gdy będziemy tego chcieli a dobry nauczycie nauczy nas bo wie jaka metodę wybrać

zgłoś |

hossa,  

Marcel no jeżuniuuu, Sisey nie Sisley, uparcie zmieniasz mu imię, w jaki sposób chcesz się dogadać, kiedy nie widzisz różnic w literkach? Jestem w stanie zrozumieć tylko pośpiech, bo kiedy spieszę się, to gubię, zmieniam, przeskakuję nie tylko literki ale i sama siebie itede , ale wydaje mi się, że Ty teraz nie spieszysz się. Mógłbyś już się dokładniej przyglądnąć, he?

zgłoś |

.,  

o sory dziękuję będę pamiętać ze to Sisey - juz sie poprawiłem zatem proponuje Sisey załóż sobie własny portal gdzie będziesz u siebie - z drugiej strony nie rozumiem potrafisz pomóc nie odwołując się do podrzędnych słów - potrafisz w sposób kulturalny i właściwy i pomagasz ale nie rozumie dlaczego przeszkadzaj Ci grafomani każdy ma prawo pisać to co chce i jak chce i o czym chce - narzucanie swojej woli innym tym się właśnie kończy - to nie bunt to rozczarowanie osobiste do Twoich ambicji ambicje są dobre ale nie każdy chce pisać tak jak Ty to widzisz

zgłoś |

Zofia Welke,  

sisey, zdajesz sobie sprawę, że każdy taki wpis, każda taka wojenka, wojna, to woda na młyn tego co próbujesz zwalczyć?:)

zgłoś |

Zofia Welke,  

z mojego doświadczenia wynika, że trzeba uprawiać własny ogródek:P nie ma innej rady:p odetniesz jedną głowę hydry, wyrosną kolejne:P

zgłoś |

hossa,  

cześć Zo:)

zgłoś |

issa,  

Nie wiem, co sisey, ale ja mam stanowczo powyżej niedźwiedzich uszu hołdowniczej postawy wobec łażenia po świecie z oczami wiecznie gotowymi do zamknięcia, bo to rzekomo najfajniejszy i najbardziej "ludzki" sposób na przytulny świat.

zgłoś |

Zofia Welke,  

cześć hos:d właśnie poczułam się jak biedny pozytywista krytykujący romantyczny zryw:d

zgłoś |

Zofia Welke,  

isso, zgadzam się z tobą, ale nie wierzę w powodzenie tej akcji:p taka specyfika internetu, a może nie tylko, może wszędzie ludzie muszą się gromadzić i głaskać dla dobrego samopoczucia:p

zgłoś |

Zofia Welke,  

i dla jasności - ja także jestem przeciw herbatkom:P i gdyby się tylko dało to chciałabym je zwalczyć:P gdyby się dało:P

zgłoś |

jeśli tylko,  

Zofio, z jednej strony zgadzam się, ale z drugiej - to sposób, żeby coś na chwilę zatrzymać, skłonić (może część ) do zastanowienia. A rezultaty - czas pokaże (jednak). Będzie głosowanie nogami (klikami) większości (milczącej, ale może czytającej)

zgłoś |

Zofia Welke,  

to jak zabranianie czegoś nastolatkowi:P im bardziej zabraniasz, tym bardziej będzie walczyć o swoje:D

zgłoś |

issa,  

Zofia, przecież znamy się nie od dziś. Tyle że ja już złagodniałam od czasów, w jakich mnie poznałaś. Nie chcę walczyć z herbatkami :D Jedynie próbuję zachowywać ufność, że poza nimi coś jeszcze może mieć realnie respektowane znaczenie przynajmniej równoważne z herbatką. I póty, póki istnieje jaka taka równowaga między herbatką a pozaherbatkami, jest okej. Natomiast kiedy herbatka zaczyna mi sięgać po czubek głowy i wyżej, i wciąż, i wciąż przybiera, a dookoła mi tłumaczą, jak fajnie się kąpać w herbatce z naleweczką, instynktownie i już wtedy bez łagodności będę się bronić jak przed próbą utopienia mnie z anielskim uśmiechem. Chociaż po tym chwilowym zakrztuszeniu się Herbacianym Oceanem Miłości, raczej skoncentruję się na tym, żeby z niego jakoś wyleźć :D, zamiast klepać po próżnicy łapami po zatopionej klawiaturze. Najlepszego, Zofia :)

zgłoś |

Zofia Welke,  

aaa i jeszcze - robić swoje nie oznacza dla mnie zamykania oczu:p robić swoje to także krytykować:p tylko tym razem - aż nie wierzę że to mówię - nie próbować szukać porozumienia, gdyż porozumienie jest niemożliwe do osiągnięcia:P widziałam Iss po chamsku przepisaną frazę z twojego wiersza, nikt, kto ma odrobinę rozsądku, nie uwierzy, że Marcel wymyślił taką samą metaforę:p (mam wrażenie, że mógł przepisać nieświadomie, mnie też się czasem wydaje, że wymyśliłam coś, czego nie wymyśliłam, może głupio mu było się przyznać? nie wiem, nie zamierzam robić za adwokata diabła, bo reakcja Marcela na zarzut była najgłupszą z możliwych). Emma napisała w pod swoim dziennikiem - " Issa chciała opatentować swoje sformułowanie. Nie da się."A z tego co mi wiadomo, nasze teksty wirtualne, tak samo, jak te publikowane, podlegają ochronie prawnej.

zgłoś |

sisey,  

wojny z definicji są przegrane,a le nie dam się gryźć po kostkach z powodu odmiennego zdania. Jak pisałem, jestem zmęczony takim stanem rzeczy. Pójdę stąd jak wielu innych. Czy będzie cacy? Jak długo będę czekał w nowym miejscu ża zjawi się nowy Dębogórski i mi oświadczy "nie lubię cię dziadu" jak długo będę czekał na jakiegoś Jaro, który napisze "ty cyganie robiony na trzepaku", jak długo? I czemu takie łajzy próbują się grzać w moim cieniu?

zgłoś |

Zofia Welke,  

a nie wydaje ci się sisey, że internet to po prostu marne miejsce nie tylko do dyskusji o literaturze, ale w ogóle do jakichkolwiek sensownych rozmów? internet to śmietnik i wielki tabloid. czasem uda się znaleźć w nim coś wartościowego, rzadko. to tak na marginesie:P bardziej by mnie martwiło jednak wydawanie rzeczywistych materialnych słabych tomików:P co chcesz tu osiągnąć? nie zabronisz nikomu pisać, także pisać źle. nawet nie zabronisz nikomu myśleć źle. ja wiem, że drażniące, że chciało by się zawalczyć o jakość. i sądzę, że da się o nią walczyć. nie obrażając się i wychodząc, tylko pisząc dobre teksty, chwaląc dobre teksty i krytykując złe, albo nawet omijając je, bo często brak zainteresowania jest lepszym wyznacznikiem niż jakaś uwaga. czy twoje odejście zmieni coś na lepsze? na pewno nie. czy trafisz na lepszy portal? również nie, ponieważ portale są otwarte dla wszystkich i przychodzą na nie ludzie z różnymi intencjami, z różnymi sposobami pojmowania sztuki. trzeba by zacząć od reform w szkołach:P wyprowadzić ludzi z kultu przeciętności i bylejakości;p uchylić odrobinę zamknięte polskie głowy:P bo jeśli na trumlu szokuje(może się nie podobać, ale szokować?), że w wierszu łączy się słowa (kupowaćkwiatypodlewaćkwiatywyrzucaćkwiaty), to znaczy, że większość czytających zatrzymała się gdzieś w okolicach romantyzmu:P

zgłoś |

Zofia Welke,  

kur.wa:D reforma od szkół:d a tak nie cierpię pozytywizmu:D muszę stąd iść jak najszybciej:D

zgłoś |

sisey,  

Wierzę, że internet to nowe medium, niezwykły środek komunikacji. Wiesz, jak się kiedyś pisało do Radaru, a było to jedno z nielicznych miejsc, gdzie przyjmowano teksty młodych poetów (i jaka to była radocha zobaczyć swój tekst w gazecie), to na ew. komentarz inny niż Pana Redaktora Działu Poezji czekało się tygodniami. bardzo sobie cenie, że mogę w dowolnej chwili napisać Zo, wypieprz te zaimki, a ona natychmiast może mnie zapytać: pogięło cię sisey, on są świetne? Czy to jest definicja śmietnika? Taki portal jak Truml to przecież eden dla Autorów. Bawię się w ogrodnik, to wszystko. PS. a nie w epoce kamiennej?

zgłoś |

Zofia Welke,  

:D choruję na zaimkozę, sory:D nowe medium? nowy środek komunikacji?:d teoretycznie. zdecydowanie wolałabym, żeby wzrosła rola czasopism literackich i gazet. papier nie przyjmie wszystkiego, chłonność internetu jest przerażająco nieograniczona:p PS wolałabym dyskutować o wierszach w knajpie niż przy komputerze:)

zgłoś |

sisey,  

Bardzo chętnie. Przytaskasz drukarkę? Marzy Ci się ograniczony dostęp do publikacji? A myślałem, że to ja jestem socjalistą. :D

zgłoś |

Zofia Welke,  

oj czy ograniczony dostęp do publikacji jest rzeczywiście taki zły? dostajesz odmowę raz, drugi i może dociera do ciebie, że nie powinieneś tworzyć poezji:P pewnie to naiwne, ale sądzę, że jeśli ktoś pisze dobrze, to wybije się tak czy siak - przebijając się przez otchłań internetu czy też przedzierając się do czasopism:P całą resztę zasypie, zawieje:)

zgłoś |

sisey,  

Zo, mam propozycję. Wydziel to w osobny temat. Wydaje się bardzo interesujące: jak współcześnie wypływa się na szerokie wody. Jaki jest wpływ promocji. Czy rzeczywiści tylko najlepsi sięgnęli po laur? Jak działa Komisja Noblowska. Czy wydawnictwa promują kogoś kto nie ma chomąta kontraktu? I sporo więcej. Ty z racji kierunku studiów mogłabyś sprawniej dotrzeć do stosownych źródeł. Poeci zapomniani? hmm. Czuję żer. :)

zgłoś |

Zofia Welke,  

ano ciekawe, fakt:) może kiedyś coś.:)

zgłoś |

Eva T.,  

Wstawilam moje wypociny. Gdzie one sa? Grrr :)

zgłoś |

Nevly,  

Rozmowy o niczym, które maskują zwykłą niewiedzę, niechęć, starach przed obnażeniem własnej indolencji i potrzebę by dopieszczono tuptusia jednego z drugim. ... heh, no to chwała tuptusiom, bo jest ich cały świat...;) Sis, jesteś tak pojętnym (serio, serio) facetem... że chyba powinieneś to zrozumieć... ;)

zgłoś |

Eva T.,  

Siseyu, rozumie o co Ci chodzi i w pewnym sensie masz moze racje. Odnosi sie czasami wrazenie, ze istnieje w pewnych gronach taka wzajemna adoracja. Nie popieram tego. Doceniam prace, ktore mi sie w danym momencie podobaja, do mnie przemawiaja, takie, ktore odzwierciadlaja moj nastroj itd. itp. Bezinteresownie. To jest moj dobrowolny wybor, nic wiecej. I nikt nie moze mi tego odebrac. Zaskoczyles mnie Twoim komentarzem u An. Wydawalo mi sie to w tym przypadku niesprawiedliwe. Szanuje i Ciebie, i An... i wiele innych osob, u ktorych nie zawsze pozostawiam komentarz. Przeciez nie znam sie na poezji, aby analizowac wiersze. A zeby nie rozdraznic pierd_lkami, czesto milcze lub tylko kciuka pozostawie. No i kurcze jestem wlasciwie wdzieczna za te opcje :) I tylko z mysla o tych, ktorzy podobnie odczuwaja, swiadomie pozostawilam punktacje u siebie. Jestem wdzieczna za kazda krytyke, uwagi, wskazowki. Tak jak np. Twoje, Siseyu. Przez to sie ucze (lub mam ochote sie uczyc), probuje nowych mozliwosci. Towarzyskie pogaduszki pod pracami sa rowniez wyrazem dobrej, milej atmosfery na portalu. Czy Tobie nigdy nie zdazylo sie porozmawiac, o czyms innym niz o danej pracy? :) Pozdrawiam

zgłoś |

sisey,  

a jakże, tyle że "herbatka z soczkiem, sięga już po szyję (wyższy jestem od Issy)

zgłoś |

Eva T.,  

:)) Teraz pora na mocna kawe.

zgłoś |

sisey,  

Marcel, masz buty? To wiesz gdzie możesz włożyć swoje rady. Ja jestem u siebie, tak długo jak będę chciał być tu jak u siebie. Czy to jasne? A jak będziesz mi dalej pluł, złorzeczył, przekręcał nick, to zwyczajnie zarobisz bana. Cofam też swoją sugestię, byś zajął się felietonistyką. Mam za słabe serce by sprostać tak wykwintnym treściom. Na piszę Ci to wprost. Głupio mi polemizować z kimś kto nie opanował własnego języka. To jak bić dziecko. I żebyś nie czuł się samotny, to Arti ma dużo obszerniejszą listę zbanowanych. Taka metoda, gdy mu nie kadzą, zamknąć japę. Może klub jakiś? :>

zgłoś |

Nevly,  

:))) uderz w dzwon, co?... moja lista banów wcale nie jest długa... Ty i issa... a wiesz dlaczego?... nie lubię frajerstwa... ;) to tyle ode mnie...pozdrawiam...;)

zgłoś |

issa,  

pomogę Twojej pamięci, Arti. tak wygodnie, cudownie plastelinowo plastycznie dostosowującej się do okoliczności :D nie tylko ja i sisey. jeszcze np. anczej. dosłownie parę sekund po tym, jak pokazał się jego koment, który był daleki od buziaczków

zgłoś |

Nevly,  

nadchodzi astronomiczna wiosna sis... i nie chcę zimy, wręcz... mogę stwierdzić, że masz jakąś rację... ale pamiętaj, że każdy tutaj wyraża siebie... lepiej lub gorzej... czyli tak jak potrafi... i ma do tego prawo... :)

zgłoś |

sisey,  

Jaasne. Tylko frajer przychodził i pisał, popraw to czy tamto, bo to nie poezja i liczył, że nie dostanie bana. Tak, jestem frajerem, o czym świadczy ten wpis w dzienniku, o czym między wierszami informuje też Zofia Welke, moja ulubiona pozytywistka. :>

zgłoś |

.,  

sisey,- nie wiem co do tego mają buty ale zrobisz jak będziesz uważać - Jasne przecież jesteś u siebie - miłego dnia

zgłoś |

Nevly,  

Ty nie przychodziłeś jak przyjaciel, tylko jag wróg. a ja z natury jestem pacyfistą, więc nie dziw się...;)

zgłoś |

Nevly,  

Isso... hmmm... szacunek dla Ciebie... ale nie musisz się we wszystko wcinać... jak ta babcia przysłowiowa... ;)

zgłoś |

jeśli tylko,  

u Siseya trzeba się przedrzeć przez formę do treści (mówię tu o komentarzach, prace to znacznie większy temat, ich tu nie dotykam) - nie jest to łatwe, bo sama przez to przeszłam. Nie widzę w nim wrogości. Czy powinien pisać tak jak pisze? Ależ większość argumentów osób krytykujących siseya sprowadza się do stwierdzenia "każdy pisze jak może i siebie tak wyraża, a kto tego nie rozumie, nie akceptuje, to cóż.." - a z tego wynika, że sisey ma pełne prawo. Powtarzam - wrogości w nim nie widzę. Choć musiałam się w tym celu przyjrzeć. :)

zgłoś |

Nevly,  

jeśli... ja pisze tylko o własnych odczuciach... i rozumiem co chcesz powiedzieć, Sis jest potrzebny, jest kumaty aż nadto, ma wiedzę i autorytet... ale na boga... nie można tak wrzucać, tj. tak drastycznie, ludzie też mają uczucia, i są emocje z tym związane... a przecież wystarczyłoby zamiast np. "kolego twój tekst obraża poezję" czy coś w ten deseń... "kolego ja wiem, że próbujesz ale popraw to czy tamto..."

zgłoś |

jeśli tylko,  

sisey nie Miladora, próbuje dać wędkę, a nie rybę (Milu, wiem, że dajesz wędki, ale czasem zza rybek ich nie było widać). To trudniejsze. Formę też stosuje trudną. Ale cenię wędki - czytaj zmuszanie do myślenia. Namawia do przeskakiwania własnej głowy, (co nie zawsze jest możliwe, wiem, dobrze wiem)

zgłoś |

Zofia Welke,  

sis, frajerstwo zawsze było bliskie mojemu sercu:D łap - http://www.youtube.com/watch?v=A1u_3vd-j08

zgłoś |

Nevly,  

sam już nie wiem, może masz rację... przyzwyczajony jestem do przyjaciół, którzy pomagają trzymać wędkę... do czasu aż nie złowi się pierwsza ryba... może dlatego tak... ;)

zgłoś |

sisey,  

Zo, jesteś okropna :P Arti, skopałbym tyłek przyjacielowi który trzymałby za mnie wędkę. Cóż to za przyjemność z łowienia?

zgłoś |

sisey,  

PS. Dziękuję za wszystkie listy z głosami poparcia. Postaram się odpisać. daje tez do myślenia, że rozmawiamy nie w komentarzach, a prywatnie. Skąd te obiekcje szanowni autorzy?

zgłoś |

Eva T.,  

Hehe, tajne glosowanie? Ale sie porobilo :)

zgłoś |

Leszek Lisiecki,  

Dawno mnie na trumlu nie było - w sensie "fizycznie" bo od czasu do czasu obserwuję co się dzieje a na powyższą dyskusję ktoś mnie naprowadził i póki co uważnie czytam każdy w niej głos. I co by nie mówić - nie opowiadając się jeszcze za nikim (bo nadal uważnie czytam wypowiedzi :) - cieszę się, że ta dyskusja jest i trwa - jest więc szansa, że truml będzie trzymał wystarczający poziom, żeby tu nadal bywać. I nie mam tu na myśli tylko poziomu czysto artystycznego - mam na myśli przede wszystkim ludzi - autorów, czytających, oglądających, bywających itd. I tym sam pozdrawiam w/w serdecznie a bardziej merytorycznie w spokojniejszej dla mnie chwili. Na razie tyle ale ja tu jeszcze wrócę :))

zgłoś |

Teresa Tomys,  

Cóż począć, kiedy nie jestem wielka. Piszę, bo to kocham. Czy nie mogę? Czasem żal mi było, że tyle komentarzy pod tekstami(oczywiście nie moimi), kiedy zorientowałam się, już nie żałowałam. Smutne to wszystko, a chciałam się tak wiele dowiedzieć, czegoś nauczyć...

zgłoś |

sisey,  

Rozwój mamy wpisany w życie. Nikt nie rodzi się wielkim. No chyba że Kazimierz. Nie pytam o powody dla jakich piszecie. Pytam o efekty. Bardzo dobrze, że chcesz się czegoś nauczyć. Popatrz jak Twoja martwa natura, sprowokowała mnie mnie do stosownej próby. Bardzo liczyłem, że skorzystasz na tym, choćby przyglądając się technice. Obraz jest w dużej rozdzielczości, wystarczy otworzyć na osobnej stronie i powiększyć. Malujesz, więc masz pojęcie czego szukać. Czego chcę w zamian? niewiele, pomóż komuś na portalu, tak jak umiesz. To tak dużo?

zgłoś |

Mariusz Kliber,  

Jakość, lecz nie ilość. A epigony.. Mamy masowy nakład, masowy odbiór, masowe potrzeby, masowe myśli, masowe namiętności, masową potrzebę bycia ponad masę. A poezja jak łabędzie.. Tylko że masowo jakoś tak zakryły niebo. Myślisz Sisey, że będę "masowo" komentował prace aby wyrazić masowo swoje odczucia? Wybieram.. Filtruję.. Co zachwyciło, co zaskoczyło, a co przeraża mnie. Rusza więc ja ruszam. Nie można oczekiwać, że skomentuję coś co w żaden sposób mnie nie dotyka. Myślę że to brak komentarza jest najgorszą krytyką w tym przypadku skoro nie wnika w widza. Obojętność Sisey to jedyna brońw świecie stu tysięcy unikalnych wisiorków.. o tym samym wzorze, fabrycznie nowych. Nie zapierdalam.. Bo nie nadążam, bo i to przeciwko idei. Przez co się przebijasz? Przez dywany łabędzi już unoszących się ponad.. Zmienisz społeczeństwo? Proszę Cię, wychodziłem na ulice i pozostawiałem tam swoją krew i nic się nie zmieniło. Wiesz dlaczego? Bo masowo myślimy imdywidualnie. Masz demokrację, a do trumla każdy może, ktoś mi zabroni? Na jakiej zasadzie? Ponieważ mam prawo do... To zaprzeczenie. Przestań marzyć, uwierz w masową świadomość, bądź jak dzisiejsza twórczość, wisiorkiem unikalnym, jedynym że stu tysięcy identycznych. Zabijesz? Gdy napisałem wiersz otrzymałem taką krytykę od "Szel", że natychmiast go usunąłem. Cieszę się że ktoś mi powiedział po prostu, że to nie poezja. Skoro czujesz potrzebę, dlaczego tego nie powiesz tylko wymagasz ode mnie? Nie jestem obojętny, ale nie czuję się tu odpowiednim aby coś takiego robić. A mam rozumieć że mowisz do mnie, czyli do masy. Indywidualnie mówię Ci że chrzanisz, a masowo pozdrawiam.

zgłoś |

sisey,  

Mariuszu, krótko. W komentarzach ode mnie dostałeś konkretne rady. I jak na razie to są jedyne takie komentarze. Już wiesz dla czego? Bo masz to coś, bo dobrze rokujesz, bo wierze że mogę ci pomóc w rozwoju, tak jak ufam że są i tacy, którzy mogą pomóc siseyowi. Tak, przebijam się przez dywan łabędzi. Rola breloczka jest mi nie miła, to tak nie działa. wiesz gdzie byśmy byli gdby w sztuce obowiązywał taki konformizm? Dziś sekowano by cię, że nie malujesz jak Akademicy. że tylko nimfy w nad brzegiem ruczaj są poprawne, a w ogóle to spadł śnieg i wszystkiego ecie pecie. Przestać marzyć? Dzień w którym przestanę, będzie ostatnim w moim życiu. Tak poważnie traktuje siebie. Siła nie we mnie, a w nas, artystach, a nie łajzach. Życzę Ci jak najlepiej i obyś chciał chcieć, a nie skończył na "to się nie uda". Po prostu, nie bądź masą. Wszystko zaczyna się od pierwszego kroku.

zgłoś |

Mariusz Kliber,  

Sisey, pozwoliłem sobie ironizować. Nie, nie szydzę, to nie w mojej naturze. Śmieję się, ponieważ w całej tej tragedii jest powód do uśmiechu. Chodzi mi o to, że samą swoją postawą kreujesz to co chcesz osiągnąć, więc zastanawiałem się czym się zamartwiasz dokładnie. Masz poważanie, twoje prace są sztuką, jako grafik podziwiam twoje obrazy a poezji nie rozumiem. To widać, że jestes w stanie wnieść poziom. Sam dałeś mi krytykętak jak mowisz. Dlatego uuśmiecham się bo idziesz z motyką na se, mając w kieszeni przycisk do neutralizowa. iagwiazd.

zgłoś |

Mariusz Kliber,  

Poprawka. Dlatego uśmiecham się ponieważ idziesz z motyką na słońce, mając w kieszeni przycisk do neutralizowania gwiazd.

zgłoś |

Mirek Dębogórski,  

Chyba na Poemie napisałem Ci " nie lubię cię dziadu" i to prawda nie lubię cię dziadu. Trafił tu się drugi wszechwiedzący z jedynie słuszną racją. Dawno odkryłem że aby kogoś zrozumieć trzeba ciut się postarać. Masz wysokie loty to co tu robisz. Obrażasz wrażliwych ludzi. Poeci piszą za pieniądze lub do szuflady. Tutaj są tylko grafomani mający potrzebę pisania. Wrażliwi nierozumiani. Co tu robisz mądralo.

zgłoś |

Mirek Dębogórski,  

Chyba na Poemie napisałem Ci " nie lubię cię dziadu" i to prawda nie lubię cię dziadu. Trafił tu się drugi wszechwiedzący z jedynie słuszną racją. Dawno odkryłem że aby kogoś zrozumieć trzeba ciut się postarać. Masz wysokie loty to co tu robisz. Obrażasz wrażliwych ludzi. Poeci piszą za pieniądze lub do szuflady. Tutaj są tylko grafomani mający potrzebę pisania. Wrażliwi nierozumiani. Co tu robisz mądralo.

zgłoś |

sisey,  

Panie Dębogórski, a co Pan tu robi? Kto z nas pomylił miejsce? Czytał Pan w ogóle motto portalu? Kto ci włożył do głowy te idiotyzm z kategoryzowaniem poetów? A co, jeśli piszę za pieniądze? W jaki sposób to umniejsza wartość poezji, prozy, czy malarstwa jakie publikuję? I nie, tu nie są tylko grafomani. Lejesz Pan na odlew wszystkich autorów. My mierzwa? A któż się pod tym podpisze? Sztuka to wychodzenie przed szereg. Wskazywanie nowych dróg. Światła w ciemności. To rola kultury. To przez takich jak ja pyskaczy, masz dziś komputer i możesz mi nawkładać, jaki to nieprzystający jestem do pajdokracji. jak marzy mi się więcej niż poziom gleby. Pan może pozostać gdzie sobie życzy. Proszę jednak nie ciągnąć innych do grobu.

zgłoś |

.,  

Uff. Osobiście lubię herbatki, z naleweczką zwłaszcza;) I prawdą jest, że do niektórych łażę, żeby pogadać, bo lubię z nimi gadać, a nie dlatego, że zamieszczają dzieła na miarę "artystycznego" Nobla. Albo, jeśli mam czas, wpadam z rewizytą do tych, co u mnie- jednak moja wewnętrzna zasada wzajemności mówi mi, żeby odpłacić swoim czasem i uwagą w zamian za czyjś spędzony u mnie- nie obliguje mnie natomiast do pisania "cudne" gdy myślę "do d...". Prawdą jest też, że niektóre prace punktuję zupełnie bezinteresownie, wiedząc z doświadczenia (i mając to głęboko w nosie), że ze strony ich autorów nie mogę liczyć na rewanż w ramach wspomnianej wyżej reguły- bo mi się podobają i tyle (prace, ma się rozumieć;)) Co do krytyki- można wyrażać ją w różny sposób. Też mi się zdarzyło być adresatką niezbyt pochlebnych słów pod adresem swojego grafomaństwa- czasem się z nimi zgadzam, czasem nie- ale krzywda mi się od tego nie stała. Paru rzeczy (prawda, niezbyt wielu;) się tu dowiedziałam. Pewnie, że chciałabym więcej- ale gdy czegoś nie wiem, a zależy mi, żeby się dowiedzieć i wydaje mi się, że ktoś z Was mógłby mi pomóc, po prostu lezę pod jego profil i pytam. Oczywiście, wolałabym więcej merytorycznych uwag pod moimi zdjęciami, ale przecież nie każdy na Trumlu to zawodowy fotograf, a i Truml to nie interaktywny kurs fotografii (pisania wierszy itp itd) dla początkujących. Zresztą, nie zamieniłabym tych pogaduszek u mnie na uwagi merytoryczne, wolałabym, żeby i jedne, i drugie jakoś sobie współegzystowały. Wydaje mi się, że u An dość ostro pojechałeś- i niekoniecznie o wierszu. Myślę, że mogła to odczytać jako atak na ludzi ją czytających i komentujących- czyli niejako jej gości. Co prawda wydaje mi się, że An zareagowała (zareagowałaś, jeśli to czytasz:)) z mojego punktu widzenia nieco zbyt mocno, ale też wygląda to trochę tak, że mając niepochlebne mniemanie o herbatkach w ogóle, przyszedłeś z transparentem do konkretnego domu na konkretną herbatkę i gadasz niepochlebne rzeczy pod adresem gości gospodarza. Takie przynajmniej odniosłam wrażenie.

zgłoś |

sisey,  

A per procura? Przychodzę do innych z wzajemności? i to jest ten problem. Miasto o sztuce, o pogodzie, że nazwę rzecz delikatnie. A czemu nie mogę przeczytać twojej świetnej recenzji filmu? ja się chętnie dowiem, co polecasz. Wciąż szukam inspiracji. Nie chcesz być źródłem? Taki wredny sisey, chętnie by o tym wspominał, ba może nawet odwzajemnił się czymś. I taka dla ścisłości. Przeszedłem się po prawie całym rankingu. Opinie i punkty zostawiłem różne, w zależności od tego co zastałem. Różne, rozumiesz? Jakoś nikt zaprotestował, gdy chwaliłem. Dziwne.

zgłoś |

.,  

Widzisz, mi nie przeszkadza, że o pogodzie- nie lubię ścisłych granic, schematów- zwłaszcza tu, gdzie jestem z chęci, a nie z obowiązku. Co do recenzji- nie możesz, bo może nie mam ochoty pisać recenzji, a może nie umiem "świetnie" pisać. Ale przecież coś tam napisałam- nikt Ci nie broni tego przeczytać i wyrazić swojej jak najbardziej merytorycznej opinii, również negatywnej. Jest szansa, że skorzystam- gdy kilka razy pod moimi tekstami przeczytałam, że mi rytm zgrzyta, nawet pofatygowałam się do Wikipedii sprawdzić, co toto jest. I nawet spróbowałam wykorzystać nabytą w ten sposób wiedzę w praktyce- patrz "ciałopalenie", zresztą jedyny mój świeży (to jest datujący się na czasy mojej bytności na trumlu) tekst. Co do reakcji na opinie- fakt, kilka razy zauważyłam na trumlu reakcje, nazwijmy je eufemistycznie, dość nieadekwatne i dużo bardziej agresywne od wyrażonej kulturalnie opinii- ale myślę, że w tym akurat przypadku to Twój sposób (zauważ, że nie treść, przynajmniej tak mi się wydaje) wypowiedzi sprowokował taką a nie inną reakcję.

zgłoś |

Hosanna,  

recenzję ?? nigdy czegoś takiego nie zrobiłam ... a przecież czytam myślę .. moze kiedyś tak pocznę

zgłoś |

sisey,  

Wieśniak, napisałeś coś co mną wstrząsnęło. Otóż wg ciebie to Truml jest jak nieustające przyjęcie, na które wpadł prymityw sisey z odbezpieczonym grantem. Na marginesie, zupełnie nie rozumiem jak mogłeś do moich agresywnych komentarzy podłączyć Issę, wzór dyplomacji i cierpliwości. Z mojej perspektywy to wygląda nieco inaczej: na prapremierę dzieła wpadają goście z wódką, kocykiem i jajami na twardo. Są zainteresowani wszystkim , tylko nie sztuką.

zgłoś |

Wieśniak M,  

czy ty siseyu dyskutując z rankigiem też rozmawiasz ze sztuką? Pisząc o granacie wiem że pisałem do człowieka o mocnych nerwach. Może zacznij wskazywać jak pisać a nie jak nie pisać .Będziesz miał szansę porozmawiać o sztuce nie budząc tylu emocji.Nie mam pojęcia dlaczego uważasz że wplątałem w to issę, zaraz tam wrócę, bo żyje w przekonaniu że pisałem raczej do Ciebie:)))

zgłoś |

issa,  

"bo żyje w przekonaniu że pisałem raczej do Ciebie:)))". Nieprawda. W wielu komentarzach z ostatniej doby, do których odwołuje się sisey, pisałeś również bezpośrednio do mnie i w połączeniu z tym, co mówił i mówi sisey. I żyj sobie dalej w tym swoim przekonaniu. Nie ma wprawdzie nic realnie wspólnego z Twoim udziałem w tej historii, oprócz Twojego przekonania. Ale kogo to tak naprawdę. Nikogo.

zgłoś |

Wieśniak M,  

Poza tym wkładasz mi w usta treści których nie zawarłem.Może czytanie ze zrozumieniem to jednak szerszy problem społeczny, bo sobie nie przypominam abym to napisał że tRuml to przyjecie na które wpada sisey z granatem.Masz obcesowy sposób odnoszenia się do uczestników, traktowania ich z wyższością. I chyba nie zamierzasz zaprzeczać, a słowa o granacie odnosiły się do realu- więc proszę daj sobie spokój

zgłoś |

issa,  

Mam dosyć tego, co widzę. I nikt na Trumlu mnie z tej strony prawdziwego "dość" tak naprawdę nie poznał. I cokolwiek tu jeszcze powiesz, to ze względu na siseya będę z tym cierpliwie rozmawiać, Wieśniak. I wątpię, że dasz radę.

zgłoś |

sisey,  

Tak, ranking jest wymiernym wskaźnikiem gdzie zmierza portal. Nie mam wyłączności na pisanie wartościowych treści. Wyraziłem się jasno. Liczę, że to wy, moi oponencie, leniwce umysłowe, [autocenzura] wreszcie sięgniecie do klawiatur, nie po to by [autocenzura]. Ja nie tylko mam szanse, ale korzystam z niej bez ustanku. Problem w tym, że nie bardzo jest z kim rozmawiać. O powodach już pisałem. Rozczarowałeś mnie solidnie i za Jose Ortegą mam ochotę nazwać rzecz po imieniu: głupiec i tchórz.

zgłoś |

issa,  

"Może czytanie ze zrozumieniem to jednak szerszy problem społeczny". Tu się zgadzamy. Chyba. Tak. Jak widać. Może byłbyś tak uprzejmy i rozwinął wątek? Tak, wiesz, rzeczowo, bez metafor.. Z odniesieniem do faktów. Możesz? Czy żal Ci czasu, Wieśniak?

zgłoś |

Wieśniak M,  

Pisałem do Was obojga od chwili kiedy issa postanowiła stać się adwokatem siseya, po kilku wpisach dystansujących się od niego Znacie się i ta znajomość czasem wam przysłania obraz w moim przekonaniu. Domniemany atak na jeden nick skutkuje odpowiedzią drugiego i tak jakoś dziwnie z pogrążaniem adwersarza...no ale kogo to...

zgłoś |

Wieśniak M,  

Nie proszę cię siseyu byś je pisał, ale wskazuj. Pisz dlaczego to dobry w/ g Ciebie tekst, pokaż soją wiedzę, swoje widzenie świata w pozytywnych barwach- cel będzie ten sam- skutek odmiennie pozytywny.

zgłoś |

issa,  

Żadnym adwokatem, Wieśniak. Zaraz się zastanowię, kim dokładnie. Bo "adwokat" to zdecydowanie Twoje wyobrażenie zamiast opisu mojej realnej motywacji. Jednak, nie wystarczy wierzyć, że coś jest takie, jakim to się widzi, żebym takim było.

zgłoś |

.,  

Wieśniak M- wiesz masz zdrowie do wyjaśniania i za to podziwiam choć wiadomo już że ich dwoje naginają fakty, zdarzenia - prowokują i dopisują sobie co chcą i jak chcą a to się nazywa zwykła manipulacja innymi- do tego w imię rozwoju forum- jeśli ktoś tego nie widzi trudno ślepi niech będą ślepymi - bo chodzi tu o zwykłą zazdrość i zawiść to takie proste - podziwiam Cię chłopie za Twoja ciepliwość i wyrozumiałość

zgłoś |

Wieśniak M,  

isso żal mi czasu, bo sporo go poświęciłem na tamten wpis , a potem jeszcze go rozwinęłem i nie mam pojęcia co miałbym jeszcze napisać aby było jeszcze jaśniej.Daj spokój

zgłoś |

Wieśniak M,  

"Jednak, nie wystarczy wierzyć, że coś jest takie, jakim to się widzi, żebym takim było"- isso:)))- czasem z ust mi wyjmujesz słowa:))- Myślę że pasuje do tamtej wypowiedzi jak ulał:))

zgłoś |

issa,  

"Daj spokój". Nie. Ani mi się śni. To, co mówisz tutaj - na luziku - zarówno o siseyu, jak i o mnie, kompletnie nie widząc, co naprawdę mogą znaczyć Twoje słowa, jest ostatnim powodem, dla jakiego "dałabym spokój". Nie. Mnie trudno rozwścieczyć, ale kiedy już się uda, to nie mam wątpliwości, że gniew ma sens. Właśnie dlatego że zdarza się od wielkiego dzwonu. Nawet nie "musisz" ze mną rozmawiać i zabierać sobie czas, energię i uważność. Ja mogę sobie sama tylko wyjaśnić wątpliwości. Bez Twoich trudów ponad miarę, Wieśniak. Co za dużo, to niezdrowo.

zgłoś |

Wieśniak M,  

no dobrze zatem jeszce raz wklejam tamten tekst może zastanowimy się razem choć wstan rozwścieczenia niczego tu dobrego nie wróży:Wieśniak M, 19 marca 2013 o godzinie 21:13 istńieją miejsca gdzie z racji gospodarza, a czasem odpowiedniej chwili tworzy się sympatyczna sielska atmosfera kawiarniana, gdzie ludzie są dla siebie mili rozmawiają o błahych sprawach, są też takie gdzie rozmowa dotyka sensu bytu, słowa śliczne ubrane liżą intelektualne ego , a wypowiedzi są wyważone i przemyslane. I są miejsa gdzie się milczy, i pewnie mnóstwo innych miejsc Tam gromadzą się ludzie bo...chcą. I są ludzie którzy zaglądają to tu to tam gotowi odnależć się w każdej atmosferze i też tacy którzy nigdzie się nie odnajdują, a wszędzie znaczą ślad swojej obecności. I są jeszcze inni, wielu wielu różnych innych. W realu takie kręgi( miejsca) są zamknięte, nasze, intymne. Lecz przestrzeń wirtualna jest otwarta dla wszystkich, można poprzymykać drzwi, ale trwale ich się nie zatrzaśnie nikomu przed nosem, to od ludzi zależy czy chcą aby takie miesca istniały czy nie. Intymność takich przestrzeni jest w gestii chęci i wyczucia. Nic nie jest dane na zawsze i do każdego miejsca nadejdzie koniec. Do czego zmierzam. nie mam pojęcia jakbym się w realu zachował gdyby wszedł ktoś do "mojego" kręgu i odbezpieczył granat, rzucił bluzgę w kierunku gospodarza, kopnął psa i żądał zwolnienia najlepszych miejsc przy stole. Lecz wiem że w wirtualu takie kręgi nie mają racji bytu, są iluzją, ulotną i skazaną na całe spektrum zachowań człowieczych. A normalne realowi zachowania są anachronizmem. Więc chętnie przysiądę się na herbatkę i będę się cieszył ile się da, a reszta niech robi co musi:))

zgłoś |

Wieśniak M,  

i jeszcze rozwinięcie:moja uwaga pod wpisem siseya odnosi się do sytuacji, kontekst obraźliwy jest tu odsunięty od autora posta. Pisałem o miejscach w szerszym kontekście zestawiając real z przestrzenią wirtualną. Wyraźnie z treści wynika że ten tu nie podlega prawom zwyczajnego bon tonu. Jeśli zamierzacie się( liczba mnoga jest tu przypadkowa) obrażać z powodu mojego widzenia świata to wasz problem. Paradoksalnie mój wpis przecież daje swobodę wypowiedzi, bo to przestrzeń publiczna. Daje ją siseyowi Tobie, każdemu - tu. A w realu nie musimy ich tolerować . A przyjmując nawet pogląd że mój wpis ma nieprzyjemny wydzwięk, to zawsze można przyjąć że jest to czynnik stabilizujący dotychczasowość herbacianego uśmiechu- a więc krąży w strefie cienia o który zdaje się zabiegano jako panaceum dla tego portalu, Amen:)))

zgłoś |

issa,  

To może kiedyś tam będziesz w stanie dostrzec lub nie będziesz w stanie dostrzec, jak - poza Twoimi wyobrażeniami - realnie działa fragment " Do czego zmierzam. nie mam pojęcia jakbym się w realu zachował gdyby wszedł ktoś do "mojego" kręgu i odbezpieczył granat, rzucił bluzgę w kierunku gospodarza, kopnął psa i żądał zwolnienia najlepszych miejsc przy stole" - w kontekście, w jakim go zapisałeś.

zgłoś |

issa,  

I nadal myślę nad "adwokatem". Ale z nim nie "musisz" się już naprawdę trudzić i dawać mi jakąkolwiek własną uważność i klikanie. Mnie wystarczy, kiedy sama sobie, ale otwarcie, nazwę, czym jest to, co nie jest lataniem kauzyperdy, które tu usiłujesz nasycić miodem, Wieśniak. Nie trudź się dłużej rozmową. Po prostu.

zgłoś |

issa,  

p.s. fakt, jestem wkurwiona autentycznie, skoro mi się wykasowała do cna rola dopełniacza w przeczeniu. Kiedy ze mną rozmawiałeś, Wieśniak, było tyle szans, ile ich jest w baśni tysiąca i jednej nocy. Kiedy wpisujesz się w "wojenkę" czy "wojnę", nie masz szans. Sorry

zgłoś |

Wieśniak M,  

no to już Ci spieszę z wyjaśnienie.Sworzony herbaciany krąg może być dla autora iluzją jego własnego intymnego świata( czy na razie jasne?).Emocje związane z obcesowością intruza mogą być bolesne i ranić głęboko( tu jeszcze chyba też)- Czy prawdą jest że nasza prywatność to świętość?czy prawdą jest że zagrożenie dla niej grozi furią?- to ta część z realem( wchodzi i odbezpiecza granat- nie pasuje to porownanie?- boleśnie rani?hmm, zresztą do rzeczy- co czytamy dalej- tu nie real a portal taki czy śmaki nie widzę sensu ołtarzowania tu literatury- i dalej.Taki krąg nie jest prywatnym kręgiem autora. Naprawdę można to czytać inaczej?- można jak się chce można, ale po co?

zgłoś |

issa,  

Tak. Miewam i ja poczucie, że ludzie zanadto się śpieszą. Nawet, kiedy realnie nie "muszą". Choć im się wydaje, że "muszą". Nie walcz, Wieśniak. Bo i ja nie walczę. Jestem tylko smutna wobec tego, czego - jak myślę - zmienić się nie da. A co mnie - wydaje się przerażające. Właśnie dlatego, że raz po raz ludzie przekonują mnie, że jest nie do zmiany. Choćby się padło. Ty się też śpieszysz. I z pośpiechu robisz błędy. Nie ma o nich co rozmawiać. Mówiłam: nie dawaj więcej niż możesz dać, Wieśniak. Szkoda czasu. I Twojego, i mojego.

zgłoś |

Gummy Gum,  

ja cie popre jesli zrymujesz

zgłoś |

Hosanna,  

Kilka osób to zostało ostro zaatakowanych - nie będę wnikać czy sprawiedliwie ale rozumiem że się bronią. szkoda ze w emocjach poszedłeś tak daleko i osobiście bo temat który poruszasz jest SUPER ważny. Poziom literacki. Dyskusje merytoryczne. Inspiracja kulturą i nauką i sztuką. Ludzie poszukują w takich portalach często wymiany uczuć a to delikatni ludzie i to zwycięża. To bardzo ciekawy temat i chętnie do niego wrócę. Może stworzyć dwie sceny - scenę "porozmawiajmy o uczuciach i stanach " i scenę "zainspirujmy się sobą intelektualnie". Przyznam ze chętnie odwiedzę obydwie :) przyznam ze brakuje mi rozmów o treści , dyskusji wyzwań pytań wiedzy ale uczuciowo dobrze się tu czuję a to też ważne:) Wrócę do tematu :)

zgłoś |

sisey,  

Tak, kilka z z długiej listy grzeszników. Jeżeli czujesz się pominięta, to mogę Cię wywołać. ;) Oczywiście, że temat jest ważny inaczej bym go nie podjął. Interesuje mnie sztuka, nie to co dziś macie na obiad, a przynajmniej nie w pierwszej kolejności. "Ludzie poszukują w takich portalach często wymiany" - ale to jest pomyłka! To nie ten portal, proszę sprawdzić adres, proszę przeczytać czego oczekuje założyciel. Ja nie jestem idiotą który zabłądził na fotka pl, grono, fejsa, czy golden line. Fundament tego portalu to sztuka, nie budyń.

zgłoś |

Hosanna,  

Podejmuję dyskusję z treścią ale mówiąc szczerze pewien głębszy poziom analizy poziom podejmuje tylko Issa. Nie pamiętam Twojego literackiego poza jednym (cennym) Twoim komentarzem ani przy moich tekstach ani tych które mnie zainspirowały. J zatem zapraszam Ciebie do większej aktywności, podejmowania dyskusji, dzielenia się krytycznymi opiniami oraz wskazywania punktów inspirujących jeśli takowe dla Ciebie zaistnieją. Jeśli podejmiesz jakakolwiek dyskusję - inaczej odbiorę Twoje narzekanie. Mnie brakuje Ciebie. Choć bywasz histerycznie ostry co mnie razi - zawsze potrafisz wskazać ideę która Cię prowadzi i której sprzyjam i na rzecz której i ja pracuję.

zgłoś |

Hosanna,  

Jest jeszcze taki fragment : " Jeżeli czujesz się pominięta, to mogę Cię wywołać. ;) " nie czuję się pominięta ale jestem ciekawa czemu chcesz mnie wywoływać i co masz do powiedzenia. Może mnie to wkurzy a może zainspiruje. Zawsze lepiej wiedzieć - wal !

zgłoś |

gabrysia cabaj,  

'Fundament tego portalu to sztuka, nie budyń.' dobry budyń, to sztuka, sisey:)

zgłoś |

sisey,  

taa, jasne. są ku temu odpowiednie miejsca. tu królową literatura. Sztuki wizualne są jakby bardziej po macoszemu...

zgłoś |

gabrysia cabaj,  

e tam - machnęłam ręką................

zgłoś |

sisey,  

głębokie i daje do myślenia. stąd mamy tu co mamy. Ubliża mi ten trumlowy ranking. Ubliża przez to co się za nim kryje. Podoba ci się, że Twoje wyśmienite teksty firmują taką miałkość?

zgłoś |

gabrysia cabaj,  

nie wiem, sisey - ranking jest odzwierciedleniem średniości..

zgłoś |

sisey,  

optymistka

zgłoś |

issa,  

Już wiem. Chyba. Raczej. Co obśmiałby sisey, który wobec mojego chybaraczej wątpi, choć mógłby ufać.

zgłoś |

issa,  

I, w kategoriach świata, które mnie coraz mniej obchodzą, nie próbuj ze mną rozmawiać, Wieśniak, bo - jak napisała Emma - "nie mówiąc już o Issie, z którą czasem próbuję się mocować, oczywiście bezskutecznie, bo kto by wygrał z niedźwiedziem". Kiedy staję się niedźwiedziem, który, zmuszony, przyjmuje jakości, które mu wiszą - nie wygrasz, Wieśniak. Mówiąc kategoriami, które opuszczam z radością. No chyba, że ktoś mnie "zmusi", bym je odkurzyła.

zgłoś |

Wieśniak M,  

Nie prowadzę z Tobą wojen isso, wiesz o tym albo nie wiesz. Wojny nawet zwycięscę pozostawiają pokonanym. I bez znaczenia za czym się schowamy czy za prawdziwym polakiem czy ideałem sztuki zawsze przegra człowiek...nie walczę

zgłoś |

issa,  

idź stąd już, Wieśniak. Jeśli możesz i potrafisz, rzecz jasna. Ja nie mam ani ochoty, ani siły, żeby bawić się w tylkosłowa. Nie wierzę w nie. Po prostu.

zgłoś |

alt art,  

nikt się nie odważy kciuka w dół..

zgłoś |

sisey,  

to chyba ostatnie miejsce do głosowania kciukami. chętnie natomiast przeczytam coś więcej Altcie

zgłoś |

Wieśniak M,  

musialeś się jednak siseyu lczyć publikując że może zająć pierwsze miejsce w rankingu.Wszak wszystko tam moe skonać...

zgłoś |

issa,  

nie wiem, i nie chcę wiedzieć, co to jest "lczyć"

zgłoś |

Wieśniak M,  

to nie dodam że chodziło o "liczyć";)

zgłoś |

issa,  

tu przecież nie ma niczego do dodania, Wieśniak. oprócz pobożnych życzeń z mocą rzeczywistości

zgłoś |

Szel,  

masz slusznosc pytajac Alt, dlatego dam Siseyowi z przyjemnoscia minusa za to ze wsadzil wszystko do jednego wora :P

zgłoś |

sisey,  

Szel, nervosol mi się skończył, chcesz mnie wpędzić w histerię? :>

zgłoś |

Szel,  

zawsze mozesz lyknac sobie na pocieszenie glos opozyci:)

zgłoś |

Laura Calvados,  

Sissy, Iss - myślący nie zginą. Fakt, że są w mniejszości, chwilowo może nawet w odwrocie. Gatunek człowieka rozumnego ma się kiepsko, ale da radę. Ja w to serdecznie i głęboko wierzę. Dlatego przechodzę dalej z nerwami nienaruszonymi. Ściskam Was oboje zdecydowanie mocniej, niż wypada.

zgłoś |

sisey,  

hey Lauro, smutno, że tak nas niewielu. Zazdroszczę pancerza

zgłoś |

Waldemar Kazubek,  

Ja też, ja też chcę dołączyć do tej kompanii!

zgłoś |

Laura Calvados,  

Ależ - Wy też go macie. Może się jedynie przetarł miejscami i trza go nareperować :> Dobrej nocy!

zgłoś |

sisey,  

Bardzo śmieszne Waldek, barrdzo. Kultura podupada, cza cuś zrobić

zgłoś |

Waldemar Kazubek,  

W tym słupie już zbyt wielki galimatias krzyżujących się wątków a i zwykłych złośliwości. Trza wciąż od nowa podgryzać pleniące się chwasty, to tu, to tam. O ile się komu chce. Mój kostium rycerskiego kreta póki co spoczywa w szafie.

zgłoś |

sisey,  

jedno co warto, to upić się warto. PS. wiem, że z boku to przypomina jeden wielki bałagan. sam się dziwę, że ogarniam. pewnie kwestia wprawy.

zgłoś |

Waldemar Kazubek,  

Stały bywalec wysypiska ma łatwiej, niż okazjonalny poszukiwacz w miarę sprawnych lodówek.

zgłoś |

sisey,  

wysypiska? no dzięki. masz jakąś lepsza metę? tylko płaszcz wezmę i...

zgłoś |

blue eye,  

Tak dla jasności, minus był ode mnie, choć wcale początkowo nie zamierzałam. Zniesmaczyły mnie niektóre komentarze. Czasami warto pewne sprawy przemilczeć.

zgłoś |

sisey,  

nie, nie warto. to w ramach przemilczeń Francuzi patrzyli na wywózkę Żydów. W ramach przemilczeń Serbowie usiali pobocza grobami. Mam wymieniać dalej? Świat sam się nie zmienia, my ponosimy pełną odpowiedzialność. Od łopotu skrzydła motyla po tsunami. Patrz: Północna Afryka.

zgłoś |

blue eye,  

czytaj ze zrozumieniem sisey - pewne sprawy. i nie wyjeżdżaj mi tu o Żydówkach, czy Serbach. niby taki inteligentny jesteś a nie zrozumiałeś

zgłoś |

sisey,  

niby, no chyba, że mnie oświecisz. nie lubię zgadywać, a spraw pewnych jest tu kilka furmanek. Ja ci jedynie pokazuję czemu nie milczę. Jakie zło kryje "ślepota". Przykładów jest tysiące. Więc nie mów mi, czytaj ze zrozumieniem, bo tak czytam, a wnioski po tej ubogiej lekturze. A w ogóle to zmęczony już jestem, wiec pisz co tam uważasz. Zajrzę w sprzyjającym czasie. ukłony.

zgłoś |

blue eye,  

Mnie wystarczy już to, co tu przeczytałam. I nabrałam przez to innej świadomości, co do niektórych osób. I niech tak zostanie.

zgłoś |

tadik,  

postanowiłem zareagować, co do bierności. każda zignorowana sytuacja, wydarzenie itd. ma w garści nasz wkład i wszelakie konsekwencje takiego antydziałania odbijają się w przyszłości, staja się naszym udziałem...

zgłoś |

Wieśniak M,  

cholera, i na co mi przyszło...na koniec muszę odszczekać. Napisałem że mi się nie zdarzyło napisać newsa, a jednak się zdarzyło. Właśnie sobie przypomniałem że napisałem"recenzję" do tomiky GLC. Zrobiłem to spontanicznie nie proszony przez autora.jeśli jesteś zainteresowany to odsyłam do działu książka, choć są i w moich dziennikach.

zgłoś |

Szel,  

Wiesiu piszesz newsy, czesto sie nawet zastanawiam czy nie inspiruja cie do nich reklamy i pewnie Sisey za to ciebie zaatakowal, bo i moim zdaniem to nie sa dobre wiersze..ale twoje komentarze pod nimi i nie tylko, paluszki lizac...wiec pisz poki jestes plodny i nie pekaj...bo z czasem sam dojdziesz do tego co ci sie u siebie podoba :)

zgłoś |

Pan Bin Szu,  

Sisey, przeczytalem kiedys, ze czlowiek niedojrzaly umiera dla sprawy, czlowiek dojrzaly zyje dla niej skromnie, a Ty wlasnie popelniasz piekne samobojstwo. Naprawde szkoda nerwow i czasu na takie wpisy (moja prywatna opinia). Bo czy nie ma w tym proznosci? Och, tak mi zle w tym swiecie banalu, bede protestowal, a co! Idac za Zofia, zgadzam sie, ze trzeba zyc po swojemu, tworzyc, szukac dytansu, ktory jest tak bardzo potrzebny. W najgorszym wypadku mozna zrezygnowac z portalu, nikomu sie od tego zycie nie zawali. Spokoj, cisza, ptaszki, wiosna!

zgłoś |

Zofia Welke,  

ej szu, zapraszam na herbatkę:d przynieś ciastka:d

zgłoś |

Pan Bin Szu,  

z checia, przyniose tez koszulki z nadrukiem "poezja moje life" :)

zgłoś |

Szel,  

co sie przypierdalasz do Siseya...jest prozny bo ma charyzme (ale ona nie bierze sie znikad) sam mu na to pozwalasz chociazby swoim wpisem tu :P

zgłoś |

Pan Bin Szu,  

chyba nie do konca rozumiem Twoj komentarz, Szel. Zreszta niewazne. Wejscie w dyskusje byloby ryzykowne. Swoja opinie wyrazilem i Wy mozecie zrobic z nia co chcecie. Moze byc dowolnym dowodem, zaprzeczeniem, potwierdzeniem, wszystkim. Od teraz na powaznie rozmawiam tylko z Zofia, bo mamy podobne kapelusze.

zgłoś |

Zofia Welke,  

< i poszli w stronę słońca paląc kubańskie cygara i pogwizdując nieudolnie > :D

zgłoś |

Szel,  

nie rozumiesz? zatem twoje postrzeganie miesci sie w wielkosci kapelusza

zgłoś |

Pan Bin Szu,  

Kapelusza ale z rondem:)

zgłoś |

Szel,  

rondo to Issa dzis zagryzla

zgłoś |

Szel,  

wnimanje wnimanje

zgłoś |

hossa,  

:) sis, chyba pozwolę Ci, żebyś mnie zaadoptował, wygląda na to, że nie zapomniałbyś odebrać mnie z przedszkola:d

zgłoś |

Mirek Dębogórski,  

„Sztuka to wychodzenie przed szereg. Wskazywanie nowych dróg. Światła w ciemności. To rola kultury. To przez takich jak ja pyskaczy, masz dziś komputer i możesz mi nawkładać, jaki to nieprzystający jestem do pajdokracji. jak marzy mi się więcej niż poziom gleby. Pan może pozostać gdzie sobie życzy. Proszę jednak nie ciągnąć innych do grobu” Zapominasz o jednym- każdy ma prawo odkrywać koło na nowo. Jeśli są czytelnicy to i taka poezja ma prawo istnieć. Gdybym się obrażał na Chip Chop wiecznie, nie odkryłbym Jamalu i paru innych dróg rozwoju muzyki. Taka Doda też jest sztuką. Jeśli nie estetyczną to socjologiczną. Irytują mnie Ci liczący sylaby, próbujący zebrać w ramy coś czego nie da się usystematyzować. Wszyscy tacy szkodzą. Świat jest płynny i niejednoznaczny. Nie ma dobrego i złego. Bywamy dobrzy i źli. Dziwi mnie bo sprawiasz wrażenie gramotnego. Irytują Cię wysokie notowania „banalnych wierszy” a może to nie banał jeśli ludzie tego potrzebują i czytają. Gajowniczka nikt nie czyta bo On pisze głupoty. An czytają bo dla wielu osób pisze ciekawie bo one podobnie czują. Ty tego nie czujesz i nie rozumiesz bo do takiej tolerancji trzeba dorosnąć. Kiedyś dorośniesz. „Sztuka to wychodzenie przed szereg. Wskazywanie nowych dróg. Światła w ciemności. To rola kultury”

zgłoś |

issa,  

Logika Twoich argumentów i lawinowo podobnych do Twoich może wysłać kopem do wariatkowa. Da się ją streścić mniej więcej tak: kto dorósł, ten odgryzie sobie język, zanim powie coś nieserdecznego o Dodzie. Natomiast powinien jak najobraźliwiej wywijać językiem jak gigantyczną chorągwią cheerleaderki, kiedy zobaczy bodaj groźny cień Potwora Liczącego Sylaby. Bo taki Potwór to dziecko zjadające tolerancyjnych Dorosłych.

zgłoś |

Mirek Dębogórski,  

Córuś to nie do Ciebie i nie o tym

zgłoś |

issa,  

jeśli sobie życzysz kameralności, tatusiu, odróżniaj publiczne od osobistego i pisz na priv albo na Berdyczów. Tu jest otwarte forum

zgłoś |

Monika Joanna,  

Przeczytałam wszystko i postanowiłam zostawić także swoją opinię skoro jest to otwarte forum. Przyznaję się bez bicia, że kiedyś byłam na etapie codziennego publikowania i przyjmowania tylko miłych słów. Komentarze sugerujące jakieś zmiany, owszem, czytałam, ale nie przejmowałam się nimi specjalnie wychodząc z założenia, że przyjdzie ktoś inny i powie, że tak jest dobrze, tak mam pisać. Potrafiłam zmęczyć wiele osób, ale miałam wtedy "czytelników", zdarzało się, że niektóre z moich wierszy znajdowały się w rankingu. Od jakiegoś czasu jednak pojawiam się coraz rzadziej, a jeśli już przyjdę, to zostawiam wiersz i znikam. Niestety, życie na chwilę obecną nie pozwala mi na dłuższe siedzenie. Ale ja nie o tym. Dzięki rzadszym wizytom odkryłam, kto tak naprawdę czyta moje wypociny, a kto zagląda tylko w celu otrzymania czegoś w zamian. Przełom zaczął się od wiersza "mamo nie głaszcz boli". Jednak wciąż chcę się uczyć a brakuje właśnie konstruktywnej krytyki. A jestem tu już ponad rok. Jednak nie żałuję, że swego czasu tu zawędrowałam - poznałam wielu wspaniałych ludzi. To jest jeszcze jeden argument, dla którego rzadko bywam - krytykę dostaję w innych miejscach. Jednak miło byłoby dowiedzieć się, co jest źle także od osób tu przebywających. I teraz dochodzę do dwóch osób, do których jest tu najwięcej pretensji - Siseya i Issy. Przyznam się, że za Sisss'em nie przepadam a to dlatego, że nigdy nie przychodził do mnie jako przyjaciel a przynajmniej jako osoba neutralna, a zawsze jako wróg. Przynajmniej ja to tak odbieram. Oczywiście mogę się mylić, ale to tylko ja. Natomiast zdanie Issy bardzo sobie cenię, może dlatego, że wiem, że ma świetny warsztat i jest zwolenniczką dialogu a nie zamknięcia się na drugą osobę. A, by się uczyć, trzeba rozmawiać. Jeśli ktoś nie chce krytyki a wyłącznie miłe słówka i głaskanie po główce, może założyć sobie bloga. Doskonale wiem, że istnieje opcja ignorowania, ale używam jej wyłącznie w celu odcięcia się od bylejakości a nie krytyki. To tyle ode mnie. Pozdrawiam serdecznie.

zgłoś |

M.Salome,  

Sisey - uważam, że masz racje. Z doświadczenia wiem, że konstruktywna krytyka, to jedna z najlepszych lekcji ;)

zgłoś |

sisey,  

Tak, pamiętam, M. To krzepiąc, że się nie pomyliłem.

zgłoś |

ALEKSANDRA,  

człowiek potrzebuje akceptacji i idzie tam gdzie ją odnajduje...tylko tyle, jestem w środku:)

zgłoś |

sisey,  

z tym się zgodzę.

zgłoś |

ALEKSANDRA,  

Sis to Syzyfowa praca...ale doceniam :)

zgłoś |

sisey,  

byłoby lżej, gdyby nie samotnie

zgłoś |




Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


kontakt z redakcją






Zgłoś nadużycie

W pierwszej kolejności proszę rozważyć możliwość zablokowania konkretnego użytkownika za pomocą ikony ,
szczególnie w przypadku subiektywnej oceny sytuacji. Blokada dotyczyć będzie jedynie komentarzy pod własnymi pracami.
Globalne zgłoszenie uwzględniane będzie jedynie w przypadku oczywistego naruszenia regulaminu lub prawa,
o czym będzie decydowała administracja, bez konieczności informowania o swojej decyzji.

Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1