25 czerwca 2012

dziennik

sisey
sisey

wątpliwości za które można zebrać...

Tak się zastanawiam, jak przed rokiem zerowym naszej ery, wyglądały rozmowy z niesfornymi dziećmi. Bo przecież żadna rodzicielka nie mogła powiedzieć: "Matko boska, Jezus, jak ty wyglądasz?! Natychmiast się przebierz i o dobranocce dzisiaj zapomnij".
 
Pewnie się już nie dowiem.

sisey
25 czerwca 2012 o 17:12

Sisey, ty to masz problemy, a tu gospodarka upada w Grecji. Zupełnie Cię nie rozumiem.

zgłoś

milena
25 czerwca 2012 o 17:18

dlaczego się zastanawiasz ? wiem że wchodzę na minę - ale mam dzieci; nie mogę się powstrzymać

zgłoś

sisey
25 czerwca 2012 o 17:22

Mileno, na minę? XD Gdybym to ja wiedział, dla czego się zastanawiamy, nad czymkolwiek. Może to kwestia złych nawyków, albo wolnych mocy przerobowych w tym, no... mózgu.

zgłoś

milena
25 czerwca 2012 o 17:27

no i masz odpowiedź - miałam zły (....) dzień w pracy - teraz słyszę że nie mam mózgu - super - o to mi chodziło ; idę z psem na spacer, wracam niebawem ; proszę coś o dzieciach - (moich ponagleń nie wpada cytować)

zgłoś

sisey
26 czerwca 2012 o 00:40

Mileno, przepraszam ale to ja liczyłem na jakieś wsparcie. Doświadczona Matka Polka mogłaby...

zgłoś

milena
26 czerwca 2012 o 07:36

może - wspieram :)))

zgłoś

sisey
26 czerwca 2012 o 23:26

To się nazywa dyplomacja? :>

zgłoś

filo
25 czerwca 2012 o 17:26

Na Zeusa Antonino! Na Peruna bo jak trzasnę, to ci słońce w oczach zgaśnie, Sławo! Itd... Może być?

zgłoś

sisey
25 czerwca 2012 o 17:42

Zeus i Perun? Hmm, zamilczę.

zgłoś

filo
25 czerwca 2012 o 17:59

Antonina do Zeusa, Sława do Peruna - litości Sis! Dwie mamusie z dwóch różnych części Europy - wybór Tobie zostawiam :D

zgłoś

sisey
26 czerwca 2012 o 00:43

Dobra, dobra a gdzie problem dobranocki? I jaka Antonina na Zeusa?! Może lepiej: Ateno, bój się Zeusa, różowa tarcza?! Żadnych mitów dzisiaj, masz szlaban!

zgłoś

filo
26 czerwca 2012 o 12:31

no dobra... myślałam, że nie zauważysz... ;)

zgłoś

sisey
26 czerwca 2012 o 23:26

phi, sisey by nie zauważył, akurat. :p

zgłoś

Magdala
25 czerwca 2012 o 17:29

dlaczego bezustannie piszesz "dla czego"?

zgłoś

sisey
25 czerwca 2012 o 17:40

złe nawyki żywieniowe. Błagam...

zgłoś

Magdala
25 czerwca 2012 o 17:51

już się zamykam. w sumie... rybka.

zgłoś

Szel
25 czerwca 2012 o 17:32

na Odyna smarkaczu, migiem plawic konie, bo bedziesz w chlewie spac :)

zgłoś

filo
25 czerwca 2012 o 17:38

:D

zgłoś

sisey
25 czerwca 2012 o 17:42

Wiking mode On. :>

zgłoś

sisey
26 czerwca 2012 o 00:44

W chlewie, to chyba nie tak najgorzej? Na Ormuzda!?

zgłoś

Szel
26 czerwca 2012 o 00:45

niech mu tam be, osmiokopytny

zgłoś

pizzaboy
25 czerwca 2012 o 17:33

:>

zgłoś

sisey
26 czerwca 2012 o 00:50

A ten tylko ustaw dzióbek. :)

zgłoś

pizzaboy
26 czerwca 2012 o 00:59

przecież pokutować w milczeniu obiecałem, choć już sznur pereł nazbierałem :>

zgłoś

sisey
26 czerwca 2012 o 01:03

I długo tak waść zamierzasz? Mogę dyspensy udzielić. ;)

zgłoś

filo
25 czerwca 2012 o 19:56

znalazłam ogólną formułkę wszędzie tam gdzie czczono boga piorunów i wypowiadaną współcześnie - Widzisz Boże i nie grzmisz!

zgłoś

sisey
26 czerwca 2012 o 00:49

yhm, a w kulturach morskich - a by ci Arka przeciekła! Penelopo, dalej twierdzisz, że to niemowlę to nasz syn?!

zgłoś

filo
26 czerwca 2012 o 12:29

:D

zgłoś

pizzaboy
26 czerwca 2012 o 01:20

Z dyspensy dobrodziejstwa Pozwól mi skorzystać gdy szczenięta się zbudzą. Jeszcześ mnie nie Pochwalił za to że miast antenki piórko łeb żem odpalił. :(

zgłoś

sisey
26 czerwca 2012 o 01:32

Poproszę to samo do palenia, bo czuję że z Marsa przybywam.

zgłoś

pizzaboy
26 czerwca 2012 o 01:46

Też mam takie przebudzenia. Jak już Ktoś powiedział kiedyś " nie idź tą drogą" wszak o Twą oddechu niewydolność się lękam. Z drugiej zaś strony "ten tramwaj jest naprawdę Twój". Ok dziś ja pasuję. Dobrego. :]

zgłoś

lajana
26 czerwca 2012 o 08:05

Bardzo mi to się podoba, szczerze... poczytałabym więcej, a dlaczego? Celem rozluźnienia szarych komórek i uśmiechnięcia, o tak, żeby nie nazwać zwyczajnie: odmóżdżenia. (To komplement!!! ;))))

zgłoś

sisey
26 czerwca 2012 o 11:32

Autor sobie umyślił rodzaj gimnastyki. Odmóżdżenie jest pozorne, bo przecież potrzebny tryb abstrakcyjny i poczucie humoru. Cieszy, że cieszy. :)

zgłoś

Wieśniak M
26 czerwca 2012 o 14:34

przed rokiem zerowym nie było dzieci/'gdzie dziś istambuł ateny szczecin/ grasowały bandy wandali/ i na dzieciństwo nie mieli ni chwili/ uganiali się szlakiem atylli hanibala joszuego/ na ustach mając nie jednego a całą zgraję/kto był mały nie wymagał słów/ mówiono nahajem batem czy paskiem od miecza/od dawien dawna aż do średniowiecza/ bo potem przyszedł kochanowski/ i od niego dopiero"rany boskie";))

zgłoś

sisey
26 czerwca 2012 o 23:28

Wieś przypominasz mi ekspres, na który rzadko kto się łapie, ponieważ raptem 30 sek stoi na dworcu :>

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się