|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (118) Proza (3) Dziennik (12) Fotografia (6) Grafika (29)
Pocztówka poetycka (3) O autorze Znajomi (49) Kolekcje (2) | |
Sobota, zawsze chciałem zacząć w sobotę. Uważam, że każda poważniejsza praca powinna zaczynać się od odpoczynku. Po prostu, warto się zastanowić, żeby potem nie było, że chwyta się łopatę nie za ten koniec.
Założyłem więc co nieco na zwłoki i dotarłem w rejon skarmiania, a tu... rzecz o być może większej głębi niż podejrzewałem - mój twarożek zmienił się w ser dojrzewający, nie mam jednak pewności czy wskutek tej przemiany wewnętrznej wzrosła jego wartość. Być może on się nie potrafi sprzedać. Patrzymy na siebie z rezerwą.
Będę musiał go przemyśleć. No chyba, że on to zrobi pierwszy.
Jeśli Twój ser w końcową fazę dojrzewania wejdzie, będziecie Obaj dylemat mieli :>
zgłoś
na wszelki wypadek usunąłem literaturę z zasięgu jego wzroku. To nieznośne, gdy ktoś ci podpowiada hasła z krzyżówki
zgłoś
Kto po geriavit leci, wiem.
zgłoś
żeby była sztuka, musi kupiec..
zgłoś
chwilami nie ogarniam głębi Twoich refleksji Efendi
zgłoś
są tylko chwile; no i tych strun, co jedenaście..
zgłoś
Czy ty myślisz, że jak zdejmiesz nieco strun, to ja nie poznam, iż to harfa?
zgłoś
no przecie wiem, że mi po harfie poznajesz..
zgłoś
zapytaj go czy chce dojrzewać, może nie chce, to powinieneś mu pomóc pozostać młodym
zgłoś
młodość jest gupia..
zgłoś
a starość to nie...
zgłoś
pytałem ale tylko gapił się na nóż w mojej ręce, a to przecież porządna chińska stal
zgłoś
cholewcia, to nie dobrze, jak tylko się gapił, jest w stadium "wszystko mi jedno"
zgłoś
nie, nie w spojrzeniu była jakaś groza, a nie obojętność. Nie wiem dlaczego.
zgłoś
boi się starości, przytul go, ale bez noża
zgłoś
zwariowałaś? co ludzie powiedzą?!
zgłoś
to po co ludzi nazapraszałeś do kuchni...
zgłoś
myśl w szerszej perspektywie. Za miesiąc może mnie zacząć szantażować, że już nie wychodzimy razem na spacer ani do znajomych, wiec o brydżu mogę zapomnieć.
zgłoś
podchodzisz do sprawy pesymistycznie, może to domator i do tego wstydliwy...
zgłoś
brydż na dwóch
zgłoś
bo to mały bridż, viścik taki, roberek
zgłoś
pisałem, że muszę go przemyśleć. (nie wydaje się wam, że lecimy w giga groteskę?)
zgłoś
najważniejsze, żeby leciał z nami pilot :)
zgłoś
groteska w bielach, dojrzewających
zgłoś
jak ser zaczął dojrzewać, to niech dalej dojrzewa, podobno wtedy jest lepszy, jak nie to wyrzucisz w cholerę :))
zgłoś
masz dzieci? :>
zgłoś
tak :))
zgłoś
już im współczuję
zgłoś
dlaczego, może nie zrozumiałam tekstu, jestem zbyt dosłowna /być może/
zgłoś
Doremi, nie przejmuj się; Sisey taki empatyczny, bo miłosnik harleqinów..
zgłoś
jak to dlaczego? - dobra gówniarze, to które z was nie chce dziś dojrzewać - spytałam matka dziwnie mrużąc oczy.
zgłoś
nieźle sie zaczyna :)) moze by tak z tego powieść :)))
zgłoś
Mamuuniu mogę już na dobranockę - wyrwał się Ja cuś. Tu trzeba wyjaśnić, że tak na prawdę na imię mu było Krzysiek, a Ja cusiem został w liceum. zaraz tak w pierwszej klasie, gdy jeszcze ustalali kolejność dziobania. I to właściwie wszystko o Krzysiu vel Ja cusiu. Z jakiegoś powodu przestał się pokazywać. Podobno zostawił ostatnią wolę, ale nikt jej dotąd nie widział.
zgłoś
przepraszam, myślałam że chodzi o prawdziwe sery, nie zawsze potrafię dobrze kojarzyć :))
zgłoś
idź i nie grzesz więcej przeciwko enteropii
zgłoś
lubię nadawanie innego wymiaru codzienności
zgłoś
Tak na prawdę, to cała sztuka opiera się przecież na tym. :)
zgłoś
czy już rośnie? bo może osiągnąć przewagę ilościową..
zgłoś
i tego się obawiam. być może trzeba będzie wypracować jakiś kompromis - kto pierwszy korzysta z toalety, pierze w piątki etc.
zgłoś
ugodowy? czyżbyś czuł się samotny..
zgłoś
nie, też zauważyłem, że rośnie. dyplomacja kalkulowana. (mam nadzieję , ze tego nie przeczyta)
zgłoś
ryzykujesz, jest 15 niezalogowanych
zgłoś
cholera! wiem, nie zapłacę rachunku za net! Będzie odcięty.
zgłoś
niedziela, zawsze chciałem skończyć w niedzielę ;)
zgłoś
to dość krótki tydzień, n'est ce pas?
zgłoś
wskutek? "Po prostu, warto się zastanowić, żeby potem nie było, że chwyta się łopatę nie za ten koniec." - mądre i zawsze aktualne
zgłoś
to tak to się nazywa Aniu?... za łopatę?..koniec :)
zgłoś
Aniu, thx oto skutki pisania wprost w koszmarnym okienku.
zgłoś
tak właśnie się to nazywa, Arti
zgłoś
wiedziałam sisey, że nie pozostaniesz mi dłużny, nad odejściem zastanowię się, może masz rację :))
zgłoś
nie ma fasolko... nikt nie ma... racja zawsze jest po stronie... ;)
zgłoś
zostawisz go na pastwę entropii? bezlitosna ;))
zgłoś
baby takie som
zgłoś
pierwszy dzień stworzenia - potem będzie się działo
zgłoś
proszę mnie nie naprawiać, stoi jak byk: z tworzenia. Nie dam się ścigać za plagiat (żadnym bogom).
zgłoś
czytam fonetycznie - stworzenia
zgłoś
i warto było zajrzeć -do textu i do komentarzy - w obu poukładane i ciekawe podejście :)
zgłoś
Niestety autor już tak ma, że naciąga czytelników na ciągi dalsze, że tak powiem. "Tasiemce" są mu bliskie.
zgłoś