7 czerwca 2011

dziennik

sisey
sisey

mój spis lektur

Wszyscy coś polecają do czytania, postanowiłem że i ja... Egoista, tak, ale nie sobek, więc upubliczniam gdyby ktoś zapukał.
"Moje peregrynacje" Adolf Łom, wydaw. włas. Bobki Małe 2004.
Autorski opis podróży po ziemniaki do Biedronki. Rozbudowany portret psychologiczny zapewnia przyjemna lekturę w drodze do pracy, a może nawet z powrotem.

"Jak, czyli tysiąc pytań" Henry Yrneh, wydaw. Krazy NY 2009.
Kolejna doskonała pozycja Yrneha. Autor wyręcza nas w postawieniu aż tysiąca pytań, na które, jakże konsekwentnie, nie udziela odpowiedzi. Format kieszonkowy zachęca by wcisnąć. Polecam!

"Where is PKP?" Stu Pid, wydaw. Wszystkodruk Łódź 2010
Genialny zbiór wierszy. Stu, jak zwykle, jakby powiedzieli zawistni, trzyma poziom. Smaczku dodaje, że wszystkie zamieszczone wiersze powstały po trzydniowej podróży przez Polskę. W pamięci pozostaje poemat "Trzystu", będący opisem drogi Warszawa - Poznań, bo czyż nie robi wrażenia:

trzystu nas straceńców - on jeden plus kibel
w którym stopy cierpną cierpliwie
brat mnie wspiera dłonią mocarną [...]

Jeden z najpiękniejszych opisów podróży od czasów "Stepów akermańskich". Polecam z przyjemnością.

Marek Jastrząb
8 czerwca 2011 o 15:15

koszmarnie dobry tekst na wyżynnego doła. Berecik z głów i hasiu!

zgłoś

Leszek Sobeczko
20 czerwca 2011 o 12:30

jam poszukujący, można dać się nabrać :)

zgłoś

sisey
20 czerwca 2011 o 12:46

Leszku, cała przyjemność po mojej stronie. Nigdzie nie deklarowałem powagi, pomimo że czytelników traktuję całkiem serio. Pozdrawiam z nadzieją, że nie całkiem rozczarowany?

zgłoś

Magdala
26 listopada 2011 o 23:03

no ta. mało brakowało... hehehehe. ale jestem. zawsze to cuś! :P

zgłoś

sisey
26 listopada 2011 o 23:08

Autor już znużony, więc tylko się cieszy że bez ofiar. :>

zgłoś

Magdala
26 listopada 2011 o 23:10

udaje. ale dobranoc. bez ofiar. :) już mnie nie ma. nie muszę bywać :D

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
26 listopada 2011 o 23:22

Trzeba przyznać, że masz duże poczucie humoru. Przynajmniej czasami...:)))

zgłoś

Małgorzata Południak
26 listopada 2011 o 23:23

Chyba się wybiorę w podróż i może wtedy coś napiszę, poemat jaki nawet!

zgłoś

Michał
26 listopada 2011 o 23:32

gitesowe "propozyszynki", dzięki;)

zgłoś

sisey
27 listopada 2011 o 01:34

Państwo wybaczą, że hurtem, dziękuję i w drogę. :D

zgłoś

Tomek i Agatka
27 listopada 2011 o 05:29

Pamiętam jak mnie uśmiechnął już kiedyś, niezmiennie dobry zestaw lektur :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się