A gdy maj rozkołysze się ciepłem
rozprostuję z zimy odrętwiałe skrzydła
jak skowronek pofrunę do odskoczni letniej
za czupryny wytarmoszę młode trawy
a przez brzezin i sosen dach dziurawy
policzę baranki w przestworzach
niczym prąd od lodówki od siebie odetnę
zagubienia i rozumu wszelkie kable
pozwolę by w wiosennym cieple
serce odmarzało powoli gdy odtaje na dobre
do wnętrza przejdę rana po ranie w odurzeniu
zachłannym oddechem psalmów
i w świątyni miłości najgłębiej
odrodzoną lepszą odnajdę siebie
jak optymistycznie, wiosennie pozdrawiam :)
zgłoś
z optymizmem łatwiej Milus:))
zgłoś
"wiosna,ach to Ty"...i to przez nią i dzięki niej wszystko ;) pozdrawiam i miłej niedzieli Budlejko :))
zgłoś
masz rację Joasiu, wiosenka nastraja:))
zgłoś
ladnie medytujesz, aby sie tylko udalo:))))
zgłoś
co roku Bazyleńku mi się udaje, mam na wsi starą chałupinkę i trochę pola:))
zgłoś
pomedytujmy razem...:)
zgłoś
zapraszam:))
zgłoś
uciekłam w te uczucia - fajnie tam.
zgłoś
bardzo fajnie, dużo przestrzeni:))
zgłoś
Optymizmem powiało w wierszu:) Dobrego:)))
zgłoś
optymizm pomaga, Dalciu:))
zgłoś
Pozytywne myślenie pomaga w życiu, tak uważam. Mądry tekst w ciekawej formie. :)-
zgłoś
dziękuje Chintuś:))
zgłoś
tyle nadziei na nadchodzący czas wiosny :)) pięknie
zgłoś
dziękuję Elu:))
zgłoś
O. tak, wiosną najlepiej się medytuje. ;))
zgłoś
i chce się życ, znika deprecha:))
zgłoś