półnaga stanęła przed bogów komisją
na sprzedaż na szalę położyła wszystko
przez marzeń wirówkę do cna po kropelce
bogowie z niej duszę ze łzami wycisną
dorobią twarz sfinksa wbiją sopel w serce
przykleją do twarzy uśmiech niemej lalki
pozmieniają śrubki przy jej twardym dysku
obrobioną rzucą w ramiona rywalki
w drabinie na Olimp są ruchome szczeble
stąpa po omacku pokornie bo nie wie
czy dosięgnie szczytu na tronie pod niebem
czy pod koniec drogi bogowie ją zepchną
Podoba mi się temat, Kwiatku, a z rymami bym jeszcze pokombinowała, bo różnie się układają. ;) Ale rytm jest, więc to nie musi być wcale takie trudne. :) Zwróć uwagę na powtórzenia - "na sprzedaż/na szalę" i "dorobią/obrobioną" - mogłoby być na wstępie - "sprzedając na szalę położyła wszystko" i "pozmienianą rzucą w ramiona rywalki". Co do rymów, to zobacz, jak się układają i spróbuj dać je konsekwentnie, a jutro coś podpowiem jeszcze, gdybyś miała problemy. :)))
zgłoś
pokombinuję Miluś
zgłoś
hmm ...daje do myślenia..
zgłoś
no dosłownie Top Model w wersji poetyckiej! bardzo.
zgłoś
cieszę się, że przypadł do gustu
zgłoś
Cynicznie smutne. Bardzo przemawia.
zgłoś
Przygnębiający ale ładny
zgłoś
bo szczera prawda często przygnębia, pozdrawiam Joasiu:)
zgłoś
Pytanie co lepsze? Szczera prawda, czy milutkie kłamstewko?
zgłoś
ja wole to pierwsze Miszko:)
zgłoś