Zgubiłam wczoraj parasol
a dzisiaj pada deszcz
zapomniałam kupić lakieru do włosów
ale o piwie dla ciebie pamiętałam
spaceruję bez psa i nogi mnie bolą
leśne ścieżki są
zaczarowane
łąki pachną inaczej
gdy zrywasz dla mnie
kwiaty
każdego dnia szukam poprzedniego odbicia
porównuję z lalką na wystawie
ubraną w zachwyt zdobytych uśmiechów
i nie wiem po co
zbieram te wszystkie korale
tak łatwo o sobie zapomnieć...smutny piękny:))
zgłoś
dzięki :))
zgłoś
Witaj Natare - ja nie zapomniałam - mało bywam - dzięki za miłe odwiedziny :)
zgłoś
"porównuję z lalką zza szyby wystawowej" - trudno się czyta. Może "lalką na wystawie"? Odczuwam lekkie niewyważenie tematyczne, środek ciężkości przechyla się w kierunku nieważności szczegółów: "deszcz, parasol", kiedy tak naprawdę chcesz powiedzieć coś ważnego, a to obciąża ostatnią strofę. Ale do magii tuż tuż, coś pewnie wykombinujesz sama. Pozdrawiam!
zgłoś
Witaj - mnie też zgrzytało - dzięki za podpowiedź - oczywiście poprawiam :))
zgłoś
O sobie trzeba pamiętać przede wszystkim:)
zgłoś
Nie zawsze udaje się myśleć o niczym. Niemiłe natrętne myśli niełatwo odgonić. Wymowne jest to piwo, o którym pamiętasz. Pewnie też nie chcesz o tym myśleć. Po co zbierasz korale? Chcesz, by ktoś pamiętał o tym, że jesteś kobietą. Ładny wiersz.
zgłoś
kobieto po bro mi lec, tez mam na bosmana chec :)
zgłoś