lubię usiąść i mieć przed sobą przestrzeń
horyzont jest wtedy tylko tłem
rozmawiam z Nim o dokładnościach
raczej jest to monolog
czasem płacz
niczym nieuzasadnione skargi
czy jest to moja zachłanność
na dotykanie
przyzwyczajanie się do tego
czego nie zabiorę ze sobą
czy mogę jeszcze zostać tu
gdzie drzewa są na tyle twarde
by zapamiętać siłę
z jaką zdobywam każdy dzień
i nie chcę wiedzieć
kiedy ostatni zachód słońca
jednym tchem - cały dobrym pociągnięciem / puenta najlepsza :))
zgłoś
jestem pod wrażeniem elu, pozdrawiam
zgłoś
Natali, Marzena - dziękuję miło mi
zgłoś
Ja też nie chcę wiedzieć, a zachłanność ograniczyłem ;)
zgłoś
pięknie...
zgłoś
cześć Witkacy :))
zgłoś
dzięki piękne Wieśniak M :)) miłe odwiedziny
zgłoś