zawładnięta paryskim klimatem
zapachem kawy
unoszącym się w maleńkiej kawiarence
i ciepłem bijącym od ciebie
przenikam w delikatny dotyk dłoni
pamiętam jeszcze twój przyspieszony oddech
i ciepło warg
nie przeszkadza mi zgiełk
który otacza pędzące myśli
uliczny grajek
pozwala upajać się
więc chwilo trwaj
Fajny klimacik, również jestem zafascynowana tym miastem, choć na razie zwiedzam go w marzeniach. Piszę właśnie takie surrealistyczne opowiadanko o czasach jego świetności. Pozdrawiam L.A
zgłoś
Dziękuję za odwiedziny opowiadanko gdzie można poczytać
zgłoś
Niebawem na Trumlu :)
zgłoś
z kim tak zaszalalas Elu ? :)
zgłoś
Lirycznie i delikatnie, Elunia. ;) Rozumiem odniesienie do Fausta, więc tak tylko zastanawiam się, czy nie byłoby dobrze zakończyć po prostu - "uliczny grajek/pozwala upajać się/chwilą" - ta "chwila" jest dostatecznie wymowna. ;) Dobrego :)
zgłoś
podpisuje sie pod Milus:)))
zgłoś