Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 21 stycznia 2014

Sancte Michael Archangele!

Zniewolił system nas drakoński
i sam uwolnić się nie zdołasz,
gdy potęga wpływów masońskich
wartości niszczy, ład Kościoła.
Sięga opoki, skałę kuje,
na której dom nasz zbudowano.
Człowiek bezradnym już się czuje,
jakby się mierzyć miał ze ścianą.
Gdy jedni prawdy nie powiedzą,
a prawda innych szans nie daje.
Gdy nie wiesz: - Pozostać z niewiedzą
i pójść w niewolę razem z krajem?

Badacze, znawcy, uprzedzają,
że zwierzę dawno wyszło z morza.
Wielkie potęgi się ścierają,
a w ludzkich głowach mętlik, pożar.
Gdy zlitowania już nie będzie -
"Izoluj się i walcz o swoje".
Myśl Ayn Rand króluje wszędzie.
Jej filozofia jest przebojem,
a twoim jarzmem i brzemieniem.
Ciężarem, pętem, beznadzieją,
która cię ześle na cierpienie,
jeśli nadzieje się zachwieją.

I tylko jedno ci zostało,
zanim cię system pożreć zdoła,
byś ocalił duszę i ciało
wołaj Michała Archanioła.
Niech egzorcyzmem przywołany
Imieniem Pańskim bestię cofnie.
Ujawni związek utajniany
i światło prawdy wróci w oknie.
By prości ludzie zrozumieli,
kto świat sprowadził do ruiny.
By z różańcami stanąć chcieli.
Wołali do Nieba: - Prosimy!

"Sancte Michael Archangele,
defende nos in proelio;
contra nequitiam et insidias
diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus,
supplices deprecamur:
tuque, Princeps militiae Caelestis,
satanam aliosque
spiritus malignos,
qui ad perditionem animarum
pervagantur in mundo,
divina virtute in infernum detrude."
Amen.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 20 stycznia 2014

Tajemnice Lubiąża

Na poklasztornej nazwy dźwięk
zastyga krew ze strachu w żyłach
i wyobraźnię mrozi lęk
historii, która się zdarzyła.

Zmieszano karę z niewinnością
w przepastnych pod miastem podziemiach.
Ludzkość przestała być ludzkością.
Z takiego piekła wyjścia nie ma.

Nie trzeba było trybunału.
Własowcy, jeńcy, dezerterzy,
do pracy wywieziony naród,
tak liczny, że trudno uwierzyć -
zepchnięto w sztolnie, lochy, nory
na śmierć bestialską - zatracenie.
O tym się milczy do tej pory.
Grobem jest Lubiąża podziemie.

Wystarczyło pilnować wyjścia.
Resztę głód zrobił i pragnienie.
Nie przewidziano dla dusz czyśćca,
a krzyk przebijał się przez ziemię.

Okrutna tędy przeszła wojna.
Wciąż człowieczeństwa żniwo zbiera.
Klasztor to strefa bogobojna.
Nie pyta nikt - kto, jak umierał?

Ileż tych dołów, kazamatów
jest na tej ziemi bezimiennych?
A widać tylko uśmiech katów
i tajemnic stempel niezmienny.


liczba komentarzy: 1 | punkty: 2 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 20 stycznia 2014

Obrona zaścianka

Osiadł mgłami tuman biały
na uczucia ścięte chłodem.
Na porywy i zapały,
które wstrząsały narodem.

Czarne wrony przyleciały.
Na niebie mają swobodę.
Ciężkie chmury się zebrały.
Zeszkliły strumienie lodem.

Myśl skostniała i kraj cały.
Zamrożono wszelką zgodę.
Piaskarki już wyjechały
i partyjne pługi przodem.

Będą spychać z drogi zwały
pod chałupę, pod zagrodę.
Osiadł mgłami tuman biały.
Oni ruszą po wygodę.

Będą teraz surmy grały
na unijną, nową modę.
W bezruchu dłonie zgrzybiały.
Brak refleksji nad powodem.

A to tylko przyszła zima.
Osiadła na zniechęcenie.
Minie! Trzeba ją przetrzymać!
Wierszem rozgrzać wyziębienie.

Pod kapturem chłodu nie ma.
W piersiach serca biją żywo.
Lodowa jest tylko scena.
Publika nie jest prawdziwą.

Wychłodzone są salony,
a w zaściankach piec rozgrzany.
Naród jest dziś rozmodlony.
Młodzi rwą się. My wytrwamy.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 20 stycznia 2014

Bal w oficynie

Dzisiaj w Pekinie
bal w oficynie.
Chłopak całusa skradł dziewczynie.
Ona zwinęła mu sto złotych.
On nie wie o tym.
W porządku jest!

Przyszedł pan Darek
i chłopcy z Marek.
Przywieźli buteleczek parę.
Trzęsie się cała oficyna.
Dom jak rodzina.
W porządku jest.

Każdy wie swoje.
Lecą przeboje.
Nikt nie odróżnia: Twoje - moje.
Dzisiaj w Pekinie jak w rodzinie.
Co się nawinie.
To twoje jest!

Wkurzył się Darek.
Ktoś przebrał miarę
i wyszły rozliczenia stare.
Sie należało - nie za karę,
lecz za fujarę.
I fajno jest!

Ktoś się dobija!
To policyja,
a na podwórzu cała chryja.
Jezus! Maryja! Gość drze ryja.
Policja zwija.
Wszyscy w a...rest!


liczba komentarzy: 1 | punkty: 1 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 19 stycznia 2014

Smutni panowie i król Zygmunt

Podstolina z Nastoliną -
obie panie z tego słyną,
że pod stołem, lub na stole-
dokładnie znają swe role.

W innych miejscach także mogą.
Usługa ta nie jest drogą,
więc klientów bawi licznych
śliczny taniec erotyczny.

Dobry pomysł - zawsze w cenie.
Zapewnione powodzenie
mają przedsiębiorcze panie.
Sztuką bywa taki taniec.

Mogła znana piosenkarka,
dla odmiany teraz parka
tańczy i kiecki zadziera,
a tłum wali, jak cholera.

W samym centrum neon świeci.
Ostrzeżenie: -"Nie dla dzieci!"
spełnia wymagane normy.
Zezwolenie jest Platformy.

Zgoda na piśmie z ratusza.
Nikt nikogo nie przymusza.
W szkołach teraz więcej mogą,
a tu tylko jest klub "Go - Go".

Że na Trakcie, albo w trakcie?
Za słówka lepiej nie łapcie!
Ma król Zygmunt szablę w dłoni?
Zejdzie... i może pogonić! 

Nie klientów, lecz Magistrat,
który na to wszystko przystał.
Pogna przedsiębiorcze panny
na spowiedź do Świętej Anny.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 19 stycznia 2014

Syzyfowe prace

Ludzie to mają teraz dobrze.
W łóżeczku na puchowej kołdrze
mogą przesypiać dni do woli.

Posłom nikt na to nie pozwoli.
Reporter czeka i kamera.
Szybciutko muszą się ubierać.

Spojrzenie w lustro. Do garażu.
Mały naparstek dla kurażu
i w miejski korek. W aut tłum.

Radio, a w nim medialny szum
wymieszać mogą wszystko w głowie.
Miał z czymś wystąpić, lecz co powie?

Ludzie to mają teraz dobrze.
Czy poseł sypia? Gdzież tam... skądże!
Noc całą uczył się swej roli.

Posłowi rozum nie pozwoli
na byle jakość przemówienia.
Wkuwają swoje wystąpienia.

Lecz jak je potem zebrać rano.
Co dzień ten mętlik. Wciąż to samo.
Bez przerwy trzeba być napiętym.

Pilot, a guzik niewciśnięty.
Puchowa kołdra i poducha.
Poseł się męczy. Nikt nie słucha.

Ludzie to mają teraz dobrze.
W łóżeczku na puchowej kołdrze
mogą przesypiać dni do woli.

Cóż, takie czasy - lud chromoli.


liczba komentarzy: 2 | punkty: 2 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 18 stycznia 2014

Władcy pierścienic

Pajdokracja - rządy dzieci.
Ktoś opisać je polecił.
Gdy ideał sięgnął bruku,
szykują nam rządy wnuków.
Potem prawnuków, prawnuczek,
i potomków różnych sztuczek
dynastycznych i rodowych,
aż powstanie z gender nowy
popiastowski i pojagielloński
ród, co łączy tajne związki
i wszystkie rodzaje płci.

Wtedy się obudzą ci
śpiący wciąż w Tatrach rycerze.
W dwie kolumny, jak w dwie wieże
uderzą i system zburzą.
Nic dobrego nam nie wróżą
rządy, bojąc się swych dzieci.
Przestrzegają świat poeci,
że przyszłością jest narodu
myśl wpojona tu za młodu
i wyssana z matki mlekiem:
Człowiek musi być człowiekiem !
Nie hybrydą i nie hydrą!
Ludzie bestiom władzę wydrą!


liczba komentarzy: 1 | punkty: 2 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 17 stycznia 2014

Feldprokurat

Najnowsza dziś technika
ujawni ślad wspólnika.
Wykryją każdą cząstkę spektrografy.
Wyniki są po chwili.
Komputer się nie myli
i Feldprokurat może tylko strzelać gafy.

Jedna pani miała Nitroglicerynę.
Znany lekarz kazał brać ją w każdy lot.
Ludzie teraz mogą robić głupią minę.
Możesz strzelać, ale trafisz kulą w płot.

Przy takiej klasy sprzęcie.
Nie powiesz: - Jakoś będzie,
bo wszystko teraz jest, jak z filmu Bonda.
Wskaże nawet drobina,
gdzie skutek, gdzie przyczyna.
Nie musisz już rozglądać się po kątach.

Jedna pani miała Nitroglicerynę.
Znany lekarz kazał brać ją w każdy lot.
Ludzie teraz mogą robić głupią minę.
Możesz strzelać, ale trafisz kulą w płot.

Myślisz w pierwszym odruchu,
że nie było wybuchu,
lecz kawałeczków drobnych są miliony,
a dzisiaj Feldprokurat
badał sprawę akurat,
lecz został ze ślepaka ogłuszony.

Jedna pani miała Nitroglicerynę.
Znany lekarz kazał brać ją w każdy lot.
Ludzie teraz mogą robić głupią minę.
Możesz strzelać, ale trafisz kulą w płot.


liczba komentarzy: 1 | punkty: 2 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 17 stycznia 2014

Było! - Nie było!

Było? - Nie było!
Wierność, czy miłość?
A nie od razu też Kraków...
Było! - Nie było?
Mnie ośmieszyło
i nas obraża - Polaków!

Było? - Nie było!
Już wszystko zgniło!
Sprzeciw i zbieranie haków.
Było! - Nie było?
Się namnożyło -
emisariuszy - Robaków.

Powtarza w koło medialne ryło.
Wtóruje mu chór pętaków.
Było? - Nie było!
Słuchaj, lub wyłącz.
Wyjrzała dupa zza krzaków.


liczba komentarzy: 1 | punkty: 2 | szczegóły

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 16 stycznia 2014

Popadało

Kapie z nosa. Wstrząsa dreszczem.
Ma w zapasie inne jeszcze
niemiłe objawy.
Przeziębienie - nieciekawy
stan podgorączkowy.
W gardle drapie.
Oddech sapie
Nastrój wciąż nerwowy.

A za oknem piękna zima.
Biało wszędzie. Mrozek trzyma.
Kaptury. W kieszeniach ręce.
Ludzie tupią. Chodzą prędzej.

Katar. Kaszel.
Kichanina.
Tam zaboli.
Tu przygina.
Oczy - załzawione stale.
Jakby cię przejechał walec,
taki ciężar w piersi czujesz.
Piszesz wiersz i się kurujesz.

A za oknem - ślicznie, biało.
Popadało i przywiało.
Malowana srebrem szybka.
Pięknie. Gdyby nie ta grypka.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły


  10 - 30 - 100  



Pozostałe wiersze: Tylko 200,- zł, Porządki, Wiara czyni Cuda!, Wielka Niewiadoma - Czas horroru, Wiersz w malignie bezsennej nocy, Ciepło - Zimno, Wieczór Wieczernika, Polarny chłód uczuć, Kwadryga - marygał, Trochę luzu na wiosnę..., Przed Ciszą, Dziwny ten Ład, Musiałem..., Gdzie pieprz rośnie?, Mosty, Wężykiem!!!, Za siódmą górą..., Bukiet Źyczeń, Panu Najwyższemu... /psalm 25 marca/, Krzywe rogi Architekta, Pomóż! Bogu dziękuj!, Wierszyk bez naghany, Kim jest IwonaN?, Są nowe fundacje i stare zwyczaje, Deliberacje, Strumyczek dobroci, Wielkanocna jałmużna, Stulecie winnych, 44/7, Radość I kara, Remarki, Jednym kliknięciem: f9d6ep, "John Brown naszym przyjacielem jest...", Miała to być spokojna starość, Gratulacje, Mądrości Narodu na postny czas głodu, Banialuki pseudonauki, proszę..., Grypowym grypsem, Konferencja, Panie Boże Polsce pomóż!, Przez palce czas przecieka, Mówca, Mandarynki, Konfrontacje, Dreszczowiec na dobranoc, Zamyślenie, Pierwszy śnieg, Nad Warszawą lepki zmrok, Rok 2025, 100.000,- zł, Słowo, ...in excelsis II, Pod Twoją, Matczyną Obronę... ., Cud Bożego Nrodzenia, Błogosław nam Boże Dziecię!, pomagam.pl, Chwała na Niebie! Pokój Ziemi!, Na wysokościach DOBROCZYNIENIA, Opłatek, Pomożecie?, Dzwonki, dzwonki, śniegu płatki i dziecięcy śmiech, W nieskutecznym rad sposobie, Dziękczynienie, Nie ma lekko..., Po ludzku, Znani, Mówią o nich - anachronizm, Bielszy odcień bieli, Świat za oknem, Moje szczęście poszło spać..., Dobry wieczór - Radość przebudzenia, A-Cardin, Legenda o Śpiącym Narodzie, Nie chcę wojny!, Wierszyk specjalny, Klub Kawalerów Orderów, Wiewiórka, Ostatnia prosta, Pokój za ziemię, Kampania - erotyk, Potop, Spóźniony wiatr, Naga prawda, Sobie a muzom, Rodzinami ruszajmy na cmentarz!, Iza, Hej powiadali hej powiadali..., Goldwasser, Wojna zdalnie kierowana, Żurawiejka, Po obu stronach lustra, Aleją Szczęśliwych Serc, Tam gdzie Ty (pastisz), Uciekł mi dzień..., Jesień, a w górach już zima, Psy, Od "Wesela" do wesela, Splątanym językiem, Jeszcze może parę wiosen..., W zakamarkach nocnych Marków, 112, Lisy wojny, Na drzwiach u Drzwi Pańskich, Telepatia, Sanatorium pod Klepsydrą, Marudzenie rocznicowe bez nadziei na odnowę ., Powaby flirtującej jesieni, Cichym szeptem po kolacji..., Myślę,więc jestem, Spod Drzewa Poznania Złego i Dobrego, Dwie wojny, Demon z popiołów, Wołałnie na puszczy białowieszczańskiej, Język mediów, Źle się dzieje..., Śnię, że jesteś ze mną, Noc po ciężkim dniu, Na huśtawce nastroju, Odra, Szczęściarz?, Komórki do wynajęcia, Widok z Wałów Jagiellońskich, Trochę słońca jesienią..., Jedna chwila, Złota Polska Jesień, Pokolenie Schyłkowe, Politykom wierzyć nie można!, Od powietrza, ognia i wody Wybaw nas, Panie!, Ameryka wybiera, Kalifornia, Po 11-tym, Poranna kawa, Oczekując na Charona, Obrona Sokratesa, Diabeł mnie posłał do Loredo, Chodzą słuchy..., Lifestyle, Błąd kurczaka, Ominęła go sława..., O bajce na kurzych nóżkach, Kaźdy ma swoje Westerplatte, Wkrótce kończą się wakacje, O jeden krok za daleko, "Pamiętaj byś święcił!", Planeta małp, Orzecznictwo - od A do Z (z kropką), Późna randka, Skręt z wiersza, W gorączce Wschodu,

Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


kontakt z redakcją






Zgłoś nadużycie

W pierwszej kolejności proszę rozważyć możliwość zablokowania konkretnego użytkownika za pomocą ikony ,
szczególnie w przypadku subiektywnej oceny sytuacji. Blokada dotyczyć będzie jedynie komentarzy pod własnymi pracami.
Globalne zgłoszenie uwzględniane będzie jedynie w przypadku oczywistego naruszenia regulaminu lub prawa,
o czym będzie decydowała administracja, bez konieczności informowania o swojej decyzji.

Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1