9 września 2014
Widmo
Widmo odchodzi. Zostają cienie.
Jest wciąż pogarda i pohańbienie.
Ironia, buta, uśmieszek, kpina.
Skradziony utarg i styl Putina.
Jest jakiś znacznik bezkarnych panów,
dominatorów, władców, tyranów
pozostawiony na pognębionych.
Piętno, nauczka, klątwa z ambony.
Palec środkowy i ręka w górze.
Przeciw wolności. Przeciw naturze
z pytaniem w oczach: - Co mi zrobicie?
Bywali gorsi. Też zapomnicie.
Inni tu także nie byli święci.
Kamera będzie strzegła pamięci.
Będą apele o przebaczenia.
Kto by tu zechciał myśleć o cieniach?
Wróciła dawna kontrola pruska,
ciężary długów i groźba ruska
i został jeszcze krzyżyk na drogę,
a bezczelności wciąż znieść nie mogę.
14 lutego 2026
wiesiek
14 lutego 2026
ais
14 lutego 2026
Jaga
14 lutego 2026
dobrosław77
13 lutego 2026
violetta
13 lutego 2026
sam53
13 lutego 2026
wiesiek
13 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53
12 lutego 2026
sam53