22 stycznia 2014
Chłopcy z mojego podwórka
Chłopcy z mojego podwórka -
harcerze i rozrabiaki.
Nie dla nich była rozbiórka.
Nie grali ról byle jakich.
Nie obrastali też w piórka,
w jakie obrośli pętaki.
Chłopcy z mojego podwórka
nie chcieli żyć wśród jednakich.
Spieszyli się całe życie.
Sam Pan Bóg wiedział do czego.
Nie zawsze źle, przyzwoicie.
Dziś zabrał nam następnego.
Chłopców z mojego podwórka
ubywa na każdej zbiórce.
W obwódce czarnej laurka
podsuwa myśli, że wkrótce...
W pamięci ciągle się śmieją
wesołą, dziarską gromadą,
a wiatry chłodne wciąż wieją.
Oni w nich jadą... i jadą.
Dlaczego w takim pośpiechu?
Nie mogą doczekać zmiany?
Wiemy, nikt nie był bez grzechu,
lecz tylu było kochanych.
Wyrosły wysokie drzewa.
Nie gwiżdże nikt na nikogo.
Czy spieszyć się aż tak trzeba?
Iść można noga za nogą.
18 marca 2026
wiesiek
18 marca 2026
violetta
17 marca 2026
wiesiek
17 marca 2026
sam53
16 marca 2026
Jaga
16 marca 2026
wiesiek
16 marca 2026
Jaga
15 marca 2026
wiesiek
15 marca 2026
sam53
15 marca 2026
absynt