17 marca 2012
Bajka o kucyku i bidzie
Raz na Śląsku kucyk kucał
i wszystkim wkoło zarzucał,
że są antykucykowi.
Poskarżył się kolesiowi,
co interes kręcił w bajdach
i w którym niejedna znajda
zobaczyła mistrza.
Wspierał mistrza pewien bystrzak -
Bartosz - chłopak - uczeń szewski,
co chciał dziś jak Paderewski
Chopina wykonać.
Wszyscy dali się przekonać,
żeby pomóc kucykowi
separację Śląska zrobić.
Mieli jednak kłopot z bidą.
Ludzie za bidą nie idą,
tylko chcą do dobrobytu,
a na Śląsku bez zachwytu
patrzą na kucyka.
Rozsierdziła się publika.
Dość miała takiego kina.
Szpetnie zaczęła przeklinać
po swojemu - od pieronów!
Stara Bajda nic nie pomógł,
a i Bartosz chociaż groził -
jeszcze bardziej ludzi zmroził.
Takich na Śląsku zwą bucem.
Jeszcze morał Wam dorzucę:
Że za marną kromkę chleba
separować nikt się nie da!
5 kwietnia 2025
sam53
5 kwietnia 2025
Bernadetta
5 kwietnia 2025
ajw
5 kwietnia 2025
ajw
4 kwietnia 2025
wolnyduch
4 kwietnia 2025
wolnyduch
4 kwietnia 2025
Komisarz
4 kwietnia 2025
wiesiek
4 kwietnia 2025
Komisarz
4 kwietnia 2025
sam53