|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1247) Proza (22) Dziennik (96) Fotografia (218)
Pocztówka poetycka (34) O autorze Znajomi (122) Kolekcje (4) | |
poślubiłam tego starego sprośnego smierdzącego
wieprza po to żeby owdowieć
w pośpiechu połykane słowa niemej akceptacji.
W dawnych czasach nie było niczym nowym ani w złym guście tym bardziej że dziewczyna nie miała nic do powiedzenia gdy rodzice ustalali datę slubu i dobierali małzonka przeważnie dużo starszego i nie liczyła się miłość tylko stan majątkowy .
Teraz młode dziewczyny byc moze chetniej godzą się na układ stary mąż młoda żona warunek musi być koniecznie bogaty .
mam nadzieję, że nie jest aż tak źle...:)
zgłoś