
Marek Gajowniczek, 28 stycznia 2022
Wielka chwila
Gates`a Billa
Pozwoliła właśnie jemu
świat urządzać po swojemu.
Uległy mu wszystkie rządy,
nurty, prądy i poglądy,
władze, służby oraz aktyw
podpisały złe kontrakty,
z jakich nikt się nie wycofa,
bo nastąpi katastrofa.
.
Bill wyrządził im psikusa
i tak dozbroił wirusa,
po swojemu i na przekór,
by nie było na to leku
i choć trudno... i nie darmo -
świat, chcąc - nie chcąc gra z Big Farmą.
Wiem, nie wszyscy uwierzycie,
że gra toczy się o życie.
Tylko jedno! Innych nie ma!
PiS nasz z tym też ma dylemat.
.
Kombinuje, brnie i kluczy.
Na własnych błędach się uczy.
Na ekspertów zrzuca winy,
a my hurtem się szczepimy.
Nie możemy pytać o nic,
wątpić, ani prawdy bronić.
Rozumie Rzeczpospolita,
że zwycięzców nikt nie pyta,
a tym bardziej nikt przegranych -
pochowanych, nie żegnanych.
Adam Pietras (Barry Kant), 28 stycznia 2022
No spoko. Z przodu ładny jestem jak Apollo. Koleżanka mówiła że piękny jestem jak patrzę na wprost, a jak robię zeza to wychodzi robactwo. Anielskie miała oczy i brzuch od piwa jak facet. Cebuli nie jadła. Kiedyś mi, nie wprost, zaproponowała, żebyśmy się we dwoje zabili. To jej powiedziałem, że chcę se jeszcze trochę powalczyć. Napiąłem muskuły jak to mówiłem, zrobiłem garde. Muzyka jakaś leciała, raga jakaś może albo zwykłe reggae. I brudne naczynia były, nie myli po sobie, jak telewizja przyjechała to wstyd był. Ale spoko.
Atramentowy-nefryt, 28 stycznia 2022
i znów zahaczyłeś mnie wzrokiem
prawie upadłam
to niezgodne z zasadami
przecież wiesz
tak niewiele zabrakło nam wtedy
do szczęścia
ja pewnie znów
podniosę rzuconą rękawicę
wszak za chwilę wiosna
a ty?
tylko nie patrz tak
to niezgodne z zasadami
A.
Krzysztof Bencal (Benon Punicki), 28 stycznia 2022
„nie będę za ciebie zapierdalał”
słowa mojego towarzysza broni sprzed 15 lat
Mój zmiennik przeważnie zostawia jabłko w stróżówce.
Ów smaczny owoc zawsze zjadam na swojej służbie.
To piekło dozoru i raj dla więźniów zarazem!
Choć wiem, że grzeszę, do niczego się nie przyznaję.
On wie, że to ja, lecz mi tego nie wypomina...
Raz, stojąc w małej grupce palaczów i kawiarzy,
pomyślałem: „My”. Z nagła żul jął iść w naszą stronę.
Wówczas rzekłem: „Zaczepi właśnie mnie, błystkę Krzyśka”.
Miałem rację. Zgubiłem wątek... Zwykłem go tracić,
gdy matka krzyczy z kuchni: „Podgrzałam bigos!”. Owszem,
nie ma już nikogo, z kim chciałbym mieć coś wspólnego,
ale jestem gotów zapierdalać za cały świat.
Obiad będziesz jadł z podłogi, bo talerz na nią spadł.
W krąg obcy. Robię tu „four years”... Sława czy śmierć Ewom?
27 stycznia 2022
sam53, 28 stycznia 2022
Czasem mijam po drodze kwitnące ciągi
słów ułożonych odważnie w wiersze
zapisane na serwetkach w dworcowych poczekalniach
przy niedopitych gorzkich herbatach
jakby wypadły z ust wspomnieniem czegoś
co jeszcze niedawno było wypisane na sztandarach
a teraz powraca jak bumerang zapachem sierpnia
próbuję oswoić z tym wzrok
tak żeby i w ciemnościach nie odwracać się plecami
do przenicowanych metafor
usypiającego rytmu
rankiem zdejmuję ze ścian niezrozumiałe frazy
bełkot sam upomina się o taśmę klejącą
o plastry których używamy do sklejania duszy
a nie każdy śpiew okazuje się łabędzim
prezes wkurwiony bo za swoje musiał kupić siatkę
na motyle i zestaw podstawowych rymów
w ostatnim wierszu żołnierzy wyklętych cenzura zmieniła w ołowianych
niektórzy już piszą po linii jedynie słusznej partii niesprawiedliwości
nie było Jedwabnego
covidu
pegazusa
powinienem uwierzyć w Boga
Afrodyta, 27 stycznia 2022
Odklejałam warstwę po warstwie i nic.
Prawda się zapadła, zostawiając
pogłos pękającej ziemi,
wyparte życie puchło i gęstniało
po brzegi lepkie od racjonalizacji.
Między nami
nie istniała najkrótsza nawet nić,
tylko wielokrotne przeniesienia trzymające
stronę usztywnionych figur
i niedopięte sytuacje,
które uporczywie żądały atencji.
Odczuwanie rzeczywistości bolało fizycznie,
zwymiotowałam tu i teraz.
Yaro, 26 stycznia 2022
postawiłaś na mnie krzyżyk
jarzębinę ściął stryjek
zapomniane miejsce spotkań
lipa uschła pod nią
nieznajomy ktoś
pusty dzbanku
nie było wody rankiem
życie nie ma szans
klucz w zamku
nie pasujemy do wspólnego obrazu
samoA, 26 stycznia 2022
pamiętam jeszcze
zapomnieć nie potrafię
słów które mogą coś znaczyć
w strumieniu dźwięków
w hałdach papieru
bogaty świat myśli koloratura
na wioskach mukrowie i końskie rżenie
miastowe miałkoty każdego wieczora
małe miesza się z wielkim
jasne nie unika mętnego
w tonach wizgów brzdęków i hurgotów
drepcze rytmicznie refleksja
niebo przewyższa ziemię o głowę
z tomiku Myśleńki (2015)
Afrodyta, 25 stycznia 2022
Zanim usłyszałam słowa znaczące drogę punktami
a nie tylko wyblakłymi kropkami, chciałam złamać
zbyt niebieską przestrzeń.
Obsesja poznania wypychała moje przykrótkie
ramiona obejmujące powietrze zamiast ciebie,
niełatwo zachować dyskrecję, mimo to obserwuję
umykający wszelkim konwencjom świat,
bez intencji patrzę na lekko uchylone drzwi,
nieprzerwanie jestem, ale nie czekam.
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
19 stycznia 2026
Jaga
19 stycznia 2026
wiesiek
19 stycznia 2026
tetu
19 stycznia 2026
sam53
19 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
Arsis
18 stycznia 2026
Atanazy Pernat
18 stycznia 2026
violetta
18 stycznia 2026
wiesiek
18 stycznia 2026
sam53