
Towarzysz ze strefy Ciszy, 31 maja 2021
Kiedyś chyba napisałem wiersz
Subtelna asysta ręki w tańcu ołówka
Bez której egzorcyzm i cud w jednym
I taniec szamanów na odpuszczenie weny
Tekst ten- przypadkiem okazało się - miał numery obozowe
Być może to był dziadek czyjś spisany
Na straty
Lecz przeżyło coś więcej
Niż łapacz snów
W czarnej hipnozie
Nie wiem czy zdrapka odsłoni
Gusen czy Mauthausen
Czy darmową kawę za szóstym razem
Błąkam się od tamtego życia
Po nieznanych mi lasach
Straszę wyobraźnie matek
I słyszę wystrzały
Kiedyś ślepym okiem
Wytopiłem z hałdy liści
Ogryzioną do kości
Nogę niemieckiego żołnierza
Nietkniętego stopą ludzką
Towarzysz ze strefy Ciszy, 31 maja 2021
W każdym wierszu
Trafi się taki wers
Taka fraza ugrzęźnięta
W czasie
W gardle
Jak taka stara kurwa
Z legii cudzoziemskiej
Co pluje w pysk pyłem
Piasków wszystkich pustyń
Kopie jakimś brunatnym glanem
W z dawna zaryglowane drzwi komnat
Trze szyjki starych butelek
I wpuszcza tętniące dżiny w żyły
Gra wtedy twardziela
Przypomina kalibry carskich luf
Żar Algierii i mroźne fale północy
Łeb goli na łyso
I wykopuje ze starych grobów insygnia poruczników
I jak my wtedy
My z tych ciemnych suteren
I popalonych kamienic pleśni
Jak my mamy odesłać te przywołane duchy
W daleki eter
Zanim przyjdzie czas tańców przy ogniu
Na wieczną obfitość plonów
Towarzysz ze strefy Ciszy, 31 maja 2021
Z głosów tych wszystkich którzy przeżyli
Zrobiłbym oddział - ten nie do zdarcia
Przed którym by drżały nawet wampiry
Obojętne w co wcześniej wierzyli
Jeszcze przed chwytem pierwszego zwarcia
Nie wiedząc wówczas - którzy przeżyli
Niech efekt strzepu skrzydeł motylich
Dziś spoteguje żądze wyparcia
Krzyków zmienionych już we wampiry
Chwała więc wszem - co na czas przybyli
Choć wśród nich nie trafił sie żaden farciarz
Lecz dzięki nim - inni przeżyli
Wszystkim paniusiom w futrach z szynszyli
Którym się marzył szlachecki mariaż
Do tętnic skoczą dzisiaj wampiry
Jeśli nie rzucim się w walki wiry
W tle niech zawodzi żałobna aria
Z głosów nas wszystkich - cośmy przeżyli
Przed świtem naszym niech drżą wampiry
Towarzysz ze strefy Ciszy, 31 maja 2021
Pachniesz jak dom
Mówił do niej prawie każdy
Który w drgawkach
Składał w niej
Swoje najcenniejsze
Całymi klasami - rocznikami
Zaznawalii- jeden po drugim
Jej brunatnej
Na później
Czasem śmierdziała tymi poprzednimi tymi z wczoraj
Ale nie przerywało to spojrzeń
Z obu stron
Szukających nieznanego
W jej surowej nagości
Ci jeszcze wzorowo ubrani
Co jeszcze pamiętali zdjęcia żon
Rady ojców
Marzenia swoje
Wyobrażenia jej
Czekali
Zapadła w pamięć bardziej tym którzy
Nie położyli się na niej
I sapali mniej, nie do końca
To był taki krótki
Epizod po studiach
Zanim nie przeanalizowali
Wszystkich jej dogłębnych wilgoci
Jednak potrafi być z ciebie
Kurwa obiecana
Ziemio
Gdy jesteś niczyja
Towarzysz ze strefy Ciszy, 31 maja 2021
Wysnuł śmiałą hipotezę
Że człowiek
Pierwszy lepszy
Wcale nie jest gorszy
I występuje z miażdżącą regularnością
Na zakrętach życiowych
Nieobliczalnie
W punktach gdzie proste
Równolegle się przecinają
Postawił - dla niepoznaki
Słońca
Od ich żaru ugina się
Cała przestrzeń
Wytapia się ciężar
Decyzji - po prostu
A pierwsze co to
Lepiej nie mówić
"chodź słońce za
Mną"
Zachodź
Mną
sam53, 31 maja 2021
umawiamy się nocą ciemniejszą od wczorajszych
której nie ogarniam zmysłami
daremnie szukam w niej odrobiny światła
dotyka mnie bezwzględna cisza
rozebrana do szkieletu oplata upływający czas
taka noc nie trwa długo
chwila dwie na konwersację na wymianę kilku słów
i wody w wazonie
w pajęczynie myśli
czasem przychodzi moment
w którym nie słychać krzyku
milczenie wykrzywia usta
a nienapisany wiersz bardziej boli niż rozmowa
zdejmij z moich ust same dobre słowa
i ubierz sukienkę w kwiaty
zaczniemy wiosnę od początku
Yaro, 31 maja 2021
oplecione dłońmi włosy
głaz dotykają gałązki bluszczu
słowa mieszam z kroplami deszczu
moczy dni pada dziś
rozstanie zawisło w powietrzu
pachnie bzem
wiatr porwał bociany z końcem sierpnia
zdanie pozostało dlaczego podzielił nas czas
dlaczego dobrze układało się w ciepłym gnieździe
zawsze coś pęka sękiem w drzewie
słowa w słojach zwinięte
gdzieś na dnie muzyka cicho brzmi
skrzydłami malowane powierzchnie
eter przestrzeń pomiędzy rozstaniami
w sercu bruzdy na duszy nieprzespane noce
kolor oczu niebieski dni szare
zdjęcia wyblakłe skóra blada
znikam na polanie jak echo wśród kniei
nie przejmować się będzie dobrze
po drugiej stronie lustra starczy miejsca
Marek Gajowniczek, 31 maja 2021
Stratedzy i w Piśmie uczeni
chcą Amerykę na Turcję zmienić,
jako bliskiego sojusznika.
Wcześniejsza nasza polityka
oszustwa nie przewidywała,
po którym Flanka się zachwiała
i upadł pomysł Fortu Trumpa.
Jedynie rola Forrest Gumpa
do odegrania nam została,
a chociaż śmieszna nie jest mała,
bo posiadając Bayraktary,
mierzymy siły na zamiary
i może kiedyś Dobra Zmiana
wziąć dobry przykład Erdoğana!!!
Nikt nam nie powie, że to lipa -
recepta Recepa Tayyipa!!!
Marek Gajowniczek, 31 maja 2021
Odbiorco przyznaj, że cię złości
Partyjna droga do nicości,
Na której brodami zarośli
Eksperci - nadal niedorośli,
Łatwowierni jak dzieci
I nie są "za, a nawet przeciw"
Czyniąc, co Unia im poleci,
Chociaż im werwy brak,
Gdy rozmyślają tak:
.
Skleroza -
Rozliczne ma przyczyny!
Skleroza -
Nieznany na nią lek!
Skleroza -
Inaczej niż sądzimy -
Ten, kto na nią zapada,
Z nikim się nigdy nie dogada,
Gdy go pochylił wiek.
.
Nie pomoże już nic łamadze!
Choć by miał wiedzę na uwadze,
Wspartą licznymi zaszczytami
I partyjnymi koneksjami -
Ustapić pola kiedyś musi,
A jeśli wirus go przydusi -
Pozna, że nadszedł czas,
By zwrócić sie do mas:
.
Skleroza -
Rozliczne ma przyczyny!
Skleroza -
Nieznany na nią lek!
Skleroza -
Inaczej niż sądzimy -
Ten, kto na nią zapada,
Z nikim się nigdy nie dogada,
Gdy go pochylił wiek.
.
Po wysłuchaniu drugiej zwrotki
Nawet idioci i idiotki
Jeśli wiedzą, kto to zacz…
Niech powstrzymają płacz,
Gdy im wiadomo ostatecznie,
Że żadna władza nie trwa wiecznie,
Nawet w fotelu za plecami,
A wtedy zrozumieją sami:
.
Skleroza -
Rozliczne ma przyczyny!
Skleroza -
Nieznany na nią lek!
Skleroza -
Iinaczej niż sądzimy...
...
Jest jak wczorajszy śnieg!
Marek Gajowniczek, 30 maja 2021
Są za Słupami Herkulesa
Atlanci co dźwigają świat,
A wielu pragnie go przeczesać,
Zielony tworząc Ład.
.
Chwieje się Układ Atlantycki
W morzu zielonych głów.
Od kiedy wirus azjatycki
W Indiach zmutował znów.
.
Nie powstrzymają Himalaje.
Nie oddzieli Syberia
Tego, kto na nasz kraj nastaje.
Trwa prowokcji seria.
.
Nie ma znaczenia - słabnie rola
Budowy Wschodniej Flanki.
Oszukały na wszystkich polach
Naród - PiS-u think tanki!
.
Przedstawili popis niewiedzy
Mędrcy i globtroterzy
I teraz biedzą się stratedzy:
Ratuj, kto w Boga wierzy!!!
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
29 stycznia 2026
Yaro
29 stycznia 2026
wiesiek
29 stycznia 2026
tetu
29 stycznia 2026
sam53
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53
27 stycznia 2026
wiesiek
27 stycznia 2026
jesienna70