
Yaro, 3 czerwca 2021
nieśmiertelni
w świecie złych pragnień
z dotykiem losu
żyją nieskończenie długo
z ich przeznaczeniem
w sieci chaosu
nieśmiertelni niematerialni
zbudowani z innej materii
ludzie bardziej brudni współcześni
jam zniewolony
dziewczyny
krótkie mini podniecają tych z tirów
drogi przepełnione fotoradary
szybkie numerki cacy
leśne igraszki
nieśmiertelni inaczej mają pod czaszką
niematerialni do szpiku kości
prawdziwe wiodą życie
żyjemy bezduszni i martwi
Yaro, 2 czerwca 2021
zburzone przydrożne przystanki
wspomnienia wakacyjne
pierwsze wino śmiech igraszki
niedopowiedzeń naciągam noc
wzdycham czas przemknął
pomiędzy myślami niespodziewany
wracam w głowie miejsce mam
drewniane ławeczki niemalowane od lat
nieśmiałe pocałunki
pamiętam ich smak
pierwszy papieros piwo na trzech
w reklamówkach klej
wkroczyć w sen z ciekawości
zabawa że świat jest przeciw nam
teraz odkręcony kran
na ekranie chłam
gender mniejszości niedola
wolność kolorowa
kobiety nie urodzą urodzę się sam
Marek Gajowniczek, 2 czerwca 2021
Nie powiedzą, że to wojna,
bo i winnych szukać trzeba.
Biologiczna, a nie zbrojna,
by zabrakło ludziom chleba.
.
By zostali bez opieki
i ostatni grosz wydali
na wątpliwej klasy leki.
By się na szczepionki zdali.
.
To wojna eugeniczna
i zdrowotna trwa selekcja.
Kasta farmaceutyczna
zbija krocie na protekcjach.
.
Na dziwnych eksperymentach
z genomem dalekiej Azji,
po których starość opętał
mit samoeutanazji.
.
Odmłodzenie też jest w cenie,
bo ginie cywilizacja.
Gdy wytracą pokolenie,
nastąpi globalizacja.
.
Zduszone będą sprzeciwy,
a czas Nowego Porządku
stworzy nam świat nieprawdziwy
poczynając od początku!
Marek Gajowniczek, 2 czerwca 2021
Rząd nadwyżką się pochwalił.
Emeryci i ci,
Kórzy nie doczekali -
Na sukces zapracowali
Na oddziałach tymczasowych
W wielu R-kach i OIOM-ach.
Należna im pamięć zdrowych!
Ślepy los czystki dokonał.
Lecz propaganda wszechwładna
Innym sukces przypisuje.
Uśmiechnięta i paradna.
Niech i Naród się raduje!
Niech raduje się i czeka,
Bo trwać musi procedura.
Znowu wielu nie doczeka.
Ostaną nam pawie póra.
Misiek, 2 czerwca 2021
Urodził się podczas jakichś warsztatów
z wiosną w sercu choć była to już zima
poznał wtedy kolegów pośród poematów
jedna miniatura na pewien czas go zatrzyma
po licznych szlifach zmieniony nie do poznania
tak bardzo był dumny wówczas z samego siebie
miał tyle bowiem wtedy do przekazania
choć ktoś inny był też w siódmym niebie
aż dał ponieść się wszystkim zmysłom
kiedy dopisywano doń kolejne dedykacje
a potem wszystko jak bańka mydlana prysło
skończyły się owacje gratulacje i recytacje
i rozeszły się jego i kogoś kręte drogi
ktoś inny był już gdzie indziej myślami
być może w jakimś tomiku lub antologii
zapełniał kartkę nowymi już słowami
on pozostał samotny na blacie biurka
między innymi poszarzałymi papierami
jeden wierny kumpel kałamarz i dwa piórka
wraz z koleżankami stalówkami
nuciły mu kołysankę do wiecznego snu
tak kończył swój żywot papierowy
przez mało znanego autora napisany
na pożółkłej kartce całkiem nie nowy
nie przeczytasz tamtych słów tam i tu
nie wstawi ich nikt na nowe strony
to przez niewdzięcznych porzucony
w chaosie świata zagubiony
na zawsze zapomniany
wiersz
AS, 2 czerwca 2021
we mnie
a ponad
kim ty jesteś
kiedy patrzysz z miejsca
w którym horyzont jest dalej
niż powinien
sam53, 2 czerwca 2021
gdy wieczorem spadały gwiazdy
myśli żyły jedynym z życzeń
chciałem z nieba ciebie wypatrzeć
zdjąć z obłoków mgłą tajemniczą
wniknąć w ciemność jasnym rozbłyskiem
jakby świtu wcale nie było
i marzenie nad ranem wyśnić
sen przy tobie - miłość nie miłość
coś mówiłaś chyba zbyt cicho
nocą morze stygnie przy brzegu
powiedz gwiazdom jeszcze usłyszą
tyle życzeń kołysze niebo
Yaro, 1 czerwca 2021
jak dobry pies jestem twoim przyjacielem
było nas wielu pozostał pusty pokój
spokojnie wspominam dni beztroskich chwil
zanurzam się w modlitwach jak mnich
odpadam na kilka chwil jak po narkotykach
muzyka wysłała wielu
w podróż bez powrotu
wywróconych na lewą stronę
wracam do słów ważnych z ojca ust
idę drogą którą wskazał mi
zagubiłem się kiedyś odwracam dni
nie myślę o sobie ważni są dla mnie inni
ich troski ich zepsute przez złych serca
muzyka wysłała wielu
w podróż bez powrotu
wywróconych na lewą stronę
Arsis, 1 czerwca 2021
Widziałem panią… — Dlaczego tak krótko?
Uchwycony w przelocie błysk szklanych źrenic…Westchnienie wiatru na twarzy…
Melancholia
przemijania…
…
Widziałem
panią
w urzędzie…
Długie włosy splecione w warkocz…
Niebieskie
oczy…
… lekki chód…
Poczułem muśnięcie palców, kiedy podawałem wniosek
o odpis skrócony aktu zgonu mojej matki…
Spięcie mózgowych neuronów wytworzyło iskrę — zapalającą niemalże papier…
Spopielone piksele — spadały powoli…
… zasypując szarą powłoką martwą ziemię …
…
Zapatrzona w ekran komputera, w cyfry, urzędowe formuły…
Nie zwracając na mnie najmniejszej uwagi, nie zdając sobie sprawy, nic nie wiedząc…
…
Po prostu
— spodobała mi się pani…
Czy to źle?
…
Zakochałem się.
…
Nic pani nie wie… Nic…
(Włodzimierz Zastawniak, 2021-06-01)
***
https://www.youtube.com/watch?v=SO_JzsHy21s
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
29 stycznia 2026
Yaro
29 stycznia 2026
wiesiek
29 stycznia 2026
tetu
29 stycznia 2026
sam53
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53
27 stycznia 2026
wiesiek
27 stycznia 2026
jesienna70