Oto eksperci od umierania
Przepraszam
Znowu ciągnie mnie pan za włosy
Czas wydłuża się w nieskończoność
Jestem pustynnym kotem
Na łasce chorego księżyca
Pomyliłam dnie i noce
Znów oślepia mnie pan blaskiem
Odbitym od słońca
Lub innej gwiazdy
Czas stoi w miejscu
Otula mnie jałowa burza
Zamienia w kamień
Ukrywa mnie przed panem
Oto my – król i królowa nocy
Pod cierpkim językiem księżyca
Perły
Największej łagodności
światło upada nagą duszą..
report
urzekający tytuł, sam opowiada połowę, uwielbiam grę słowem, zabieram je sobie na pamiątkę
report
troszkę przeszkadza mi sposób zapisu (może już odwykłem):)/ czyli każdy akapit z dużej litery / ten zabieg trochę "rozrywa" płynność czytania/ wersy są jakby pocięte na osobne frazy / ale za tytuł i całkiem dobry tekst / paluch//:)
report