7 august 2017

poetry

risen
risen

zasiany makiem

Wsuwa miętowe cukierki do moich ust
Buzi i oczy takie duże czarne
Zbliża się kiedy potrzebuje
Bliskości, a ja tlenu
Duszę się igłami
Przeszywasz skórę tępymi
Gdzie jest moja słodycz
W buzi
Rozkosznego chłopca-ptaka
 
Nic nie jest tym
Czym się wydaje
 
Szklanymi nożami
Duszę się spolegliwie
Duszę
Na balkonie
Duszę
Oddaję
Światłu i drzewu
Szumom i płynę
Dziękuję, że doświadczam
Duszę
W twojej czarnej dziurze
W następnej wielkiej czarnej dziurze
 
Jestem sarną
Nie Horusem
Jak ty

alt art
8 august 2017 at 09:27

wspólna jest nam tylko ciemna strona satelity; no i pamięć boskiej hatszepsut; złożenie skrzydeł do modlitwy..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register