|
| |
|
ALL WORKS
Diary (648) Photography (1790) Graphics (1)
Postcards (357) Handmade (201) About me Friends (80) | |
Poświatowska nie żyła na tyle długo, by opowiedzieć, jak się kocha starością, gdy sukienki i fryzury nie są drugą skórą, a gorsetem, jak fular. W torebce szminka zagubiła się pod pigułkami, a boso, ale w ostrogach, z ostrogą nie brzmi już zawadiacko. Przestajemy mówić o zanurzaniu się w pramatce ziemi, bo witalność, a tak, to milej ze słoneczka, nawet gdy na ławce. Coraz bardziej odczuwamy dzisiaj, że dzisiaj, przecież tylko dzisiaj w każdym sensie. Lecz niezmiennie jako podejrzani o miłość zostajemy skazani na tęsknotę, bo jako proces sprawiedliwie dostępny każdemu.
Mamy szansę coraz głębiej odczuwać.
report
co za fizjologia..
report
Lubię Cię czytać.
report
:) to dla mnie duży komplement :)
report