Miserere nobis Dei* - wersja poprawiona
Iskry Boga schowanego w słońcu,
odbijają się w oczach stawu.
Rzucam okruchy sępom
odzianym w kacze pióra.
Okruchy chleba niezamienionego w ciało.
Archanioły trzepoczą skrzydłami
imitując szelest liści.
Z koron obserwują, ubolewają,
nad więdnącymi kwiatami,
w których buntuje się krew.
Idę utwardzoną alejką, mijając ludzi -
dusze z wypalonymi szóstkami na piersi.
Trawa wydaje się grać rolę zielonej,
wszystko na świecie jest dla niepoznaki.
Deszcz zakrywa ojcowskie łzy.
Moknę, pochłaniając miłosierdzie,
widzę, jak iluzja spływa z płótna.
Z obrazu Goi wyłania się twarz.
Póki serce pielęgnuję w wierze,
wiem, nie zginę pośród chóru upadłych.
Amen
Z łac. - zmiłuj się nad nami Boże
Inspiracja : Mistic - Glorifica
No, Ratty - znacznie lepiej. ;) To jeszcze tylko odrobinę brakuje i będzie bardzo dobry wiersz. ;) Takie sugestie - "Rzucam okruchy (chleba) sępom" - opuść "chleba", będzie lepszy rytm, a poza tym powtórzenie okruchów niżej uzupełni i podkreśli ten obraz// - "Z koron obserwują, ubolewając(,) nad więdnącymi kwiatami - dodaj przecinek, poza tym "więdnące kwiaty odnoszą się do "obserwują", a więc "obserwują ((,)ubolewając(,)) więdnące kwiaty"// - Idę utwardzoną alejką(,) mijając ludzi()- przecinek do dodania i spacja ()// - "Moknę(,) pochłaniając"// - "Obraz Goi wyłania twarz bestii" - "bestię" bym opuściła, sama twarz jest bardziej wieloznaczna. Poza tym "wyłania" - nie obraz wyłania, tylko z obrazu wyłania się twarz - a malarstwo Goyi mówi samo za siebie. ;) Buziaki :)
report
:) dziękuję Miladoro, co ja bym bez Ciebie zrobiła!:)
report
Ratty, zmiana zawartości wiersza nie wymaga kasowania całości, szkoda komentarzy, czasem. :)
report
Mam zapisane komentarze :)
report
No i jest wiersz, Ratty. :))) Tak tylko gwoli perfekcji jeden przecinek do skasowania, bo jeżeli nie użyłaś imiesłowu, to nie jest on potrzebny - "ubolewają, nad" - bez przecinka. ;) A teraz masz plusika za dobre dopracowanie wiersza. I buziaka. :)))
report
:) cieszę się :)
report
:)
report