26 april 2012

poetry

RattyAdalan
RattyAdalan

Girlandy hańby

dałam się ponieść
piekielnym iluminacjom
syrenim śpiewem 
kusiły niczym anioł Christine

chciałam posmakować
zakazanego owocu z drzewa
zdjąć chustę
w poczuciu mocy Gabriela

przełamałam herbatnik
za kilka srebrników
oddając syna na mękę
spisując wiarę krwią na apokryfie

***

szal meandry dusił szyję
zrzuciłam go w cholerę
już dość łamania paznokci
ansambli nawracających jak echo

uzyskałam stan (un)absolut
obok leży stos zdartego naskórka
i kilka wybitych zębów
tak próbowałam walki

raczkuję do Jeruzalem
z nieba nie kapie deszcz
to plują anioły
taka kara dla zdrajcy

widzę, jak palisz lampkę
wycieram twarz 

Ojcze wróciłam


Inspiracja obrazem: Judasz Iskariota (Nikolai Nikolajewitsch Ge)

Florian Konrad
26 april 2012 at 19:36

festiwal zdań oznajmujących, nie wiersz.

report

RattyAdalan
26 april 2012 at 20:09

no coż, trudno.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register