28 october 2011

Filia maris*

Zamknęłam w kilku wersach morze.
Głaszczę ciałem piasek na plaży,
ochładza zbuntowaną duszę.
Spojówkami badam przestrzeń,
szukam wciąż zaufanego astrolabium.

Mija czterdziesty trzeci zachód słońca…**

Wicher rozczesuje poplątane włosy,
busolą rozsądek - szepcze.
Dziecinności odzewem
niczym pralinę, pragnę odkrywać świat.

Zrzucam skórę infantylności,
na horyzoncie przepływa ostatni żaglowiec.
Prąd daje ciału znak gotowości do drogi
- ruszam, chwytam los w ręce.

Jestem córką morza,
odradzającą się z fal.






Z łac. - córka morza*
Mija czterdziesty czwarty zachód słońca…**- nawiązanie do Małego Księcia



Wersja poprzednia: http://www.poetyckie-zacisze.pl/filia-maris-w33207.html


number of comments: 6 | rating: 5 |  more 

Miladora,  

Nie za bardzo wyliczankowe? ;)

report |

RattyAdalan,  

poprawiałam ten wiersz wielokrotnie i szczerze mówiac, zostawię go juz w takiej formie. Dziękuję, za odwiedziny. Pozdrawiam R.A. :)

report |

Darek i Mania,  

czyta się dobrze -ciekawy jak dla mnie :)

report |

RattyAdalan,  

Miło mi Dariuszu:)

report |

ezo**,  

witaj Ratty... już wcześniej zauważyłam, że tu publikujesz :) Zakradają Ci się metafory dopełniaczowe, one nadają takiego sztucznego i patetycznego brzmienia, jak tu: skóra infantylności np. jest bardzo wyczuwalna i dla mnie nieprzyjazna. Pozdrawiam :)

report |

RattyAdalan,  

Rozumiem, dziękuję za uwagę :)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1