30 december 2012

poetry

RattyAdalan
RattyAdalan

Dedykując Charlesowi Bukowskiemu

...na sprzedaż
 
bez legalizacji
obserwując inflacje
pieprząc zasady
i monopol
 
nie patrzą
 
na popyt i podaż
oddając wnętrzności
tak od siebie
innym
jak pomocną dłoń
 
są jak balsam
albo i uderzenie
skórzanego bata
są jak dotyk motyla
i jego śmierć dnia następnego
 
poeci goście tacy „swoiscy”
żadne alfy i omegi
pod zaciśniętym krawatem
poeci to nie pomniki
a góry przenoszone między wersami
 
ich myśli
czytane przez nas słowa
jak odbicia w lustrze
rachunki sumienia
 
to
ty
ja
on
ona
my
 
skóra kości i
utarte motywy
w nowych szatach
 
 

eyesOFsoul
9 march 2013 at 14:33

Za bardzo rozbite. Jakbyś trochę to zgniotła w wersy - byłaby większa moc. :)

report

RattyAdalan
9 march 2013 at 14:54

Pomyślę nad tym. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam R.A. :)

report

Jaro
13 march 2013 at 11:24

Moc zawsze z Tobą:) Pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register