szukam alibi kiedyś popełnię zbrodnię
od kiedy pamiętam nie lajkuję jesieni
okrada z godzin i szybko ściem(n)ia
skąpa nie da zagrać w siatę na plaży
czy podglądać ryby we wodzie
z nosa leci i gardło czerwone
a głos jak drupi tylko bez kariery
ubrań też nie znoszę
czapki bo nie słychać
pocieszam się grzańcem po lecie
przed zimą szukam nowej żony
lub kochanki by nie umrzeć w łóżku
poezja mnie zdradza z prozą
co nachodzi za dnia
słońca brak
nie te noce
w tobie
a ja tak kocham jesień...tyle wiersz więcej odwiedza wieczorami, i listów więcej samych się pisze, i oczy kolorami zaczarowane...
report
można i tak, ale gdybym ja tworzył świat - na okrągło byłoby wiosnolato ;) pozdrawiam :)
report
Rozumiem zwłaszcza, że jesienią lubi dopadać najgorszy rodzaj deprechy:) Tak czasem bywa niestety...
report
etam - droczę się tylko - w myśl gdybym to ja .. jestem niepoprawnym optymistą całym rokiem :)
report
ale liście śle kolorowe do stóp :)
report
dziękuję . będę rzucał w Ciebie całymi garściami ;)
report
ostatni wers czytać z tytułem (klamra) i na okrągło;)
report
Jakoś dawno Was nie było, miły dueciku... I przyłączam się do dziewczyn, lubię jesień, jaka by nie była, zwłaszcza tę kolorową, szeleszczącą...:)))))))
report
była jesień a teraz już zima a raczej dalej jesień. skoro i Ty tak lubisz i inni no to będę musiał się wstrzymać z egzekucją , pozdrawiam i Mania też :)
report