Zmiana sposobu prezentacji

12 october 2017

poetry

Darek i Mania
Darek i Mania

zapomniałem jak się pisze wiersze

tak jakoś samo wyszło
schowałem się w poezji po uszy
a ona we mnie
prawie jak niechciany deszcz
w tym roku
Mania już w czwartej
a Mati zaczyna od zera
tak jakoś samo wyszło
jedni kazali iść Mani rok wcześniej
a później inni ten rok Klickiemu oddali
prawie jak z wiekiem emerytalnym
tylko cyfry inne
jeden i dwa
trzy lata jedni drugim ukradli
i tak dalej by można
z sensem i bez sensu
z gustami się nie dyskutuje

wiosną

pociągam nosem cholera mnie bierze 
szlag by to trafił te moje pisanie 
przyleciały żurawie i szaryk wciąż szczeka 
a szosy jak nie było tak nie ma 
jakiś bóg chyba przeczytał mój wiersz o wiośnie 
i wiejskich błotach gdzie dzieci niczym czołgi 
szły w natarciu tyle że do szkoły 
która właśnie przepadła na sesji 
ten sam bóg zesłał autobus na drogę 
prawie krzyżową dla niego 
gimnazjum z podstawówką ma frajdę 
podskakują na siedzeniach jak by konno jeździł 
jakiś bóg chyba przeczytał mój wiersz o wiośnie 
suche lata ogłosił na kolejną kwartę 
niespełnione marzenia zamknął mankiem 
a szosy jak nie było tak nie ma 
poetycko żyć każe ksiądz z wójtem 
ze swoich urzędów co widzą się nocą 
jak lokalne gwiazdy patrzą zbyt wysoko 
wstyd się słońcu czerwienić za kogoś 
jakiś bóg chyba przeczytał mój wiersz o wiośnie 
powyrywał kamienie z unijnego bruku 
może zaczną rzucać zamiast z pola zbierać 
(...)

--- full text ---

5 november 2014

poetry

Darek i Mania
Darek i Mania

szukam alibi kiedyś popełnię zbrodnię

od kiedy pamiętam nie lajkuję jesieni
okrada z godzin i szybko ściem(n)ia
skąpa nie da zagrać w siatę na plaży
czy podglądać ryby we wodzie
z nosa leci i gardło czerwone
a głos jak drupi tylko bez kariery
ubrań też nie znoszę 
czapki bo nie słychać
pocieszam się grzańcem po lecie 
przed zimą szukam nowej żony 
lub kochanki by nie umrzeć w łóżku
poezja mnie zdradza z prozą
co nachodzi za dnia
słońca brak 
nie te noce
w tobie

27 february 2014

poetry

Darek i Mania
Darek i Mania

bezterminowo

zacznę od schodów
ogród zostawię 
zatrzymano wszystkie zegary
stanie na progu
czas rozkwita za oknem
podgląda przyszłe czary mary
i kradnie bogu
co rok magnolie

24 december 2013

poetry

Darek i Mania
Darek i Mania

piszę wiersz by móc się podzielić

od siebie
we wigilię tata zwykle mówił
i żeby nam się (dobrze) żyło  
w prezencie 
wypatruję gwiazdy  
niech spełni życzenia 
kto coś chce czy nie chce
kogo jeszcze
nie odwiedził 
Mikołaj
 

ZDROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT
WSZYSTKIM !

16 november 2013

poetry

Darek i Mania
Darek i Mania

lustrzane odbicie

schowałem się u Ciebie i dobrze mi tu
 zza chmury widzę to samo
 jakbym patrzył znad wody
ciepło zimno odczuwalne ciałem
dwie połówki
 bez głosu
obojętne oczom
oddychają

20 october 2013

poetry

Darek i Mania
Darek i Mania

temat S...

chryzantemy otulone świerkiem
odświętnie ubrane
w szczęściu i nieszczęściu
wracają niedokończone rozmowy
przerwane uczucia

w ziemi skrywane tajemnice
spójne z wodą i słońcem 

chryzantemy
świerk
i słoneczne światło wpleść 

 jak wiklinę w koszyk 
 
wysuszona ze wspomnień
z czasem lżejsza
ukształtowana forma
w pamięci każdego inna

a jeśli nic
długo nic
to napisz proszę
(...)

--- full text ---

30 june 2013

poetry

Darek i Mania
Darek i Mania

mleczna droga

usiądź i opowiedz mi o gwiazdach 

zanim zapomnisz jak wyglądam
jestem daleko na północy
spoglądam kiedy pytasz 

niczym żółty mlecz
na łące wypatruję słońca
wczesna nie kwitnę
zmieniam kształt w gwiazdę
by chwilę później o płeć pytać

dozwolone od

małej dziewczynce zasupłanej w dorosłość

we śnie wyglądał jak książę
mierząc siły  spogląda wiekszymi oczami
zimna i bosa skulona wypatruję ciebie
i czerwonych pantofelków

robi włosy na Paulę
nogi odsłania jak Jenifer
i kręci biodrami

czerwone pantofelki 
w kolejce czekają    

tak sobie

wymyśliłem krainę 
nie ma w niej kropli zła
czysta jak strumyk górski
  
kochliwa cisza
ściska mocniej
niż słowa
z przegadanych fraz



dla Misha Sly - majowo i leniwie *

malunek

bo w ciszy nawet kamień rośnie
  
piasek usypał góry  
z uczuć wyrósł kwiat 
podlewany łzami

 ostatnie barwiły na różowo
 miłością
 cień chowa wspomnienia
 jak dzwonek   

 w kryształowej pozie
 czekają 
 kiedy pocałunki 
 podkreślą zapach słowami  


inspiracja: Kaja "Doby za mało"
   



 

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register