Yaro, 20 july 2013
szumu wiatru kołysze morską toń
nad morzem cisza zamienia mnie w skałę
słuchałem starych płyt już ich nie ma
zniszczył je czas bezwzględny
zapadam się w piasek
puszczam statki na niebie
jak dziecko bawię się w wspomnienia
na horyzoncie znika życie
cienie przesuwają chmury
na szkle twoje imię namalował pająk
odpływam ostatnim kursem
odpływam znikam za wydmą
morska trawa między zębami
Yaro, 19 july 2013
ja żołnierz wojska polskiego
przysięgam
ojczyźnie i wam rodacy że
nie zdradzę narodu
pokonam głęboką wodę
wysadzę mosty nienawiści
zginę
by przeżyć mogło stu obywateli
tych w domu i tych na karuzeli
trzymajcie za mnie kciuki
bym szybko umarł i pogrzebany wstał trzeciego dnia
tylko nie wywołujcie wojen innych batalii
nie wiem czy sił starczy gdy kozak na celowniku
wczoraj z nim piłem dziś chwycił za broń
jutro ma piękną twarz
dziś to poczwara
Yaro, 17 july 2013
po co mi majątki
bogatym czuję się gdy nagi
klejnoty zakrywam kawałkiem szmaty
po co się bogacić wolę tracić
duch zbudowany na fundamentach prawdy wiary
prowadzi mnie głos i słowa Jego
Abba Ojcze ukazałeś znaki
jak narodzić się na nowo
nowa Ziemia i Niebo
wszystko na nowo
Yaro, 16 july 2013
opadły powieki
jak narody wielkich cywilizacji
pozostał kurz pól bitewnych
w sercu umarła nadzieja
pozostało wierzyć
ale nie ma w co
Yaro, 15 july 2013
w niebie gdzie zło przegrywa
schodzi na ziemię wydłubać nam oczy
zaślepia mamoną
nie daj się sprzedać za kilka groszy
poukładaj sobie w głowie
twój los będzie zaprzedany
zło zbiera żniwo
z oczu patrzy demona twarz
wydziera serca niewinne
tak być nie powinno
nadszedł czas rozliczenia się z sumienia
drabina prowadzi na dach
bramy otwarte
przeciąg wciąga mnie jak ze złotej tacki ostatki
Yaro, 15 july 2013
ból rozerwał serce na pół
odchodzisz dziś
smutny dzień
ponury pochmurny
wszystkiego naj życzę ci
popłyną dni
samotny czas
daj znać
odezwij się
zrywam kartki z kalendarza
milczysz
minął rok i nic
Yaro, 14 july 2013
oddzielony szkłem
zsunięte zasłony
ciężkie powieki
opadają na ramionach silnych jak słowa
zamykam rozdział
jeszcze kompocik
czekam na poranną rosę
kilka godzin
zasypiasz
chwytam gwiazdy pod powieki i chowam
chwile skulone przy kominku
ogień gaśnie
do snu zaprasza zapachem krochmalona pościel
Yaro, 13 july 2013
podobna do trąbki
wypolerowana
a jak
dźwięczyw przestrzeni
uszy usychają
Yaro, 13 july 2013
zanurzam pióro w błękitnym atramencie
gdyby mówić umiał ten miecz
coś by podpowiedział
w głowie kilka myśli składam w zdania
na papierze szkicuję wiersz
słowa płynące z stukotem serca
wszystko o czym śnię
ty to wiesz i ja wiem
rozdzieleni jak przedarta kartka w kratę
włączę się po mieście
zgubiłem klucz nie odlecę
zamknięte drzwi
spocznę na progu lat
w dłoni los
chowam w kieszeni zapach twych ust
smak spotkań sprzed lat
jesienny powiew liści szum
ten czas zamazany twoje włosy na tylnej kanapie
kilka listów żółte koperty
ostatni taniec ostatnia noc
wciągam nosem szloch
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
13 february 2026
wiesiek
12 february 2026
Jaga
12 february 2026
wiesiek
11 february 2026
wiesiek
10 february 2026
Jaga
10 february 2026
nieRuda
9 february 2026
wiesiek
7 february 2026
wiesiek
6 february 2026
Jaga
6 february 2026
wiesiek