26 october 2013

26 october 2013, saturday ( wolny wybór )

Kobietę zdobywa się stale, choćby i codziennie, nawet drobnym słowem lub gestem. Kto tego nie rozumie lub nie chce - może wybierać jedynie między żoną a babą. I zna tylko ten smak.
PS: Zarówno ta opinia jak i definicje kobiety, żony i baby są absolutnie subiektywne. 
;)


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 120 | rating: 0/13 | report | add to favorite

Comments:

ApisTaur,  

czyli że wszelkie podobieństwa do osób i zdarzeń...itp/ itd //:-)

report |

jeśli tylko,  

absolutnie i subiektywnie ;)

report |

Wieśniak M,  

Często żony i baby /nie wracając do opcji żaby/ budząc się nagle z takiego chłopskiego wyboru / z dawką wisielczego humoru/ i wtedy niestety lub stety znowu w aplikacji kobiety;)))

report |

jeśli tylko,  

i o to chodzi, Wiesiu, żeby było miło/ a nie żeby słyszeć "co się z tą babą porobiło? // ;))

report |

Jaro,  

tak jest :)

report |

jeśli tylko,  

;) a nie?

report |

hossa,  

heh, a ja nie wiem czy tak jest, zastanowię się

report |

jeśli tylko,  

właśnie miało dać ciut do myślenia :) haj, Hossa :)))

report |

hossa,  

hej, jeśli tylko:)))

report |

hossa,  

czy "zdobywać" czy "zaskakiwać" ? słowo "zdobywać" takie jakieś lekko wojenne jest;)

report |

issa,  

o, to, to, hoss. chyba to widzę podobnie

report |

issa,  

lub, można inaczej jeszcze, np. "zdobywać" jako słowo-hasło, na które pojawia się facet-odzew w postaci nieszczęśnika, któremu zaczyna się wydawać, że jeśli bodaj na mgnienie włoży kapcie, to na pewno przestanie być tym Kolumbem ;d

report |

hossa,  

można byłoby dodać jeszcze: intrygować, interesować, współ -iskrzyć, itede..., heh, przy użyciu słowa "zdobywać" pojawia mi się obraz łowcy i ofiary, można i tak, ale krótko działa ten "smak" , hej iss:)

report |

jeśli tylko,  

słowo zaskakiwać potrafi mieć też bardzo nieprzyjemny odcień w tym kontekście, a "zaskakiwać pozytywnie" jest już ciężkawym wyrażeniem, więc zdecydowałam się na wyraz zdobywać z zaznaczeniem, że często wystarczy i drobiazg - świadectwo myślenia o.. :)

report |

jeśli tylko,  

słowa są tak niedoskonałe.. ;)

report |

hossa,  

o, to to :) strach przed byciem niekolumbem, to taki chyba paralizator męski, ciekawe

report |

issa,  

yhm, yhm, miałabym też i wątpliwości, o jakich mówicie obydwie: z jednej strony "łowca-ofiara", z drugiej - cień wojny z kobietą-twierdzą czy jakoś tamtędy, obok twierdzy, z innej jeszcze "zaskakiwać" w wydaniu, o jakim u jeśli tylko, heh

report |

issa,  

hej, hoss :)

report |

hossa,  

heh, jeśli: słowa są niedoskonałe, ale materializują myśl mniej lub bardziej prawdopodobnie, i bez nich jest raczej trudno, o losie!

report |

issa,  

sama się teraz zastanawiam nad słowem, które w zapisanym kontekście byłoby bliżej mnie może chociaż trochę

report |

hossa,  

hm...może "partnerstwo"?

report |

issa,  

ano, bo jeszcze jest właśnie ten strach-paralizator, że jeżeli tylko skończy się układ: Mężczyzna-Kolumb wobec Kobiety-Ziemi Nieodkrytej - to zostaje klęska żywiołowa ;d

report |

issa,  

zresztą, nie mówiąc o tym, że skoro iść takim tropem, to zaczyna być intrygująco z innych powodów:

report |

hossa,  

jeżu, znikam już, dobrego dnia Wam:)

report |

issa,  

i Tobie, i Tobie, hoss :)

report |

hossa,  

ale wrócę:)

report |

issa,  

no bo skoro ten zdobywczy Kolumb i ta Nieodkryta Ziemia mieliby całe życie pozostawać w takiej właśnie relacji, czyli "ach, jak bosko nieznana jesteś dla mnie wciąż! ach, jak cudownie podbijającym kompletnie nieznaną sobie ziemię jesteś, moje ty kochanie!" - to ja nie wiem, czy to jest najfortunniej realny układ :d, jeżeli tak ma trwać latami

report |

issa,  

hm, no nie wiem. może u mnie byłoby jakoś tak: Kobietę przyjmuje się choćby i codziennie, nawet drobnym słowem lub gestem. Kto tego nie rozumie lub nie chce - może wybierać jedynie między żoną a babą. I zna tylko ten smak?

report |

jeśli tylko,  

a może chodzi po prostu o sygnał "zależy mi na tobie",

report |

issa,  

chyba jeszcze to jest coś dalszego od tego, o co mi chodzi. i tak też teraz zauważyłam, że sposób, w jaki układa się tu relację, jest mi niekoniecznie jakoś bardzo bliski. już nawet pomijając składniki, cienie, odcienie podboju, chociaż z nich logicznie wynika jednak mój dystans. bo to właśnie te znaczenia z okolic tak czy inaczej rozumianego podboju sprawiają, że kobieta-mężczyzna w pewnym sensie wobec siebie łatwo mogą się stawać wrogami prędzej niż przyjaciółmi: np. ona czeka i pozwala się adorować, i nie wiadomo, dlaczego akurat taka droga kontaktu ma owocować logicznie i koniecznie kobietą i mężczyzną, czującymi, że przeżywają razem pełnię życia

report |

issa,  

heh. no nie wiem. to może spróbuję inaczej jeszcze zbliżyć się do sedna z moich planet. moment, porozglądam się

report |

issa,  

Kobieta i mężczyzna przyjmują siebie nawzajem choćby i codziennie, nawet drobnym słowem lub gestem. Kto tego nie rozumie lub nie chce - może wybierać jedynie między żoną a babą i mężem a facetem, który nie rozumie kobiet. I zna tylko ten smak.

report |

issa,  

chyba tędy byłoby u mnie bliżej do tego, czego dla siebie chcę :)

report |

jeśli tylko,  

isso, piszesz o wielkich rzeczach, a często brakuje bardzo drobnych, takich pomimo reszty życia, które jest na głowie :)

report |

jeśli tylko,  

Isso absolutnie świadomie i celowo pominęłam aspekt wzajemności (tutaj), choć jest on dla mnie oczywisty :) To kolejny powód dla którego podkreśliłam subiektywność.

report |

issa,  

o, masz. jeśli tylko, a to mnie teraz dopiero na amen zafrapowałaś :) w jakim sensie "o wielkich rzeczach"? i gdzie? dla mnie to, o czym tutaj mówię, byłoby raczej właśnie o drobiazgach. tyle że pojmowanych jako bagatele, z którymi warto się obchodzić bez bagatelizowania ;d i mam trudność z zobaczeniem w tym "wielkich rzeczy", heh. prędzej widzę w tym codzienną naturalność

report |

jeśli tylko,  

Słowa "przyjmować" "spotykać się" są też dość zbliżone do tego, co mam na myśli. Sens jest gdzieś pomiędzy :)

report |

jeśli tylko,  

wielkie słowa? - podboje, wrogowie .. hmm, adoracja jest jak najbardziej ok ;)))))

report |

issa,  

hm. nie wiem :) tym bardziej chętnie popatrzę z Twojej perspektywy. moment, przyjrzę się uważniej tej wielkości, jaką mi otwierasz

report |

issa,  

wiesz, nie wiem, jak to jest z tą wielkością. i jest możliwe, że to ona, ta Wielkość, Która Nie Wiadomo Czym i Jak Jest ;d, tutaj może wyrosnąć jak na drożdżach w tej czy innej czyjejś tam kuchni :)

report |

issa,  

innymi słowy, może i pytanie w rodzaju: to co właściwie jest dla mnie wielkie, jak i po co? - może być skutkiem czytanie Twojego dziennika

report |

issa,  

bo, np., można sobie wyobrazić mysz i kota, i ani jedno, ani drugie nie jest jakoś specjalnie wielkie, i w castingu na przekonującą Godzillę w proporcjach ludzkiego świata by raczej nie wygrało. jednak wystarczy, że przeniosę relację mysz / kot w wyobrażenia o sobie w ogóle nawzajem, gdy dwoje ludzi jest w związku lub choćby i tylko w wyobrażenia o podziale ról wobec siebie nawzajem w pojedynczej sytuacji w związku ludzi - to w jakim sensie "podbój", "zdobywanie", "wrogowie" mogą stać się "bez powodu wielkimi słowami" czy czymś podobnie sformułowanym?

report |

issa,  

...pytanie [...] może być skutkiem *czytania Twojego dziennika

report |

hossa,  

heh, słowo "przyjmuje" zawiera w sobie dobrą wolę, przyjmuję, bo chce przyjąć. Taki związek, kiedy ludzie wzajemnie siebie przyjmują, jak prezent , jak dar, jak pokarm, jak gorycz, jak chorobę, itede zbliża go do absolutu. Pytanie: czy jest możliwe, żeby na ziemi ten absolut osiągnąć i utrzymać ? Ciekawe.

report |

issa,  

hoss :) może, gdy przyjmowanie, absolut i cokolwiek by jeszcze wymyślić w odpowiednikach obywa się bez myśli o podboju i / lub ma świadomość, kiedy się pojawiają i jednak potrafi z nimi coś z sensem zrobić, zamiast jatki, to kto wie, kto wie ;d przecież, wydaje się, że takie dążenie może być zarówno mierzeniem się z doskonałością, jak i mierzeniem się z niedoskonałościami, które są trwałą jak absolut wartością świata ;d i chyba, może, jednak pytanie o Ja wobec niedoskonałości bywa istotniejsze od pytania o Ja wobec doskonałości? Póty póki oddycham na ziemi, doskonałości nie osiągnę. Zatem, z czym się Ja mocuje, kiedy to doskonałość wybiera do spotkania ;)? Nie wiem :) Tu chyba żadnej rzeczy, żadnego zjawiska Raz na Zawsze nie ma. Mimo, że jest trwałość. Jakoś chyba tędy. Może

report |

hossa,  

iss:) ano, podobnie rzekł pewien znany naukowiec, że E=mc2, nie ma nic pewnego, czyli żadnego zjawiska Raz na Zawsze nie ma. heh:) i masz ci los

report |

issa,  

wprawdzie kciuk dałam do góry, jednak za coś innego od identyfikowania się z opinią ;d raczej za to, o czym sama mówisz: "właśnie miało dać ciut do myślenia"

report |

jeśli tylko,  

dlatego dałam Post Scriptum ;)

report |

issa,  

jasne :)

report |

jeśli tylko,  

wartością tego dziennika może być postawienie pytania, które wcześniej nie zostało postawione. Potem można porównać odpowiedzi, czy są zbieżne czy nie. To porównanie może mieć wartość informacyjną. Albo praktyczną.

report |

issa,  

yhm. byłabym ostatnim dźwiedziem, który chciałby odmawiać temu dziennikowi wartości. zresztą, ja żyję teraz w świecie, w którym każde ze zjawisk, tak ludzkich, jak aludzkich ma w spotkaniu zdolność otwierania na coś, co ważne dla mnie. to byłaby raczej sprawa gotowości do interpretacji znaczenia we własnym świecie w połączeniu z innymi światami niż sprawa arbitralnego przypisywania znaczeń

report |

issa,  

czyli, np. mogę tysiąc razy mijać w pobliżu mojego domu drogowskaz na skrzyżowaniu dróg, z napisem, bo ja wiem, dajmy na to, "schronisko dla psów" i go nie zauważę tak naprawdę tak długo, jak długo taki, a nie inny zbiór znaków - drogowskaz / schronisko / pies będą dla mnie bez naprawdę realnego znaczenia ;d tam, gdzie rzeczywiście, a nie jedynie w wyobrażeniu, w jakimś czasie jestem

report |

deRuda,  

nie zdobyłam kobiety, nie zdobyłam mężczyzny, kilka wzgórz zdobyłam, więc mogę sobie najwyżej poteoretyzować :) wierzę że odbiór drugiego człowieka jest jak ogród, zmienia się, należy go pielęgnować, dać odpocząć itd :) miłej niedzieli jeśli tylko :)

report |

issa,  

o, masz :d fakt. ja chyba też w życiu nikogo nie zdobyłam :) może dlatego tak tutaj mnie zaciekawiło, jak z tym może być

report |

deRuda,  

a w dziecienctwie liczyłam na to, że jakiś rycerz na białym koniu będzie mnie zdobywał :) a tu lipa, więc i od tej strony też mam mało informacji :)

report |

jeśli tylko,  

ogród lubi nawet w czasie odpoczynku (także drugiej strony) usłyszeć "dzień dobry ogrodzie, dobrze, że jesteś " ;)

report |

deRuda,  

o tak :) dobre słowo zawsze w cenie :)) zwłaszcza szerze powiedziane :) lepiej się wtedy odpoczywa, czasem nawet bez słów, dobre spojrzenie potrzebne :)

report |

issa,  

heh, kurczę, to mi uzmysłowiłaś, deRuda, że ja chyba ani razu w dźwiedzięctwie nie myślałam o tym, że mnie rycerz na białym koniu doścignie

report |

issa,  

znaczy, w ogóle taki motyw rycerz plus niedźwiedziątko w dorosłym mi nie zaświtał, heh. serio

report |

deRuda,  

ano widzisz ;)))

report |

issa,  

ano, widzę ;d

report |

dracena,  

a czy ja mogę podpiąć sie z wierszem? dla mnie,właśnie to może byc odpowiedzią:)))

report |

jeśli tylko,  

Dracenko, jasne ;)

report |

mua,  

ja bym dał ogłoszenie - – X letnia " baba " /szuka wojowniczego draba hehhe

report |

jeśli tylko,  

co wy tak z tym wojowaniem? dopisujecie co tam nie ma.. Zdobywczego - to się mogę zastanowić ;))

report |

issa,  

Słownik mówi: 1. «odebrać coś komuś przemocą» 2. «uzyskać ileś punktów lub jakieś miejsce w rywalizacji» 3. «pozyskać coś, o co się zabiegało» 4. «osiągnąć coś wartościowego» 5. «zjednać sobie czyjeś względy»

report |

issa,  

We wszystkich znaczeniach (niezależnie od nasilania się lub słabnięcia motywu walki / podboju itp., itp krewniaków i powinowatych, i in. przyjaciół królika) pojawia się bardzo mocny, intensywny motyw oceny. Jak dominacja waloru oceny / taksacji wartości ma się do miłości rozumianej jako uznanie dla "Jest" - i to jest najważniejsze?

report |

issa,  

definicje ze słownika rozwijają, rzecz jasna lub niejasna, znaczenia dla słów zdobyć / zdobywać

report |

mua,  

takiego życzę .... aaalleee z raz Jemu sie przyznaj " poczułam sie zdobyta " żeby wiedział hehehh

report |

jeśli tylko,  

czemu raz? ;)

report |

mua,  

napisałem z raz ...a reszta to ...pst ile zechcesz lub nie i do woli ;))

report |

issa,  

P.s. to w ogóle wszystko niesamowicie ciekawe. bo kiedy rozmawiałyśmy tam wyżej, ja, Ty, jeśli tylko, hoss, to ja poszłam na poszukiwanie znaczeń raczej intuicyjnie, z pamięci i doświadczeń; natomiast dzięki Twojemu Dziennikowi, kiedy odświeżyłam sobie plik ze znaczeniami ze słownika, to mogę precyzyjniej chyba nazwać powody wahania. I tak:

report |

issa,  

Cztery opisy na pięć - mówią "coś". Nie: ktoś. Coś to przedmiot, nie podmiot. Rzecz, lub inne zjawisko nieosobowe. Zatem, ze słownikowej perspektywy, w świetle Pięciu Świateł, ten, kto "zdobywa", w czterech zdarzeniach na pięć będzie myślał o zdobywanym "coś".

report |

issa,  

Ostatnie znaczenie, w którym wreszcie pojawia się "ktoś", składnik osobowy, jest w takim uszeregowaniu znaczeniem wtórnym wobec pochodzenia od "odebrać coś przemocą" i pozostałych.

report |

issa,  

Zapewne historycznie wtórnym: najpierw posługiwano się "zdobyć" wobec rzeczy, później, analogicznie, przeniesiono typ relacji z układu: człowiek-rzecz na układ człowiek-człowiek.

report |

issa,  

Historie słów dzieją się jak historie ludzi: ich przemiany w świecie ludzkim odzwierciedlają przemiany u ludzi, wśród nich, w światach, które tworzą, i w samych ludziach.

report |

issa,  

Zatem, jest możliwe, że "zdobyć" dotyczyło również i dawniej ludzi, nie tylko rzeczy. Jednak wobec katalogu ze słownika, wydaje się bardzo prawdopodobne, że jeżeli i dawniej dotyczyło wraz z rzeczami i ludzi, to prędzej tych, których (z obecnych punktów widzenia, pryzmatów, pojęć o świecie) naturalniej, ze względu na ich pozycję życiową, można było urzeczowić: niewolników, kobiet, jeńców, branki itp., itd.

report |

issa,  

Jest też prawdopodobne, że z czasem, im więcej abstraktu przybywało światu w miejsce mięsa i świadomości mięsa, tym mocniej słabła ;d świadomość znaczenia; w sytuacji, gdy coraz więcej może się dziać wewnątrz, niewidzialnie, to i coraz bardziej w ukryciu może żyć pierwotne, i wcale nie zabite, znaczenie słowa. Jego źródło oddala się wprawdzie coraz bardziej, ale to nie znaczy, że go nie ma.

report |

issa,  

Słabną też wtedy w świecie zewnętrznym echa jego dawnych mocy: słowo zaczyna żyć trochę jak zdegradowany pokurcz (och, czemu to małe miałoby szkodzić? no, nie rozśmieszajmy się! Przecież to nic takiego!)

report |

issa,  

Podczas gdy pod skórą - trwają sobie w spokoju jego rzeczywiste siły:) I dyktują warunki użycia. Tyle że, wobec niewidzialnienia wśród ludzi, mogą cichcem, podczas gdy kiedyś mogły otwarcie.

report |

issa,  

Nawet w najmłodszym, skarlałym znaczeniu, które sobie zaczęło żyć zapewne wtedy, gdy stopniowo cichły w świecie już głosy bitew, gdzie walczono twarz w twarz, i gwar targów, na których niewolników sprzedawano otwarcie (zamiast jak dziś nieraz, w przymusie ekonomicznym z mamroczącą sobie w tle Deklaracją Praw Człowieka, pokątnie, chociaż z myślą niezmienioną wobec sprzedawanego człowieka)

report |

issa,  

sednem słowa pozostaje: trofeum.

report |

issa,  

I tak, wreszcie, mogę iść spokojniej w real, kiedy chyba zrozumiałam, co mnie tak naprawdę gryzło (grizzlyzło ;d) w zapisie z Dziennika :)

report |

issa,  

Otóż, wobec znaczeń tak żyjących, tak (nomen omen ;d) ujętych, jak wyżej, to formuła sensu może dziwić, heh.

report |

issa,  

Bo wydaje się, że 1-5 podpowiadałyby raczej inną. O, taką:

report |

issa,  

Kobietę zdobywa się stale, choćby i codziennie, nawet drobnym słowem lub gestem. Kto to rozumie i chce rozumieć - może wybierać jedynie między żoną a babą. I zna tylko ten smak.

report |

issa,  

:) ot, niespodzianki. idę do później. kic

report |

jeśli tylko,  

cieszę się, że tekst wywołał aż tyle przemyśleń :))

report |

issa,  

i ja też :) to była dla mnie przygoda, o której będę pamiętać. zatem, tym bardziej dziękuje dźwiedź za dziennik jeśli tylko ;d (że tak sobie poaliteracjuję z radości:)

report |

jeśli tylko,  

a konkluzję każdy może mieć swoją ;)

report |

issa,  

ano, jak najbardziej, jasne, że może sobie Każdy mieć to, co tam dusza wyśpiewa i co mu z niej powygląda. Ja mojej konkluzji jako snajper-skrytobójca ani otwartobójca bronić nie zamierzam ;d

report |

jeśli tylko,  

chyba zależnie od definicji. Absolutnie subiektywnych

report |

issa,  

tu już chyba aż tak całkowita zgodność się kończy. co jednak może swobodnie skutkować szukaniem, jakie zakresy pozostaną wspólne, pomimo różnic, czy z nimi po prostu.

report |

issa,  

Otóż, z dźwiedziej perspektywy Misia Dzyń-Dzyń, który poczuł się tutaj teraz trochę jak Dzwoneczek od Piotrusia Pana :), istnienie "definicji absolutnie subiektywnych" jest możliwe. Jasne, że tak.

report |

issa,  

Jest możliwe pod jednym drobnym warunkiem. Mianowicie takim, że

report |

issa,  

ten, kto staje się sprzymierzeńcem poglądu o możliwości istnienia "definicji absolutnie subiektywnych", godzi się zarazem na logiczny skutek takiej zgody.

report |

issa,  

A skutkiem realnego przyjęcia i realnego stosowania w życiu reguł postępowania, które wynikają z takiej zgody, jest zarazem przyzwolenie na to, by fundamentem kultury stal się absolutny chaos :)

report |

issa,  

I by istniała wraz z nim wiara, że chaos jest porządkiem, w którym ktokolwiek wie jeszcze, jak się co nazywa.

report |

issa,  

Bez takiego warunku "definicja absolutnie subiektywna" może sobie naturalnie istnieć, bo i czemu miałaby nie istnieć. Tyle że zmienia status poznawczy: z poglądu, który może zasilać rzeczywistość jako bliski odpowiednik rzeczywistości, zmienia się w mrzonkę. Utopię. Którym próbuje się nadawać wygląd realności. Lub, i wtedy to już mniej zabawne, próbuje się wcielać je w życie. Ze wszystkimi prawdopodobnymi skutkami urzeczywistniania utopii.

report |

issa,  

I na koniec może ilustracyjny konkret.

report |

issa,  

Powiedzmy / wyobraźmy sobie / przyjmijmy, że chcemy zdefiniować "absolutnie subiektywnie" - chleb.

report |

issa,  

Jasne, że można stworzyć niezliczone obrazy słowne chleba, które go subiektywizują w zależnościach od doświadczeń, wiedzy, pochodzenia, emocji, myśli, postaw itp., itd., itd. tego, kto definiuje chleb.

report |

issa,  

Jednak ta nieskończona różnorodność ma pewną granicę.

report |

issa,  

Jest nią ta granica, do której słuchacz / czytający / odbiorca człowieka, który definiuje chleb, jest w stanie na podstawie słów zidentyfikować, o jakie zjawisko w rzeczywistości spoza języka w ogóle chodzi.

report |

issa,  

Taka identyfikacja staje się niemożliwa realnie, jeżeli zacznie się wierzy w realność "definicji absolutnie subiektywnej". Zwyczajnie. Niemożliwa.

report |

issa,  

"Absolutność subiektywnego" wyklucza wspólnotę.

report |

issa,  

Brak jakiejkolwiek wspólnoty Ja z resztą świata wyklucza możliwość używania języka z sensem.

report |

issa,  

Brak możliwości używania języka z sensem rujnuje kulturę. Samo jej pojęcie staje się bez sensu. Staje się asensem.

report |

issa,  

Bo o "kulturze" w znaczeniu "wszelkie konfiguracje artefaktów" można mówić wyłącznie tam, gdzie jest jakakolwiek wspólnota. Bodaj jej cień, ślad najmarniejszy, najbledszy.

report |

issa,  

"Absolutnie subiektywne" wyklucza jej istnienie z sensem.

report |

issa,  

Zostaje asens. I można go pielęgnować jak sens. Bo niby czemu nie?

report |

issa,  

Pytanie może brzmieć choćby: po co? po co pielęgnować ten asens jak sens?

report |

issa,  

(kic)

report |

jeśli tylko,  

ja o subiektywnej definicji , a Ty o nieskończoności subiektywności ;))

report |

issa,  

:) to do czego służyło w Twoich intencjach słowo "absolutnie"?

report |

alt art,  

zapamiętam sobie; a nuż..

report |

jeśli tylko,  

a bo to wiadomo? :)

report |

jeśli tylko,  

dracenko, dziękuję za podpięcie :)) bo w Twoim tekście jest coś, co jest konieczne i bardzo mi się podoba "pełnymi garściami" ;)))

report |

dracena,  

początek to wiara,później życie:))

report |

jeśli tylko,  

jeśli od początku (kiedy by nie nastąpił ten własnie początek ;) nie ma głodu - nie będzie apetytu :))

report |



other diaries from: 22-11-2017 , 03-11-2017 , 02-11-2017 , 27-10-2017 , 18-10-2017 , 11-10-2017 , 02-10-2017 , 30-09-2017 , 29-09-2017 , 25-09-2017 , 18-09-2017 , 09-09-2017 , 25-08-2017 , 04-08-2017 , 11-07-2017 , 05-07-2017 , 09-06-2017 , 26-05-2017 , 17-05-2017 , 25-04-2017 , 23-04-2017 , 19-04-2017 , 25-01-2017 , 14-12-2016 , 08-12-2016 , 14-11-2016 , 08-11-2016 , 27-10-2016 , 22-10-2016 , 15-10-2016 , 30-09-2016 , 28-09-2016 , 17-09-2016 , 16-09-2016 , 08-09-2016 , 01-09-2018 , 25-08-2016 , 10-08-2016 , 14-07-2016 , 30-06-2016 , 26-06-2014 , 21-06-2016 , 19-06-2016 , 07-06-2016 , 04-06-2016 , 21-05-2018 , 01-04-2016 , 14-03-2016 , 01-03-2016 , 26-02-2916 , 19-02-2016 , 14-02-2016 , 13-02-2016 , 09-02-2016 , 05-02-2015 , 24-01-2016 , 23-01-2016 , 19-12-2015 , 05-12-2015 , 10-11-2015 , 05-11-2015 , 31-10-2015 , 21-10-2015 , 09-10-2015 , 19-09-2015 , 12-09-2015 , 05-08-2015 , 04-08-2015 , 24-07-2015 , 11-07-2015 , 06-07-2015 , 01-07-2015 , 29-06-2015 , 21-06-2015 , 11-05-2015 , 13-03-2015 , 06-03-2015 , 01-03-2015 , 12-02-2015 , 18-12-2014 , 09-12-2014 , 04-12-2014 , 29-11-2014 , 28-11-2014 , 09-11-2014 , 21-10-2914 , 09-10-2014 , 28-09-2014 , 23-09-2014 , 15-09-2014 , 06-09-2014 , 20-08-2014 , 11-08-2014 , 05-08-2014 , 29-07-2014 , 16-07-2014 , 08-07-2014 , 23-06-2014 , 17-06-2014 , 13-06-2014 , 11-06-2014 , 05-06-2014 , 28-05-2014 , 23-05-2014 , 22-05-2014 , 14-05-2014 , 05-05-2014 , 20-04-2014 , 11-04-2014 , 05-04-2014 , 26-03-2014 , 25-03-2014 , 24-03-2014 , 23-03-2014 , 14-03-2014 , 11-03-2014 , 06-03-2014 , 05-03-2014 , 27-02-2014 , 25-02-2014 , 21-02-2014 , 19-02-2014 , 15-02-2013 , 13-02-2014 , 13-02-2014 , 08-02-2014 , 01-02-2014 , 23-01-2014 , 18-01-2014 , 12-01-2014 , 06-01-2013 , 06-01-2013 , 06-01-2013 , 05-01-2013 , 03-01-2013 , 01-01-2013 , 01-01-2014 , 31-12-2013 , 28-12-2013 , 25-12-2013 , 20-12-2013 , 15-12-2013 , 14-12-2013 , 05-12-2013 , 30-11-2013 , 28-11-2013 , 26-11-2013 , 23-11-2013 , 19-11-2013 , 17-11-2013 ,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register