
Lady, 6 marca 2011
Pewnym jest, że być odważnym-
to cecha przypisywana rycerzom, bohaterom.
Jednakże i "poeci"- walcząc przy pomocy
słów-skrzydeł, mogą się w tej dziedzinie
wykazać. Albowiem jest to rodzaj twórczego
ekshibicjinizmu, przyznania się, otwarcie ...
Wykazać się odwagą (... więcej)
Agnieszka M. J.-Hallewas, 6 marca 2011
Scena 2.
Na scenie dwa krzesła, stolik. Wchodzi JOANNA z talerzem, siada. Wchodzi ANNA, siada na drugim krześle.
JOANNA
To jedzenie jest okropne. Patrzy na mnie.
Odsuwa talerz
Nie będę tego jadła.
ANNA
Spróbuj. Zamknij oczy przy pierwszej łyżce. Wyobraź sobie, że to ambrozja. Śmieje (... więcej)
Agnieszka M. J.-Hallewas, 6 marca 2011
ANNA
Jeśli Pani chce spać, niech Pani śpi. Mnie się nie chce.
PELĘGNIARKA
Bezczelna. Masz spać –jest noc!
ANNA
To Pani za chwilę wszystkich obudzi, niech Pani już idzie.
PELĘGNIARKA rozzłoszczona
Masz się mnie słuchać! Ma być porządek!
Na scenę wychodzi rozespana JOANNA
JOANNA
(... więcej)
Agnieszka M. J.-Hallewas, 6 marca 2011
Horror czyli Księga Imion
Akcja sztuki rozgrywa się w szpitalu psychiatrycznym.
Osoby:
Anna
Doktor Dorota
Terapeutka Ilona
Joanna – personifikacja pacjentek
Pielęgniarka
Ordynator
Akt I Rozpoznawanie
Scena 1.
Na poduszce siedzi Anna. Pisze coś w swoim (... więcej)
Adrian Hyrsz, 5 marca 2011
Posłanki PiS-u posłały posła Platformy do sklepu po reformy. Ten miast okazałych reform zakupił był liche stringi.
Przegiął strunę.
"Co on sobie myśli, że my takie łatwe, pasek na dupie,
na bok odsuwasz i jazda!
Pizda nie jadaczka, na zawołanie się nie otwiera".
Urażone (... więcej)
Komisarz, 1 marca 2011
Nigdy dotąd nie był tak blisko jej świata. Ale nie był jego. Przeszył go dreszcz, kiedy pomyślał, że jednak mógł tam być. Wszystko było na wyciągnięcie ręki.
Na Court Street wjechał z Crestent Road. Czy ominął zakaz? I tak, i nie. Przejazd akurat był otwarty, jakby ktoś ważny (... więcej)
Aleksandra RB, 25 lutego 2011
Zwieszam głowę.
Szukam intensywnie siebie w labiryncie tęsknot.
Nie ma - i już.
Lzy cisną się do oczu - czuję jak pękają poszczególne skorupy wrażliwości.
Drżącymi dłońmi próboję układać puzzle.
Naiwniak.
Bezsilność ogarnia członki.
Dzieciecy płacz balansuje w psychice. (... więcej)
JoT Eff, 23 lutego 2011
Drzewa mojej matki,
rozczarowanej życiem
jak trzy siostry Czechowa,
stoją gołe, umoczone w kałużach.
Lecz co tu robi walizka,
którą kobieta w kapeluszu
z obrzydzeniem trąca laską?
Wygląda jak te z Muzeum Auschwitz.
Poznaję, ma ten sam przedwojenny fason.
Spekuluję niczym (... więcej)
JoT Eff, 23 lutego 2011
Nawet teraz, po upływie trzech dziesięcioleci
wyraźnie pamiętam każdy szczegół krajobrazu,
zielony lasek jodłowy, miękkie linie horyzontu,
zapach skoszonej pszenicy, uporczywe szczekanie psa,
i piasek. Mnóstwo piasku. Hałdy piasku, doły piasku.
Ten żółty słoneczny piasek jest przekleństwem (... więcej)
JoT Eff, 21 lutego 2011
Mam dziesiec lat i nie jestem trędowaty.
Dzieciom w Egipcie wolno wszystko.
Wolno chwycić się łódki
pełnej tłustych turystów
i sru do przodu.
Kiedy tak płynę to myślę
o kamiennym Sfinksie,
mumiach i hipopotamach,
o zagubionej dziewczynce,
co rozprawia się ze złym
czarownikiem
(... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
wiesiek
28 marca 2026
violetta
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
absynt
28 marca 2026
dobrosław77
28 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
28 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)