Drzewa mojej matki,
rozczarowanej życiem
jak trzy siostry Czechowa,
stoją gołe, umoczone w kałużach.
Lecz co tu robi walizka,
którą kobieta w kapeluszu
z obrzydzeniem trąca laską?
Wygląda jak te z Muzeum Auschwitz.
Poznaję, ma ten sam przedwojenny fason.
Spekuluję niczym oni, co twierdzą,
że ucieczka Żydów z Egiptu była ucieczką
złodziei, uginających się pod nadmiarem złota
i dlatego tak wolno szli, i dlatego do dzisiaj
za tę grabież płacą życiem.
Lecz jeśli przyjrzeć się dokładniej,
prócz nagich drzew, kałuż po deszczach,
kobiety z laską i porzuconej starej walizki
nie widać mojej matki, ani przedwojennych Żydów.
chyba rzeczywiście mnie zmusicie, swoim milczeniem, wklejać opisy do zdjęć w dziale poezji.
zgłoś
Wklejaj do poezji - wszak to tylko formalność a łatwiej dostępne i widoczne są.
zgłoś
muszę niestety znikać, bo idę w gości do kogoś kto robił zdjęcia samemu Herbertowi, Lemowi, Kapuścińskiemu i mi :)
zgłoś
Z wymienionego grona jesteś zdecydowanie najpiękniejsza.
zgłoś
w kryteriach, branych przez ciebie, pod uwagę to żadna konkurencja.
zgłoś
niezaleznie od zdjecia mysl zawarta mocna...
zgłoś
Podoba mi się:)
zgłoś
Dziękuję, ekfraza ewoluuje, mam manię poprawiania.
zgłoś
O ,to jest coś !!! Jak ta czarno biała fotografia i ileż odniesień. I historia.( le nie czarno biała!) Az do zarąbistej pointy.
zgłoś
Dziękuję Jarku. Bardzo. Jeden obraz, a tyle skojarzeń. To musi być dobry obraz.
zgłoś
oczywiście na tak
zgłoś
Dariuszu dziękuję, że odnalazłeś moją ekfrazę :)
zgłoś
dobre bardzo
zgłoś
do myślenia -wartościowy :))
zgłoś
poczytałam sobie... pozdrawiam :)
zgłoś