5 marca 2011

proza

Adrian Hyrsz
Adrian Hyrsz

Dzień kobiet na Wiejskiej

Posłanki PiS-u posłały posła Platformy do sklepu po reformy. Ten miast okazałych reform zakupił był liche stringi.
Przegiął strunę.
"Co on sobie myśli, że my takie łatwe, pasek na dupie,
na bok odsuwasz i jazda!
Pizda nie jadaczka, na zawołanie się nie otwiera".
Urażone opozycjonistki postanowiły więc wstrzymać się od głosu.
Laska marszałkowska opadła.
Reformy szlag trafił.
Rząd nie będzie uprawiał nierządu.
Opozycja ani myśli o żadnych pozycjach.

gabrysia cabaj
6 marca 2011 o 09:07

przecież to jest wiersz

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się